Piłką do kosza: Playoffs 2013, czyli co będą mogli osiągnąć Clippers

Clippers_2013Ten artykuł postanowiłem napisać ze względu na moje ostatnie przemyślenia dotyczące drużyny z Los Angeles Clippers i fazy Playoffs, do której co prawda jeszcze daleko, lecz już można sobie wyobrazić jak zaciętą walkę będą toczyć zespoły zarówno ze Wschodu jak i Zachodu.

Pamiętając o nieporównywalnie słabej grze Clippers w ostatnich latach, chcę Wam przypomnieć jak to było jeszcze nie tak dawno, w 5 poprzednich sezonach.

Sezon 2011/12 Bilans: 40-26 (przegrana w półfinałach Konferencji Zachodniej) – V. Del Negro

Sezon 2010/11 Bilans: 32-50 – V. Del Negro

Sezon 2009/10 Bilans: 29-53 – M. Dunleavy, K. Hughes

Sezon 2008/09 Bilans: 19-63 – M. Dunleavy

Sezon 2007/08 Bilans: 23-59 – M. Dunleavy

Tak więc chyba już sami widzicie co albo raczej kto jest powodem coraz lepszej gry Clippers. Tak jest! Chodzi tutaj o nie kto innego jak Vinny’ego Del Negro, który swoim zaangażowaniem i dobrym kontaktem z zawodnikami z sezonu na sezon osiąga coraz to lepsze wyniki.

Gdy przyjdzie najbardziej wyczekiwany przez kibiców na całym świecie czas Playoffs, który będzie największym sprawdzianem umiejętności zawodników w tym młodym zespole. A więc sprawdźmy jakie szanse mieliby Ci młodzi oraz utalentowani gracze.

Point Guard

Chris Paul – Chauncey Billups – Eric Bledsoe

W kwietniu, bo to właśnie w tym czasie będą odbywały się Playoffs w drużynie z Los Angeles będzie już obecny, kontuzjowany do tej pory Billups, który po 3 rozegranych spotkaniach opuścił parkiety NBA na pewno byłby większym wsparciem dla drużyny (szczególnie w defensywie) niż młody i niezbyt doświadczony jeszcze Bledsoe, który dość przeciętne spotkania przeplata z bardzo słabymi. Z pewnością mocną, jeśli nie najmocniejszą stroną Clippers będzie ich rozgrywający – Chris Paul. Ten niezwykły zawodnik swoimi zdolnościami zaskoczyłby nie jednego przeciwnika. Pierwszopiątkowa „jedynka” Clipps zdecydowanie będzie bardzo dobrym wzmocnieniem dla reszty zawodników, a przede wszystkim dla graczy podkoszowych m. in. Blake’a Griffina, o którym mowa będzie w dalszej części tego wpisu.

Ocena: 5-

Shooting Guard

Willie Green – Jamal Crawford

Pierwszy z tej dwójki, czyli Green w tym sezonie rozpoczyna mecze wchodząc na parkiet w pierwszej piątce. Jak dobrze wiemy ten zawodnik przede wszystkim skupia się na obronie, w której radzi sobie całkiem nieźle chociaż pewnie mogłoby być lepiej, a znaczącym wzmocnieniem pozycji rzucającego obrońcy w drużynie z Los Angeles zdecydowanie jest Jamal Crawford. Ten zawodnik przyszedł do Clippers z Portland, gdzie nie notował najlepszych zdobyczy w swojej karierze głównie z powodu grania jako rozgrywający. Wręcz przeciwnie jego kariera toczy się w LA. Rezerw0wy Clipps do tej pory średnio zdobywa 16.6 pkt, 1.7 zb i 2.5 ast. I jest nie najgorszym kandydatem do zwyciężenia w tym sezonie w kategorii Sixth Man of the Year. Crawford podczas Playoffs bardzo często może decydować o wygranej Clipps.

Ocena: 4+

Small Forward

Caron Butler – Matt Barnes – Grant Hill

Niscy skrzydłowi nie należą do mocnej strony Clippers. Pierwszopiątkowy Butler rozgrywa najgorszy w swojej karierze sezon, w którym średnio notuje tylko 9.8 pkt, 2.7 zbiórki i 1 asystę. Drugim z zawodników na pozycji SF jest Barnes. Ten zawodnik zazwyczaj gra bardzo regularnie i gra najlepszy sezon w swojej karierze. Jest on bardzo dobrym zmiennikiem dla słabo grającego Carona, a wraz z Crawfordem tworzą świetny duet, który często zaskakuje ilością zdobytych wspólnie punktów. Ostatnim z zawodników grających na tej pozycji jest weteran NBA, czyli Hill. Zawodnik ten do fazy Playoffs z pewnością wniesie dużo doświadczenia, które na pewno przyda się młodej drużynie z Los Angeles.

Ocena: 4

Power Forward

Blake Griffin – Lamar Odom

Blake Griffin jest zawodnikiem, który ciągle się rozwija i pokazuje to w większości spotkań. Blake powoli staje się graczem, który nie tylko potrafi wsadzić piłkę do kosza, lecz bardzo dobrze pokazuje się, także grając akcję Pick ‚n’ Roll z Paulem oraz coraz lepiej wychodzi mu granie tyłem do kosza. Podkoszowy Clippers jest najlepszym strzelcem swojej drużyny. W fazie Playoffs mógłby mieć lekkie problemy z kilkoma przeciwnikami. Jeśli chodzi o nie docenianego Odoma to uważam, że ten zawodnik mimo niskiej średniej zdobywanych punktów, bardzo się przydaje tej drużynie, a przede wszystkim Lamar dużo zbiera.

Ocena: 5-

Center

DeAndre Jordan – Rony Turiaf – Ryan Hollins

Środkowy drużyny z LA nie jest zawodnikiem specjalnie wyróżniającym się swoimi umiejętnościami, ponieważ gra bardzo nie równo. Co prawda ten zawodnik w tym sezonie osiąga najlepsze wyniki w swojej karierze, ale są one naprawdę niskie. Jeśli chodzi o grę tego gracza w Playoffs to uważam, że będzie mu bardzo ciężko walczyć z innymi podkoszowymi, którzy tak naprawdę są lepsi od DJ’a. Za Jordana z ławki wchodzi Turiaf, który gra na bardzo przeciętnym poziomie, żeby nie powiedzieć gorzej. Rony ma czasem swoje jakieś tam udane spotkania, ale w PO liczą się wygrane w seriach, a nie pojedyńcze zwycięstwa. Jeśli chodzi o Hollinsa to wchodzi on zazwyczaj w ostateczności lub gdy Clippers mają przewagę +15 w ostatnich minutach spotkania, a w Playoffs raczej takich momentów nie powinno być.

Ocena: 3+

Podsumowanie:

Moim zdaniem mimo naprawdę świetnego sezonu Clippers, ich czas dopiero nadejdzie. Zdecydowanie jest to zespół zbyt młody i za mało doświadczony, a indywidualności same meczu nie wygrają. Świetne mecze Chrisa Paula, Blake’a Griffina i Jamal Crawforda mogą nie wystarczyć do podjęcia walki o Mistrzowstwo NBA. W Clipps po prostu brakuje „tego czegoś”, lecz ten zespół ciągle się rozwija i z roku na rok grają coraz lepiej.

Myślę, że ta rozwijająca się drużyna, w przyszłości naprawdę przez długie lata może utrzymywać się w czołówce ligi. Dzięki temu niezwykle udanemu sezonowi, Clippers wyszli z cienia swojego sąsiedniego zespołu z Los Angeles i nie są już drużyną, z którą każdy jest w stanie wygrać.

Fani drużyny z LA największe podziękowania powinni kierować przede wszystkim do wspomnianego wcześniej Vinny’ego Del Negro, który przejął niesamowicie słabo grających Clipps i naprawił problemy tego zespołu. To właśnie dzięki niemu w Los Angeles możemy oglądać koszykówkę na najwyższym poziomie.

Clippersom życzę jak największych osiągnięć oraz w przyszłości nie doczekanego dotychczas Mistrzostwa NBA, a Was zachęcam do czytania kolejnych artykułów z mojej nowej serii „Piłką do kosza”.

Mateusz Musiał

Fan NBA od 2010 roku. Najbardziej oddany jest młodym zespołom takim jak Clippers. Wierny fan Chrisa Paula i Derricka Rose'a. Mimo niższego poziomu często bywa na meczach PLK. Miłośnik serii gier NBA 2K.

15 komentarzy

  1. mattafix pisze:

    nie wiem czy autor wie, ze clippersi sa jedna z najstarszych ekip w calej nba…wydaje mi sie, ze jednak maja to doswiadczenie
    –> szczegolnie: paul,billups(wie co trzeba zrobic, aby zdobyc tytul), grant hill, lamar odom

    • Mateusz Musiał pisze:

      Niby tak, ale Billups, Hill lub tym bardziej Odom nie weźmie w odpowiednim momencie ciężaru gry i nie doprowadzi drużyny do zwycięstwa. Bardziej liczyłbym na Griffina i wspomnianego przez Ciebie Paula. Tylko, że Griffin trochę niedoświadczony.

    • woy9 pisze:

      Powstała w 1970 jako Buffalo Braves i ale i jedną z najsłabszych w historii, która nic szczególnego nie zwojowała:

      Championships 0
      Conference titles 0
      Division titles 0

      W dodatku zasłynęła faktami ,że swoich najlepszych graczy wybranych z draftu rozdawała za słabszych zawodników lub takich , którzy nie wróżyli wspaniałej przyszłości. Doc Rivers i Bo Kimble (kontuzje go zniszczyły) oddany do Knicks, Danny Manning oddany do Hawks za Wilkinsa (odszedł po połowie sezonu), Antonio McDyess sprzedany to Denver za gotówkę.

  2. Tomek pisze:

    Fajny artykuł i wszystko spoko. Jestes jednak pewien, ze to Vinny jest odpowiedzialny za sukcesy? Może to jednak przyjście Crisa i wyzdrowienie Blake’a dało „to coś”, potrzebne do zwycięstw.

    • Mateusz Musiał pisze:

      Masz rację, tylko czy Dunleavy byłby w stanie tak dobrze poprowadzić ten zespół nawet z Chrisem i ze zdrowym Griffinem? Trochę w to wątpie, aczkolwiek mogę się mylić.

    • Mateusz Musiał pisze:

      Chociaż bilans Del Negro w pierwszym sezonie w Clippers może potwierdzić Twoje słowa.

  3. dp pisze:

    przestalem czytac gdy przeczytalem ze Vinny jest odpowiedzialny za sukces clipps..przedewszystkim sukces przyszedl z przybyciem CP3 ktory tak naprawde jest tam liderem i trenerem zawodnicy bardziej sluchaja sie CP3 niz Vinnego zreszta teraz widac gdy CP3ma kontuzje ile DelNegro ma do zaoferowania.Paul wynosi cllipers na wyzszy poziom bez niego sa tylko dobra druyna z nim sa druzyna z ktora wszyscy sie licza

    • adam23 pisze:

      Potwierdzam. CP3 to najlepszy rozgrywajacy w lidze, nadaje tempo, to prawdziwy generał, nawet pod D’Antonim Clippers nie mieliby gorszego bilansu. Wsrod grajacych PG podobne cechy ma Kidd no i moze Nash (który gdzies przy Kobem te cechy stracił). A artykul beznadziejny, bez ładu i składu, chaotyczny i pełen błedów.

  4. Tomek pisze:

    Myśle, że najuczciwej bedzie stwierdzic, ze sukces ma wielu ojcow ;) Poza tym, koszykowka to sport drużynowy, do której zaliczam również trenera. Ani sam Paul nie odnosie sukcesów (czasy Hornets), ani Del negro nie wygra z kiepskimi zawodnikiami (pierwszy sezon w LAC).

  5. gratek pisze:

    PG, ocena: tylko (!) 5 minus. No bez jaj :-)
    Najbardziej efektywny duet jedynek w lidze, w tym jeden jest niekwestionowanie najlepszym rozgrywającym na Świecie.
    Nie zapominając, że jeszcze kontuzjowany jest eks All-Star.
    Jestem ciekaw jaki setup zasłużyłby na pełne 5 jeśli nie ten.

    • woy9 pisze:

      Gratek zobacz jak źle i wręcz słabo grali przy serii porażek bez Paula. BTW. Billups jeszcze nic nie zagrał poza 3 grami i nie znamy formy jego w obecnych rozgrywkach. Stąd też ten minus podejrzewam trzeba oceniać teraźniejszą sytuację a nie potencjalną przyszłość.

  6. fvz pisze:

    niestety artykuł słaby i mało w nim prawdy…

    1. przyjście Paula wywindowało Clippersów, a nie Del Negro.
    2. Doświadczenie Clippers mają – Paul, Billups, Odom, Hill, Crawford…
    3. autor pisze, że Billups nie jest w stanie brać gry na siebie? Zatem dlaczego pokłada w nim takie nadzieje, i twierdzi, że jak wróci to będzie git, bo „wie co zrobić żeby zdobyć tytuł”?? – czy to nie oznacza bycia clutch factorem w PO? Nie pamietasz jakie rzeczy robił Billups z Pistons w finałach? Zdecyduj sie Panie jakie jest twoje stanowisko w tej sprawie.
    4. Oceny pozycji – PG – 5-? a kto ma całą 5? Skoro trio Paul-Billups-Bledsoe to nie 5 to kto ma 5? Przecież Paul to najlepszy rozgrywający a Billups to klasa sama w sobie. Bledsoe przy nich wiele się nauczy i gra stopniowo coraz lepiej. SF na 4? Z Bulterem, Barnsem i doświadczonym Hillem? Dałbym więcej. Mają znacznie lepszą trójkę niż połowa drużyn w lidze. W zasadzie tylko z oceną C bym się zgodził… Centrów mają nijakich.

    Pozdrawiam

  7. cynik pisze:

    Pierwsza rundę może przejdą, ale na drugiej polegna i nie ważne na kogo trafią.

  8. manek pisze:

    hehe, no nieźle. sorry, ale uważam, że piszesz bzdury.
    Bledsoe to jeden z najlepszych rezerwowych PG w lidze, razem z Poulem i Billupsem minimum 5+, Billups, który szczególnie w defensywie ma być wzmocnieniem w porównaniu z Bledsoe;) hehe Bledsoe jest świetnym obrońcą i często broni przeciwko znacznie wyższym rywalom, 36 letni Billups jest niby od niego dużo lepszy??;)
    „Zdecydowanie jest to zespół zbyt młody i zbyt mało doświadczony”??? hehe celowo sprowadzili weteranów, żeby mieć doświadczenie, chcą wygrywać tu i teraz i mają chyba najlepszego obecnie w lidze franchise playera, który weźmie ciężar gry na siebie w najważniejszych momentach
    stwierdzenie, że Paul, Griffin i Crawford nie wystarczą też jest niezłe, biorąc pod uwagę, że Clippersi mają chyba najdłuższy i najbardziej wyrównany skład w lidze.
    ciekawe czym jest „to coś” skoro Chris Paul, świetny trener (ojciec sukcesów;) czy aby na pewno? nie zdarzyło się przypadkiem coś jeszcze???), ogromne doświadczenie, mocna ławka i świetnie uzupełniający się skład nie wystarczą by być pretendentem do mistrzostwa. Nie mówię, że są lepsi od Heat, Thunder, czy Spurs, ale Twój artykuł jest beznadziejny i zdecydowanie brakuje w nim „tego czegoś”

  9. blazers_pun_pl pisze:

    Zdrowi mogą dojść nawet do finału.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *