Flesz dnia z Enbiej #25: Świetne drugie kwarty Celtics, Pacers i Jazz, rekord Carmelo, blokujący Horford.

flesz dnia

Detroit – Indiana

Mecz odbył się w atmosferze wymiany z udziałem Tay’a Prince’a oraz Austina Daye’a a na mocy trójstronnego układu między Detroit-Memphis-Toronto Tłoki pozyskały Jose Manuela Calderona. Poza tym newsem mecz można opisać jako – bez historii.

Pacers zdominowali rywala od pierwszej kwarty do ostatniej; przed przerwą gracze Franka Vogela mieli już 18 oczek zaliczki, następnie złapali oni zadyszkę (na moment) podczas trzeciej odsłony, by postawić kropkę nad „i” w finałowych 12, minutach.

Trzech graczy Pacers zanotowało double-double, a byli nimi Roy Hibbert (18pkt i 11zb), Lance Stephenson (12pkt i 11zb) i Tyler Hansbrough (14pkt i 11zb). Głównie ta trójka poprowadziła gospodarzy spotkania to 12. wygranej z rzędu na własnym parkiecie.

Tłoki zagrały na miernej skuteczności – 36,4 % oraz przegrały walkę pod tablicami, 44-56. Kluczowym momentem były ostatnie minuty 2kw. podczas której miejscowi zanotowali zryw 18-2. Zawodził Brandon Knight, który trafił 3 z 12 rzutów i Pistons nie potrafili wykorzystać słabszego dnia Paula George’a (3-11). Była to 27. wygrana dla Indiany.

Wynik: 98-79 dla Indiany

Najlepsi w meczu: Hibbert (18pkt i 11zb), Hansbrough (14pkt i 11zb), Stephenson (12pkt i 11zb), Hill (15pkt) i West (14pkt) oraz Monroe (18pkt i 9zb), Stuckey (14pkt), Bynum (13pkt) i Drummond (4pkt i 14zb).

Sacramento – Boston

Celtowie próbują zapomnieć o stracie Rajona Rondo i poprawiają sobie nastrój na niżej notowanych przeciwnikach. Tak było minionej nocy we własnej hali, podczas konfrontacji z Kings. Fantastyczna, 63% skuteczność w pierwszej połowie, oraz wygrana druga odsłona 37-14 zaprowadziły Zielonych po 22. wygraną w sezonie.

Celtowie sporo dzielili się piłką, a to doprowadziło ich do drugiej wygranej przy absencji Rondo. W drugiej kwarcie szukanie wolnych pozycji doprowadziło graczy Doca Riversa do 14 celnych rzutów z rzędu! Miejscowym nie przeszkodził fakt, że pod koniec 1kw. parkiet – ze względu na uraz pleców – opuścił Jared Sullinger.

Jednym z podstawowych czynników, czemu Celtics wygrali, była defensywa A. Bradley’a na I. Thomasie. Playmaker Kings trafił pod presją tylko 2 z 10 rzutów i nie dotrzymywał kroku rywalowi (11pkt i 5as Bradley’a).

Aż sześciu graczy Riversa przekroczyło granicę 10 punktów, a najlepszym okazał się Paul Pierce z 16pkt i 10zb. Honor gości próbował ratować Tyreke Evans (19pkt i 11zb), ale nie uchronił on Królów od 5 przegranej w 6 ostatnich meczach.

Wynik: 99-81 dla Celtics

Najlepsi w meczu: Pierce (16pkt i 10zb), Garnett (13pkt i 9zb), Bass-Green-Terry (po 12pkt) oraz Evans (19pkt i 11zb) i Cousins (13pkt i 6zb).

Orlando – New York

Kolejne przekonujące zwycięstwo ostatniej nocy odnieśli podopieczni Mike’a Woodsona. Po wyrównanej pierwszej połowie (31-31 1kw i 20-20 2kw) do głosu mocniej doszedł Carmelo Anthony, który pobił 50-letni rekord Knicks Richiego Guerina. O ile Guerin zdobywał 20 (lub więcej) punktów w 29. Spotkaniach z rzędu, Melo uczynił to po raz 30. Carmelo mimo, że flirtował z rekordem to okazał się wszechstronnie grającym kolegą a świadczy o tym 20pkt-7zb-5as.

Anthony dostał świetne wsparcie od Tysona Chandlera (21pkt i 7as) oraz Ray’a Feltona (15pkt i 9zb, bez straty). Ponadto przy trzeciej z rzędu wygranej nad Magic świetnie spisali się rezerowowi: Stoudemire zaliczył 14 pkt, Smith i Prigioni dodali po 11 oczek.

Po stronie przyjezdnych celnością popisał się JJ Reddick (29pkt), któremu zabrakło 2pkt do rekordu punktowego kariery. Jameer Nelson dodał 21pkt, a Nik Vucević dołożył dublet (12pkt i 11zb).

Kluczową dla losu meczu znów okazała się skuteczność, która wynosiła aż 57% (49% Magic) po stronie NYK. Knicks trafiali też z 41% skutecznością zza łuku, przy 29% Magii.

Wynik: 113-97 dla Knicks

Najlepsi w meczu: Anthony (20pkt i 7zb), Chandler (21pkt i 7zb), Felton (15pkt i 9as), Stoudemire (14pkt), Prigioni i Smith (po 11pkt) oraz Reddick (29pkt), Nelson (21pkt) i Vucević (12pkt i 11zb).

Toronto – Atlanta

Raptors w oczekiwaniu na nową gwiazdę drużyny, Rudy’ego Gay’a stanęli przed wielką szansą wygranej nad Jastrzębiami. Zatrzymał ich zapędy jednak Al Horford, blokując dwa kolejne rzuty w przeciągu finałowych 12 sekund – Kyle’a Lowry’ego i Alana Andersona. Horford był najskuteczniejszym wśród Hawks, z 22pkt.

Zawodnik, którego zabraknie w All Star – zarówno jak Josha Smitha (20pkt i 11zb) flirtował z triple double uzyskując 22pkt-10zb-6as. Ponadto, znów z dobrej strony pokazał się imponujący wysoką skutecznością, Kyle Korver. Skrzydłowy Hawks jest od 2 mecze od rekordu klubu, należącego do Mookie Blaylocka, z 41. z rzędu meczami z trafioną trójką. Przeciwko Toronto trafił on 5 z 9 prób zza łuku.

Hawks piąty z rzędu mecz kończyli z co najmniej 10 celnymi trójkami i jest to nowy rekord organizacji patrząc na trwającą serię.

Raptors nie pomógł punktowy rekord sezonu Johna Lucasa III, który po odejściu Calderona będzie miał szansę na częstsze występy. W nocy zanotował 19 oczek. 23pkt – najwięcej w spotkaniu – zaliczył DeMar DeRozan.

Wynik: 93-92 dla Hawks

Najlepsi w meczu: Horford (22pkt,10zb,6as), Smith (20pkt,11zb), Korver (17pkt, 6zb) oraz DeRozan (23pkt), Lucas (19pkt), Anderson (15pkt), Lowry (14pkt i 10zb).

New Orleans – Utah

Paul Millsap dostał trzy czapy na starcie meczu z Szerszeniami, ale później się przebudził. Skrzydłowy Jazz okazał się najbardziej wartościowym graczem Ty’a Corbina zdobywając dublet; 25pkt i 11zb.
Zanim jednak na dobre rozkręcil się Millsap, Jazz musieli odrabiać 10-punktową stratę w pierwszej kwarty do Hornets, a goście grali bez kontuzjowanego Erica Gordona. Druga odsłona to popis Derricka Favorsa, wznoszącego się na wyżyny i niwelującego straty do rywala. Drugi numer draftu zanotował 15pkt i 6zb. Energii w poczynania ofensywne Utah dolał też Randy Foye, zdobywca 11 z 14 punktów podczas 2kw.

Foye przeszedł swoimi strzeleckimi wyczynami do wielkiej historii Jazz. Podczas 46. Występu osiągnął on pułap 100. Celnych trójek w sezonie i okazało się to szybciej niż mieli okazję czynić Jeff Hornacek lub John Stockton.

Od wygranej kwarty 32-18 w drugich 12 minutach Jazz-meni bardziej kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, przejmując wygraną na dobre w 4 odsłonie i wykorzystując swoich podkoszowych. Obok wyróżniającego się Millsapa, 22oczka dołożył Al Jefferson. Mimo, że 5 graczy Hornets ustrzeliło 10 punktów (lub więcej) to nie zdołali oni uchronić Szerszeni od 31. porażki w rozgrywkach.

Wynik: 104-99 dla Jazz

Najlepsi w meczu: Millsap (25pkt i 10zb), Jefferson (22pkt), Favors (15pkt), Foye (14pkt) i Marvin Williams (11pkt i 7as) oraz Vasquez (17pkt i 13as), Anderson (16pkt), Lopez (15pkt i 9zb), Davis (14pkt i 7zb).

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. Przy okazji Woy gratki bo przekroczyłeś 1000 komentarzy na Enbiej :)

  2. kosmos111 pisze:

    Heh, „ten, którego zabraknie w All Star” i wszyscy wiemy, że chodzi o Smitha…
    Orlando pikuje, Hibbert chyba w końcu zaczyna się budzić, no i ciekaw jestem jaką rolę będzie miał Calderon w Pistons (zwłaszcza, że mi trzymał fantasy h2h). Trochę się tam namnożyło obrońców, co lubią mieć piłę w łapach, Hiszpan chociaż tym się różni od Knighta czy Stuckeya, że woli podawać… (zważywszy na to jak ożywił Davisa to czekam na duet Jose-Drummond). A Raptors z kolei zostają już chyba z biedą totalną pod koszem…

    Ps. Go go go Knicks, bo nie zdzierżę Spo na ławce Wschodu podczas ASG

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *