Irving pogrążył Celtics.

Autor: Patryk Pankowiak

Po kilku wcześniejszych efektownych zwycięstwach, drużyna z Bostonu przegrała właśnie czwarty mecz z rzędu. Ich starcie z Kawalerzystami trzymało w napięciu do ostatnich minut, a obydwu zespołom bardzo zależało na końcowym triumfie.

Niesamowite spotkanie rozegrał Kyrie Irving, który już po pierwszej kwarcie miał na swoim koncie 19 punktów. Gospodarze z Quicken Loans Arena przewodzili grą, ale w trzeciej odsłonie to przyjezdni wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Nikt nie chciał odpuścić, więc losy wtorkowego spotkania rozstrzygnęły się dopiero w końcowych fragmentach.

Ostatecznie finalne zwycięstwo miejscowym zapewnił niezastąpiony tego dnia Irving, który najpierw rajdem w stylu coast-to-coast wyprowadził swój zespół na trzy „oczka” przewagi, a następnie dokończył dzieła w decydującej akcji meczu, popisując się efektowym wjazdem pod kosz.

20-latka można absolutnie okrzyknąć bohaterem tego spotkania. Irving zdobył w sumie 40 punktów i 5 asyst, trafiając aż 16 z 24 rzutów! To najlepsza zdobycz punktowa rozgrywającego w całej karierze. Słów pochwały nie szczędzili mu również rywale:

Istnieje wielu wspaniałych obwodowych, ale on chyba najlepiej ze wszystkich rozgrywających potrafi zdobywać punkty. Naprawdę nie ma wielu tak dobrych strzelców na tej pozycji – mówił po meczu Paul Pierce.

Kyrie jest absolutnie All-Starem. Trudno było mi głosować na kogoś, którego zespół ma zaledwie jedenaście zwycięstw na koncie, ale on gra po prostu świetnie – chwalił rozgrywającego Doc Rivers.

Po stronie przyjezdnych z TD Garden, 17 „oczek”, 13 zbiórek i 8 asyst uzbierał Rajon Rondo, a 16 punktów zdobył Kevin Garnett. Dobre 11 punktów z ławki dorzucił jeszcze Jared Sullinger, ale nawet to nie wystarczyło na ogranie tej nocy Cleveland Cavaliers.

Celtics po porażce z Cavs legitymują się ujemnym bilansem 20-21, a drużyna z Ohio zwyciężyła po raz jedynasty w sezonie.

Wynik: Cleveland Cavaliers – Boston Celtics 95:90 (31:27, 23:26, 16:20, 25:17)

Cavaliers: Irving 40, Thompson 21, Gee 10.

Celtics: Rondo 17, Garnett 16, Sullinger 12, Pierce 12.

3 komentarze

  1. Bart pisze:

    Brawo Cavs!!!

  2. gratek pisze:

    W 4Q koledzy Rondo wybitnie się starali, żeby ten przypadkiem nie zdobył kolejnego triple double.
    Dlaczego Bradley nie krył Irvinga, tylko ceglastego Waitersa?

  3. WiCiU pisze:

    Bradley krył irvinga i w 1 połowie złapał na nim 3 faule… A W tekscie jest błąd bo to nie jest jego najwyższa zdobycz pkt bo 41 pkt zdobył w MSG.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *