Ciekawostki statystyczne – 26 stycznia

ciekawostki statystyczne

Timberwolves 101:114 Wizards

– W Waszyngtonie coraz lepiej. Wizards wygrali dziś szósty spośród dziewięciu ostatnich meczów. Oficjalnie przestali być  najgorszą drużyną w NBA. Z bilansem 10-31 nieznacznie, ale wyprzedzają Charlotte Bobcats (10-32). Rysie wróciły tam, gdzie ich miejsce:) Jeśli chodzi o Timberwolves – klątwa nadal działa, ma się dobrze, a Wilki przegrały osiem z dziewięciu ostatnich pojedynków i zajmują 10. lokatę na Zachodzie. Jak tak dalej pójdzie, spadną za LA Lakers.

– Po raz pierwszy w tym sezonie w starting-five wyszedł John Wall. Zdobył 14 punktów, rozdał 5 asyst i był jednym z sześciu Wizards, którzy zanotowali dziś double-digits. Najlepszym strzelcem zespołu był rezerwowy Jordan Crawford (19 pkt, 7-10 FG, 22 min).

– Choć obie drużyny rzuciły 215 punktów, żaden gracz nie uzbierał choćby 20. W ostatnich trzech sezonach to drugi taki przypadek (pierwszy w marcu 2012, Pacers-Knicks – również 215 pkt).

– Wizards, z Wallem czy bez, nie są ofensywną potęgą, dlatego trzeba wspomnieć o ich fantastycznej skuteczności z gry. Czarodzieje trafiły prawie 58% swoich rzutów.  Nawet po tak dobrym meczu ich procent trafień w sezonie (42,1%) jest najgorszy w NBA. 57,8% to najlepsza skuteczność Wizards osiągnięta w meczu z Minnesotą w całej historii ich rywalizacji oraz oczywiście nowy rekord sezonu dla Waszyngtonu.

Greg Stiemsma w 18 minut zdążył pobić rekord kariery, rozdał 6 asyst.

Celtics 111:123 Hawks OT

– Fajnie jest zakończyć pięciomeczową serię porażek pewnym zwycięstwem. Celtics prowadzili w Atlancie w połowie drugiej kwarty 48:21 i zmierzali po wygraną, która bylaby końcem kryzysu. Hawks mieli trochę inne plany – odrobili stratę i po dwóch dogrywkach wygrali. W drugiej OT sprezentowali Celtom „miniblowout” – wygrali ją 16:4. Celtics mają zatem już sześć kolejnych porażek na koncie (najdłuższa seria od 2007). Hawks wygrali po raz trzeci z rzędu i są 4-0 w meczach z dogrywką.

Rajon Rondo po raz drugi z rzędu zanotował triple-double (16/10/11). To jego 28. triple-double w karierze (Celtics 23-5) i piąte w tym sezonie. Ostatnim graczem, który w dwóch kolejnych meczach miał TD, był Andre Iguodala (2011). Dłuższą serię w ostatnim czasie miał tylko LeBron James (3, 2009). W 1989 roku Michael Jordan zanotował serię 7 triple-double z rzędu. Rondo jest pierwszym Celtem z takim osiągnięciem od 1997 roku (Antoine Walker) i pierwszym od ponad pięciu lat graczem, który zanotował TD w dwóch kolejnych przegranych przez drużynę meczach (Jason Kidd).

– Rondo zanotował triple-double w trzecim kolejnym meczu z Hawks. Nie często zdarza się, by jeden gracz w trzech kolejnych meczach przeciwko jednej drużynie miał TD. W latach 80. sztuki tej dokonał tylko Magic Johnson (przeciwko Nuggets, Sixers i Rockets), w 90. – Chris Webber (przeciwko Warriors), w tym tysiącleciu – Jason Kidd (przeciwko Bobcats).

– Hawks zrobili to u siebie po raz pierwszy w historii – odrobili 19-punktową stratę z halftime’u i wygrali. Po pierwszej połowie przegrywali 38:57.

Kyle Korver zdobył 27 punktów (najwięcej od lutego 2008), ale przede wszystkim pobił rekord kariery, trafiając 8 razy za trzy. To nie koniec – wszystkie osiem trafień nastąpiło w drugiej połowie spotkania. Dla Atlanty to nowy rekord organizacji w liczbie trafionych rzutów za trzy w jednej połowie spotkania. Ostatnim graczem Hawks z 8 celnymi trójkami w jednym meczu był Steve Smith (1997). Korver po raz 37. z rzędu trafił min. raz zza łuku. To najdłuższa aktywna seria w lidze, a do Mookie’go Blaylocka (42 mecze, rekord organizacji) brakuje mu coraz mniej. Poprzedni career-high w liczbie trafionych trójek pochodził z 2004 roku, kiedy Korver był jeszcze graczem Sixers.

Al Horford, który swego czasu miał 1-10 FT, dziś trafił aż 10 z 11 osobistych i wyrównał swój rekord kariery. Celtics trafili z kolei wszystkie 20 rzutów wolnych (po raz pierwszy od XII 2010), ale w drugiej dogrywce nie oddali ani jednego.

Pistons 88:110 Heat

– Takie tam zwycięstwo Heat. Trzecie z rzędu, 18. w 21 meczach w Miami. Żar odjechał rywalom w drugiej kwarcie, przy wyniku 34:43 zrobili run 26-4 i tak naprawdę zapewnili sobie wygraną. LeBron James i Dwyane Wade w decydującej 2Q zdobyli 26 punktów (11-13 FG) – więcej niż Pistons (20).

– W barwach Heat zadebiutował Chris Andersen. Pograł trzy minuty, gdy wszystko było już rozstrzygnięte. Dwa punkty, dwie zbiórki.

– W całej drużynie Detroit poza fantastycznym Gregiem Monroe (31 pkt, 12-17 FG, 12 zb) tylko Will Bynum (13) miał dwucyfrową liczbę punktów. Obaj zdobyli dokładnie połowę punktów Pistons. Monroe rzucił 30 punktów po raz piąty w karierze – za każdym razem na wyjeździe i tylko raz zakończyło się to zwycięstwem Pistons. Został pierwszym w ostatnich 5 sezonach regularnych graczem, który zanotował w Miami 30/10.

– W sumie to jest i ciekawe, i zawiera w sobie liczbę, więc się tu nadaje – proszę bardzo.

Bucks 108:113 Cavaliers

Kyrie Irving w pełni zasłużył na All-Star Game. Dziś zdobył 35 punktów (24 w drugiej połowie), po tym, jak w poprzednim spotkaniu rzucił 40. Co ciekawe – w pięciu ostatnich meczach wygranych przez Kawalerzystów Irving rzucał po 30 punktów. Został czwartym graczem w historii Cleveland, który w dwóch kolejnych meczach miał +35 punktów (LeBron James, Mike Mitchell, World B. Free). Irving w sześciu meczach z Bucks w karierze zdobywał 26.7 ppg (56% FG).

– Cavs wygrali trzy kolejne mecze u siebie po raz pierwszy od listopada 2010 roku.

– Bucks, którzy w tym sezonie zdołali wygrać z Bulls, odrabiając 27 punktów straty, dziś sami stracili 20 punktów przewagi. To największy come-back Cavs od marca 2010 roku (-21 z Pistons). Pierwsze osiem minut czwartej kwarty Kawalerzyści wygrali 21-5, choć grali rezerwową piątką Walton-Speights-Ellington-Livingston-Gibson.

Ersan Ilyasova zdobył 30 punktów. „Kończ pan, panie Turek” – i skończył, 11 z 21 rzutów z gry oraz aż 5 na 6 trójek. Pobił swój rekord sezonu w punktach i znaczącą przyczynił się do ustalenia season-highu Bucks (14 celnych rzutów za trzy). W trzech ostatnich meczach Ilyasova zdobywał 28 ppg i 12.3 rpg (60% FG, 77% 3pt, 34 mpg). W ciągu 89 sekund drugiej kwarty trafił trzy razy za trzy. W tej właśnie kwarcie Bucks ustalili inny rekord sezonu (38 pkt).

– Bucks są jedyną drużyną Dywizji Centralnej, która w tym sezonie przegrała z Cavs.

Warriors 87:103 Bulls

– Mecz rozstrzygnięty został w zasadzie już w pierwszej kwarcie. Bulls trafili w niej 54% rzutów, zatrzymali GSW na 23%, wygrali deski 21-7 i ogółem 31:13. Od tamtej pory Warriors nie zmniejszyli już straty do jednocyfrowego wyniku i zakończyli

– Noc point-guardów Bulls – Kirk Hinrich zdobył 25 punktów (rekord sezonu), a Nate Robinson – 22 (w 21 minut z ławki). Razem trafili 18 z 27 rzutów z gry, Hinrich dodatkowo miał 6 trafień zza łuku na 7 prób (Bulls 9-20).

– Noc nie tylko point-guardów Bulls – 16 punktów i 12 zbiórek miał Jimmy Butler (pierwsze double-double w karierze), Boozer miał 15/13 (7-21 FG), Noah 14/16. Po raz pierwszy w tym sezonie trójka graczy z jednego zespołu zanotowała po 12/12. Dla Chicago to pierwszy taki przypadek od lutego 1992 (3OT vs. Jazz – Jordan, Pippen, Grant). Bulls wygrali dziś na tablicach 56-37 (16 zb w ataku, 30 pkt drugiej szansy).

– Warriors przegrali 16 punktami, choć sami zdobyli o 17 punktów więcej z linii (29-33, Bulls 12-18).

– Bulls wygrali 40 kolejnych meczów, w których stracili mniej niż 100 punktów. Do wyrównania rekordu NBA brakuje im tylko jednego zwycięstwa w takim meczu.

Nets 77:101 Grizzlies

– W pierwszej połowie Grizzlies zdobyli 65 punktów, budując bezpieczną przewagę. Po przerwie sięgnęła ona aż 30 punktów. W drugiej połowie nie mieli już takich osiągów ofensywnych (36 pkt), ale zatrzymali Nets na tylko 10 punktach w czwartej kwarcie. Siatki wygrały 9 z 10 poprzednich meczów.

– Grizzlies zdobyli 100 punktów w dwóch kolejnych meczach po raz pierwszy od połowy listopada. Podobnie jak Bulls, są wtedy niepokonani (13-0).

Rudy Gay rozegrał swój 477. mecz dla Grizzlies. Stał się dziś all-time liderem organizacji, wyprzedzając Pau Gasola. Jego brat, Marc, także się dziś wyróżnił, zdobył 8 z 10 pierwszych punktów Memphis, w pierwszej połowie trafił 10 z 14 rzutów z gry i zdobył wszystkie 20 punktów. Po przerwie zebrał zaś 7 z 9 piłek.

– 77 punktów to trzeci najgorszy wynik Nets uzyskany w meczu z Grizzlies, najgorszy od 2006 roku. Antyrekord – 63 punkty – pochodzi z 2003 roku.

– W tym sezonie tylko jedna drużyna zdobyła w dwóch pierwszych kwartach po 30 punktów, a w dwóch ostatnich – mniej niż 20 (Kings-Knicks). W poprzednich rozgrywkach zrobili to tylko Lakers, także w meczu z Knicks.

Rockets 100:82 Hornets

– Typowy statline Jamesa Hardena – 30 punktów, 12-12 FT, 8 strat (rekord kariery). Tym razem jednak trafił 8 z 15 rzutów z gry i rozdał 8 asyst, a przede wszystkim – zakończyło się to wygraną Rockets w Nowym Orleanie. Houston przeżywa teraz trudne chwile, Rakiety przegrały 8 z 9 poprzednich meczów, wygrywając tylko z Bobcats. Dziś zakończyły serię 12 meczów, w których przegrywały min. 10 punktami. +18 to ich największe zwycięstwo w tym roku.

Patrick Patterson zdobył 18 punktów i 13 zbiórek (rekord sezonu). Ostatni raz tak dużo punktów zgromadził 1 grudnia (20).

– 13 punktów, 8 asyst, 5 zbiórek i 6 przechwytów (wyrównany career-high) miał Jeremy Lin. Ostatnim graczem Rockets z taką linijką był Steve Francis (2002). Po raz pierwszy od 2008 roku zdarzyło się, by w jednej drużynie jeden gracz miał 8 strat, a drugi – 6 steali (Nuggets: Melo 8 TO, A. Carter 6 stl).

Spurs 113:107 Mavericks

– Dwa poprzednie mecze ze Spurs w tym sezonie Mavericks przegrali odpowiednio 38 i 25 punktami. Do tej pory są w trójce najgorszych porażek Dallas w tym sezonie (Lakers +26). Dzisiaj mogło się to skończyć podobnie, ale 26-punktowa przewaga San Antonio została znacznie zmniejszona. Mimo to Ostrogi spokojnie utrzymały prowadzenie, wygrywając po raz siódmy z rzędu. Tym sposobem 8 z 10 ostatnich starć obu drużyn zakończyło się zwycięstwem Spurs.

– Znów bez Popovicha, znów bez Duncana, znów sprawy w swoje ręce wziął Tony Parker. Było przez moment groźnie, ale Francuz wrócił do gry i zdobył 23 punkty i 10 asyst. Spurs są 17-1, gdy rozdaje min. 8 asyst.

– Ostatnio Tiago Splitter (dziś 13 pkt, 12 zb, 5-6 FG), dziś DeJuan Blair. Niezbyt wysoki podkoszowy San Antonio zdobył dziś 22 punkty (rekord sezonu) w 19 minut z ławki. Trafił 10 z 13 rzutów z gry. Najlepiej prezentował się przed przerwą (17 pkt, 8-9 FG). Tylko dwóch graczy zdobyło w meczu z Mavs tyle punktów przy mniej niż 20 minutach gry (Calvin Murphy 24 w 18 – 1980, Mickael Pietrus 24 w 18 – 2010). W ostatnich 27 latach Blair jest pierwszym graczem Ostróg, który zdobył 22 punkty w 19 minut przy skuteczności 76,9%.

– Mavericks zdobyli 100 punktów po raz siódmy z rzędu. Pobili rekord sezonu, trafiając 94,4% wolnych (17-18). Użyli dziś 16. ustawienia S5 (w poprzednim sezonie 13). Spurs są 21-2, gdy mają więcej przechwytów od rywali.

Rodrigue Beaubois zdobył 19 punktów (rekord sezonu) – więcej niż w grudniu (15).

Thunder 105:95 Kings

Kevin Durant miał 24/11/5, Russell Westbrook 18/4/14. 42 punkty jak na ten duet to skromny wynik, czasami sam Durant tyle zdobywa, ale to tylko statystyczna ciekawostka. Zresztą – sam Westbrook miał tylko jedną asystę mniej od całej drużyny Kings (15), a KD nawet się chyba nie zmęczył (7-12 FG, 9-9 FT). Zakończył jednak siedmiomeczową serię meczów na wyjeździe, w której zdobywał po 30 punktów.

– Poza tym, Thunder dostali 24 punkty od Kevina Martina, byłego gracza Sacramento Kings.

– Mecz rozstrzygnął się w dwóch środkowych kwartach. Thunder wygrali je 59:37.

– OKC pokonali Kings po raz piąty z rzędu, w 11 z 12 ostatnich spotkań i 14 z ostatnich 16. Co ciekawe, w Oklahomie Thunder wygrali z nimi wszystkie osiem spotkań.

Jazz 84:102 Lakers

– Ok, to może teraz się uda? Każde zwycięstwo Lakers to nadzieja na nowy początek. Dzisiejsza wygrana Lakers, a przede wszystkim jej styl, sprawia, że niedzielnie starcie z Thunder zapowiada się naprawdę ciekawie tym bardziej, że odbędzie się ono w Los Angeles. Ale zanim do tego – Lakers są teraz 3-10 w styczniu i zakończyli serię czterech porażek.

– Może to właśnie tak powinno wyglądać – aż pięciu graczy Lakers zdobyło +14 punktów. Liderem był Metta World Peace, który trafił pięć trójek i miał 17 punktów – tyle samo, co Dwight Howard (13 zb, 8-12 FG). Po 15 punktów mieli Steve Nash i Pau Gasol (7 zb, 7-8 FG). Kobe Bryant? 14 punktów, 9 zbiórek i 14 asyst! Bryant oddał tylko 10 rzutów, trafiając siedem. Może to jest jakaś myśl?

– 14 punktów Bryanta to season-low, 14 asyst – najwięcej od listopada 2010. Rekord kariery Kobe’go to 15 asyst – pochodzi z 2002 roku i ani razu nie został przez niego powtórzony. Po raz czwarty w karierze, przy min. 30 minutach gry, Bryant ma więcej asyst i rzutów z gry.

– Kobe Bryant: „I just enjoy winning.”

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *