Ciekawostki statystyczne – 27 stycznia

ciekawostki statystyczne

Kyrie Irving zrobił, co miał zrobić, i wygrał dla Cleveland Cavaliers mecz w Toronto. Kawalerzyści po raz pierwszy w tym sezonie wygrali trzy kolejne mecze.  Irving rzucił 32 punkty (w dwóch poprzednich meczach: 40 i 35)). Uncle Drew notował +30 oczek w każdym z sześciu ostatnich meczów wygranych przez Cleveland. Został piątym graczem w historii NBA, który przed ukończeniem 21 lat miał serię trzech meczów z 30 punktami (John Drew, Bernard King, LeBron, Durant).

– Zarówno Irving, jak i Jrue Holiday udowodnili, że w pełni zasłużyli na miejscówkę w All-Star Game. Holiday nie trafił game-winnera, bo nie musiał – dzięki 35 punktom (rekord kariery) zapewnił Szóstkom zwycięstwo nad Knicks jeszcze szybciej. To pierwszy gracz Sixers z tyloma punktami na koncie od 2007 roku (Willie Green 37). Zakończona seria Philly 436 spotkań bez 35-punktowego występu to rekord NBA.

Świetnie spisała się obrona Philadelphii, która zatrzymała NYK na 80 punktach (34,6% FG). Stare, dobre czasy – tylko Carmelo Anthony (25 pkt, 9-28 FG) i Amare Stoudemire (20 pkt, 8-13 FG) przekroczyli próg 10 punktów. Melo z trudem, ale zdołał zdobyć 20 punktów po raz 28. z rzędu. To druga najdłuższa seria w historii organizacji (Patrick Ewing). Rekord – 29 meczów – należy do Richie’go Guerina.

Jason Kidd potrzebuje 13 asyst do osiągnięcia progu 12000.

– Wizards są w gazie. Wygrali siedem z dziesięciu ostatnich meczów, dziś pokonując nie byle kogo, bo Chicago Bulls. Zatrzymali ich na 73 punktach, a w drugiej połowie – na 29 punktach (najgorszy wynik w sezonie). Było to ich piąte domowe zwycięstwo z rzędu, to dla nich pierwsza taka seria od blisko pięciu lat. Jedynym Bykiem z double-digits był Nate Robinson (19 pkt). Gdyby dołączył do niego Joakim Noah, byłoby to dla niego trzecie triple-double w karierze. Niestety, do 17 zbiórek i 10 asyst dodał tylko 9 punktów.

W ostatnich 29 sezonach tylko raz zdarzyło się, by żaden starter Chicago nie miał 10 punktów (2006 vs. Kings)

– Charlotte Bobcats po świetnym rzucie Geralda Hendersona jednym punktem pokonali u siebie Minnesotę Timberwolves i wreszcie zakończyli 16-meczową serię porażek w Charlotte. To ich pierwsze zwycięstwo we własnej hali od 21 listopada 2012. Tą serią ustanowili rekord organizacji, a i do rekordu NBA nie zabrakło wiele. W sezonie 1993/94 Dallas Mavericks przegrali u siebie 19 kolejnych meczów. Wilki przegrały dziś dziewiąty z 10 ostatnich meczów. 18-punktowa strata, jaką odrobili dziś Bobcats, oznacza, że dziś Rysie zanotowały swój najlepszy come-back w tym sezonie. Inne nowe rekordy sezonu to 50,7% skuteczności z gry Charlotte, 22 punkty Luke’a Ridnoura i 14 Ricky’ego Rubio.

– Houston Rockets wygrali dwa kolejne mecze po raz pierwszy od blisko trzech tygodni. Brooklyn Nets, którzy dzień wcześniej przegrali z Memphis Grizzlies 24 punktami, dzisiaj po raz pierwszy od momentu zwolnienia Avery’ego Johnsona i zatrudnienia PJ’a Carlesimo zanotowali drugą porażkę z rzędu.

Deron Williams w pierwszej kwarcie zdobył 20 punktów (7-7 FG, 4-4 3pt), mecz zakończył z 27 punktami i 11 asystami. Jedynym w tym sezonie graczem z +20 punktami w pierwszej kwarcie był Carmelo Anthony. Brook Lopez miał 21 punktów, 7 zbiórek i 5 bloków, ale Nets stracili w pomalowanym aż 60 punktów, zdobywając tylko 24 (50-31 dla Houston na deskach, Marcus Morris rekordowe 10 zbiórek). James Harden (29 pkt) trafił 13 z 14 wolnych (przerwał serię 36 trafień). 20 punktów i 16 zbiórek miał Omer Asik. Rekord kariery w asystach (11) pobił Chandler Parsons (16 pkt, 6 zb).

Fatalnie, wyłączając Derona, spisali się w pierwszej połowie starterzy Nets. Lopez, Johnson, Evans i Wallace przed przerwą zdobyli tylko 11 punktów (3-20 FG).

Rockets pokonali Nets po raz 12. z rzędu. Siatki nie pokonały ich od 2006 roku (w Houston od 2003).

– Bucks pokonali Warriors 109:102. Brandon Jennings zdobył 18 ze swoich 20 punktów w decydującej dla losów meczu trzeciej kwarcie (Bucks wygrali ją 35-19). Monta Ellis, który także zdobył 20 punktów, aż siedem dostarczył w ostatnich 33 sekundach spotkania. Bucks pod Jimem Boylanem są już 7-3. David Lee, all-star po raz drugi, zdobył 12 punktów i zebrał 15 piłek – zanotował 27. double-double w tym sezonie i zrównał się pod tym względem z liderem Zachiem Randolphem. 16 punktów, 11 zbiórek i 3 bloki – oto statline Larry’ego Sandersa. Podkoszowy Milwaukee po raz 29. z rzędu miał na swoim koncie min. jeden blok – to wraz z serią Tima Duncana najdłuższa trwająca passa w lidze.

– Spurs dopiero w czwartej kwarcie meczu z Phoenix Suns wyrwali ósme zwycięstwo z rzędu, 16. kolejne u siebie. Ostrogi nie przegrały w San Antonio od 19 listopada. Na 22 mecze u siebie przegrali tylko dwa razy. Tony Parker zdobył 31 punktów, z czego aż 11 w czwartej kwarcie.  Suns przegrali pierwszy z trzech meczów z nowym trenerem, Lindsey’em Hunterem. Stało się tak mimo 25 punktów Michaela Beasleya (rekord sezonu) oraz 23 oczek Jareda Dudleya (10-12 FG). Rekord organizacji Spurs to 22 kolejne wygrane w San Antonio (1999). Osiągnięcie to zostało dwa lata temu wyrównane.

– Nuggets zagrali w pierwszych trzech kwartach typowy NBA2K-basketball, zdobywając aż 101 punktów. Kings w całym meczu mieli 93. Od sezonu 2003/04 Nuggets wygrali 14 z 17 meczów z Sacramento u siebie. Denver jest 17-3 u siebie. 39 punkty w kwarcie (pierwszej) oraz 71 punktów w połowie to dla Nuggets rekordy sezonu. Poprzednie starcie z Kings wygrali 25 punktami, dziś różnica wynosiła 28 punktów. To ich największe zwycięstwa w tym sezonie. DeMarcus Cousins (3 pkt, 2 zb, 1-6 FG) nie zanotował double-digits po raz pierwszy od 17 meczów. W drugim kolejnym meczu ominął go zaszczyt double-double po tym, jak wcześniej miał serię sześciu DD.

Ty Lawson w 26 minut miał 26 punktów i 6 asyst. Żaden inny gracz w tym sezonie w tak krótkim czasie nie zanotował 25/5.

– Jazz pokonali po dogrywce Pacers 114:110, choć Indiana odrobiła w czwartej kwarcie 10-punktową stratę. Pacers musieli zrobić come-back tak naprawdę na własne życzenie, bo 18 ze swoich 21 strat popełnili w trzech pierwszych kwartach. Ostatecznie jednak przegrali. Swoje ostatnie zwycięstwo w Utah odnieśli w 2005 roku. Jazz wygrali szósty z rzędu mecz u siebie. Dopiero po raz czwarty w tym sezonie zdarzyło się, by rywal Pacers trafił połowę swoich rzutów. Indiana przegrała każdy taki mecz. Z ciekawszych statline’ów – George Hill otarł się o triple-double z 22 punktami, 9 zbiórkami i 8 asystami.

Utah w ostatnich czterech sezonach wygrało 14 z 19 meczów z dogrywkami. W tym okresie lepszy bilans mają tylko Lakers (15-2) i Nuggets (12-3).

– LA Clippers nawet bez Chrisa Paula powinni wygrać dzisiejszy mecz w Portland, jednak to Blazers zdobyli 10 ostatnich punktów tego spotkania, goście nie mieli ani jednego w ostatnich 2:38. Clipps odrobili 14 punktów straty dzięki 16 punktom Jamala Crawforda w drugiej połowie, ale i tak przegrali po raz czwarty z rzędu. Nicolas Batum zdobył 20 punktów, zebrał 10 piłek i rozdał 12 asyst (rekord kariery). To jego drugie triple-double w trzech ostatnich meczach! W tym sezonie tylko Rondo, Calderon i James mają na koncie więcej niż jedno TD. Blake Griffin miał 24 punkty, 10 asyst (wyrównany rekord kariery) i 8 zbiórek.

Batum został trzecim w ostatnich 10 latach graczem, który w RS zanotował TD w meczu wygranym przez jego drużynę jednym punktem (Kidd 2005, Westbrook 2011).

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *