Flesz dnia z Enbiej 26/01/2013: Irving dalej szaleje, pokaz siły Bulls i Grizzlies

Za nami kolejna bardzo ciekawa noc na parkietach NBA. Poniżej w telegraficznym skrócie przybliżam przebieg spotkań, które nie zostaną/zostały szczegółowo opisane na naszych łamach.

flesz dnia

Minnesota Timberwolves @ Washington Wizards

Wynik: 101-114 (25-29; 21-31; 27-31; 28-23)

W Waszyngtonie spotkały się drużyny zmierzające w przeciwnych kierunkach. Wszyscy kluczowi gracze Wizards powoli wracają do zdrowia i formy, a to od razu przekłada się na wyniki. Tymczasem wciąż mający wielkie problemy z kontuzjami T’wolves obsuwają się coraz niżej w tabeli.

Wczorajszy mecz był szczególnie miły dla Johna Walla. Numer 1 draftu 2010 powrócił do pierwszego składu, a jego dobra gra przy wsparciu jeszcze pięciu innych graczy Wizards którzy zdobyli minimum 10 punktów wystarczyła na przyjezdnych z Minnesoty.

Swoją drogą to wielokrotnie zwalniany już w mediach (także przeze mnie) trener Wittman pokazuje jak wielką różnicę mogą zrobić kontuzje. Jego Wizards wygrali 6 z ostatnich 9 spotkań. Tymczasem T’wolves na tym samym dystansie zwyciężyli zaledwie 1 raz.

Najlepsi na boisku: Derrick Williams (18 punktów, 11 zbiórek), Mickael Gelabale (15 punktów, 7 zbiórek), Jordan Crawford (19 punktów), Nene (14 punktów, 7 zbiórek)

[youtube=http://youtu.be/vg1V2-QWzFw&w=585]

Detroit Pistons @ Miami Heat

Wynik: 88-110 (31-30; 20-30; 17-24; 20-26)

Świetnie grający Greg Monroe nie wystarczył na duet LeBron James – Dwyane Wade. Goście z Detroit utrzymywali się w grze jedynie w pierwszej kwarcie, a z biegiem czasu przewaga miejscowych coraz bardziej rosła.

Wydarzeniem spotkania nie były jednak popisy wspomnianej wyżej trójki, ale niesamowity rzut z połowy jednego z kibiców. Jak to napisano w komentarzach – sky hooka nie powstydziłby się nawet Kareem.

Najlepsi na boisku: Greg Monroe (31 punktów, 12 zbiórek), Will Bynum (13 punktów), Dwyane Wade (29 punktów, 5 zbiórek, 7 asyst), LeBron James (23 punkty, 7 zbiórek, 7 asyst)

[youtube=http://youtu.be/G8ctzNr8gsY&w=585]

Milwaukee Bucks @ Cleveland Cavaliers

Wynik: 108-113 (21-18; 38-32; 31-31; 18-32)

Jeżeli ten mecz miał rozstrzygnąć kto z dwójki JenningsIrving bardziej zasługiwał na udział w Meczu Gwiazd to musimy przyznać rację decyzji ligi.

20-letni rozgrywający Cavaliers był nie do zatrzymania. Zdobył 35 punktów (po 40 przeciwo Celtics) i był w stanie przeciwstawić się niesamowicie dysponowanemu ostatnio Ersanowi Ilyasovie. Turek w trzech ostatnich spotkaniach zdobywa minimum 27 oczek.

Gospodarze przegrywali przez większość spotkania, ale bardzo dobra gra w czwartej kwarcie wystarczyła by odnieść drugie zwycięstwo z rzędu.

Najlepsi na boisku: Ersan Ilyasova (30 punktów, 7 zbiórek), Monta Ellis (21 punktów, 6 zbiórek, 9 asyst), Kyrie Irving (35 punktów, 5 zbiórek), Tristan Thompson (18 punktów, 6 zbiórek)

[youtube=http://youtu.be/pBBgGfcnaAE&w=585]

Golden State Warriors @ Chicago Bulls

Wynik: 87-103 (13-31; 37-32; 16-21; 21-19)

Gdyby Chicago było centrum mediów jak Nowy Jork albo Los Angeles to mielibyśmy już chyba Butlersanity. To właśnie fantastycznie rozwijający się 23-letni skrzydłowy i świetnie rzucający Kirk Hinrich byli bohaterami spotkania.

Ekipa Toma Thibodeau już w otwierających 12 minutach narzuciła swoje warunki ograniczając Warriors do zaledwie zdobytych 13 punktów.

Boozer, Butler i Noah w sumie zebrali więcej piłek niż cała drużyna z Oakland (41 do 37). Jeżeli jeszcze do 25 punktów Hinricha dorzucimy 22 Nate’a Robinsona to jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego to Bulls byli wczoraj górą.

Najlepsi na boisku: David Lee (23 punkty, 6 zbiórek), Stephen Curry (21 punktów), Kirk Hinrich (25 punktów, 5 asyst), Jimmy Butler (16 punktów, 12 zbiórek)

[youtube=http://youtu.be/Rg18Sfh3YgI&w=585]

Brooklyn Nets @ Memphis Grizzlies

Wynik: 77-101 (22-32; 22-35; 23-18; 10-16)

Tak jak Bulls pokazali swoją siłę w starciu z Warriors, tak Grizzlies pokazali Nets jak wielką mają mają siłę pod koszem.

Najbardziej interesujący pojedynek wczorajszego wieczoru, czyli walka Brooka Lopeza z Marciem Gasolem zakończył się tak jak cały mecz – na korzyść Hiszpana.

Grizzlies dominowali od początku do końca prowadząc już 23 punktami po pierwszych 24 minutach. Jakby tego było mało, w trzeciej odsłonie goście stracili Derona Williamsa (jeszcze nie wiadomo jak długo będzie trwała jego przerwa), a w ostatniej kwarcie zdobyli zaledwie 10 oczek.

Najlepsi na boisku: Brook Lopez (18 punktów), Deron Williams (12 punktów, 5 zbiórek, 6 asyst), Marc Gasol (20 punktów, 9 zbiórek), Zach Randolph (12 punktów, 9 zbiórek)

[youtube=http://youtu.be/rqj9iydygY8&w=585]

Oklahoma City Thunder @ Sacramento Kings

Wynik: 105-95 (27-30; 31-21; 28-16; 19-28)

Mało kto mógłby typować przed tym spotkaniem, że będzie wyrównane i interesujące. Ambitnie grająca drużyna z Sacramento postawiła jednak najlepszej drużynie ligi twarde warunki.

Ekipa trenera Smarta bardzo dobrze rozpoczęła zawody i jeszcze w pierwszej kwarcie miała dwucyfrową przewagę. Z upływem czasu Thunder zaczęli jednak dochodzić do głosu i do szatni schodzili już prowadząc.

W drugiej połowie wystarczyła jedna kwarta by zapewnić sobie zwycięstwo, a później także dać odpocząć mocno eksploatowanemu duetowi Durant – Wesbrook.

Najlepsi na boisku: Kevin Durant (24 punkty, 11 zbiórek, 5 asyst), Russell Westbrook (18 punktów, 14 asyst), DeMarcus Cousins (14 punktów, 8 zbiórek), Tyreke Evans (16 punktów)

[youtube=http://youtu.be/qH_uqagN2ZU&w=585]

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

4 komentarze

  1. GPRbyNBA pisze:

    Podoba mi sie co robi Jimmy Butler. Dostał w tym sezonie szansę i ją zdecydowanie wykorzystuje. Co prawda na jego całkiem dobre zdobycze trzeba patrzeć trochę z przymrózeniem gdyż dostaje naprawdę wiele minut i gra na średniej skuteczności jednak defensywnie chłopak jest pierwsza klasa.
    Czy Tibs ma to coś co sprawia że jego chłopaki maja tyle agresji i determinacji w obronie czy może tacy zawodnicy są sprowadzani?
    Chyba jednak jedno i drugie :-)

    • AirClarks pisze:

      Bulls w poprzednim drafcie wlasnie zaskoczyli biorac Butlera, ale podobno po treningach dla druzyn spodobal Tibsowi wlasnie za gre w obronie i hustle ;]
      Mlody gra praktycznie tyle samo minut, ile gral zdrowy Deng i pokazuje, ze moze byc znakomitym zastepstwem brytyjczyka. Co prawda jego jumpshot pozostawia duzo do zyczenia, ale nadrabia to atletycznoscia pod koszem :)
      Teraz jest pytanie co Bulls zrobia latem, czy Deng zostanie wytransferowany wlasnie dlatego, ze zarabia tak duze pieniadze i spokojnie moze byc w obecnych warunkach zastapiony przez Butlera, czy jednak poczekaja jeszcze 1 sezon dajac czas Butlerowi na nauke. Pytanie aktualne wlasnie dlatego, ze Byki nie lubia placic lexury tax i chyba niestety kasa jest dla wlasciciela wazniejsza niz wyniki sportowe.

  2. cynik pisze:

    Trochę sie boję, że jak Rose wróci do składu to Bulls stracą impet.
    Teraz naprawdę grają fajną zespołową koszykówkę.

    • GPRbyNBA pisze:

      Pewnie będą jakieś problemy ze zgraniem ale nie był bym takim pesymistą. Dochodzi kolejna opcja w ataku. Jeśli Rose nie będzie miał dnia to będzie go miał Hinrich lub Robinson :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *