Rzut okiem na statystyki drużynowe #1

stat_cube_logo_275Stara prawda koszykarska mówi „atak sprzedaje bilety, obrona wygrywa mistrzostwa”. Czy tak rzeczywiście jest? Czy najlepszy atak/obrona da dobry bilans, jeśli to drugie będzie leżeć? Przyjrzyjmy się zatem statystykom drużynowym dot. najlepszej ofensywy, defensywy, różnicy między zdobytymi, a straconymi punktami i wielu innym czynnikom.

Point differencial

Innymi słowy różnica między zdobytymi, a straconymi punktami. 14 drużyn ma point differencial na plusie. Wśród nich tylko jedna ekipa ma bilans na minusie – Los Angeles Lakers, których sytuację za chwilę szerzej opiszę.  Najlepszy bilans wśród drużyn mających różnicę punktową na minusie mają Portland Trail Blazers (PD na poziomie -2.00, bilans 20-17). Najlepszy PD mają Oklahoma City Thunder (+9.08). Są oni pierwsi na Zachodzie. Następne dwa miejsca zajmują L.A. Clippers i San Antonio Spurs. Drugie i trzecie miejsce w konferencji. Czwarte w różnicy punktowej jest Miami Heat – najlepsze w konferencji wschodniej. Z drugiej strony mamy Charlotte Bobcats (-8.14, 9-27), Washington Wizards (-7.47, 6-28), Sacramento Kings (-6.19, 13-24) i Cleveland Cavaliers (-5.69, 9-30). Słaby PD = słaby bilans. Można zatem stwierdzić, że point differencial znajduje odzwierciedlenie w bilansach.

Defense > offense

Houston Rockets mają drugą najgorszą obronę w NBA. Nadrabiają jednak ofensywą, która jest najlepsza w lidze. Na drugim biegunie są Indiana Pacers. Druga najgorsza ofensywa, ale najlepsza obrona. Pacers mają też niższy PD od Rockets. +1.69 do +2.13 dla Houston. Ale lepsza obrona daje lepszy bilans, bo drużyna z Indianapolis jest 3 na Wschodzie z bilansem 23-15 i brakuje jej 2.5 meczu do prowadzących Heat. Rockets są na 7 miejscu na Zachodzie z bilansem 21-17. Weźmy na poprawkę jeszcze, że konferencja zachodnia jest silniejsza, ale i tak nie zmienia to faktu, że Pacers radzą sobie lepiej. Więc w tym przypadku obrona > atak.

Trzeba grać zespołowo

Przeskoczmy teraz do kategorii asyst. W pierwszej dziesiątce najlepiej asystujących ekip tylko Orlando Magic mają bilans na minusie. San Antonio Spurs asystują najwięcej – 25.3 kluczowych podań na mecz. Dzięki takiej zespołowej grze odnoszą sukcesy od lat, a asystuje każdy. Przekłada się to też na wysoki wskaźnik skuteczności z gry – 48.5% – drugi najlepszy w NBA i 38.9% za trzy – czwarte miejsce w lidze. W erze small-ballu jest to niezwykle ważne. Podaniami można stworzyć pozycję rzutową dla shootera na obwodzie. Czy asysty tworzą najlepsze ofensywy? Nie do końca. Boston, Atlanta i Orlando mimo, że tych kluczowych podań mają dużo to ich ofensywy nie stoją na najwyższym poziomie. Co innego Spurs. Trzecia najlepsza ofensywa. Ale, żeby mieć dobrą ofensywę nie trzeba dużo asystować. Wiedzą o tym Knicks. 101.49pkt na mecz przy 20.11 asysty na mecz. Jaki mamy zatem wniosek? Najwięcej asyst mają drużyny posiadające shooterów za trzy. Pomaga im to wykreować pozycje. Bo nawet dobre podanie nic nie da jeśli rzucający nie umie przymierzyć.

Zatrzymać na słabej skuteczności

Dobra defensywa nie tylko zatrzymuje ekipę przeciwną na małej ilości punktów. Drużyna tamta może mieć słabsze tempo ataku i notować mniej posiadań. Wtedy zatrzymanie rywali poniżej 80 punktów nie będzie, aż tak imponujące jak zatrzymanie drużyny grającej szybciej. Dlatego ważne jest zatrzymać rywala na słabej skuteczności. Indiana Pacers powstrzymuje rywali na 41.3% z gry! Imponujące. Nieważne jakie tempo preferują rywale, defensywa Indiany i tak ich zatrzyma. Wraz ze sporą ilością rzucanych trójek, trzeba powstrzymać rywali na słabej skuteczności za trzy. I ponownie najlepiej robią to Pacers. 31.6% z gry rzucają ich przeciwnicy.
Skuteczność jest bardzo ważna w ofensywie. Pierwsza trójka w skuteczności grzy to trzy z czterech najlepszych ofensyw. Miami Heat zdobywają 102.42 punktu na mecz na skuteczności 49.1%. Najlepsza skuteczność i czwarta najlepsza ofensywa. Spurs zdobywają 104.8 punktu na mecz przy skuteczności 48.5%. Trzeci atak NBA, druga najlepsza skuteczność. Działa to też w drugą stronę. 41.4% z gry Wizards i 42% Indiany Pacers to dwie najgorsze skuteczności z gry i dwie najgorsze ofensywy. Za to Houston Rockets są na miejscu ósmym w procencie trafionych rzutów, ale dzięki szybkiemu tempu ataku i tak mają najlepszą ofensywę.
Pierwsze pięć ekip z najlepszą skutecznością rzutów zza obwodu zdobywa ponad 100 punktów na mecz. Sporo tych punktów pochodzi właśnie z trójek. O tym jaki wpływ mają trójki na ofensywę zależy ilość oddawanych rzutów zza obwodu. Denver Nuggets trafiają ze skutecznością 32.9% za trzy (trzecia najgorsza w NBA), a nie przeszkadza im to w zdobywaniu 102.39 punktów na mecz i posiadaniu 6 najlepszej ofensywy w NBA.

Znowu o obronie

Tylko 6 ekip traci powyżej 100 punktów na mecz – Cavs, Lakers, Mavs, Kings, Rockets i Bobcats. Jedynie Rakiety mają bilans dodatni. To dzięki najlepszej ofensywie, która wciąż potrafi trzymać Houston w meczu. I dobry obrońca pod koszem – Omer Asik. Bez niego Rockets traciliby jeszcze więcej punktów, a jego pomoc w obronie też jest bardzo ważna. LA Lakers mają 4 najlepszą ofensywę w NBA. Ale nie pomaga im to. Dlaczego? Obrona jest gorsza od statystyk. Ale przecież to już wiecie, w końcu najczęściej czyta się artykuły o Lakersach. Atak nie zrobi z ciebie porządnej drużyny bez dobrej obrony. Ani Rockets, ani Lakers nie wyjdą po za 1 rundę play-offów. O ile w ogóle się do nich dostaną. W drugą stronę to nie działa, bo Pacers mogą wejść do 2 rundy, a nawet do finału konferencji. Memphis Grizzlies (2 najlepsza obrona) również.

Kto najczęściej zdobywa, a kto najczęściej traci 100 punktów i więcej?

Pewnie myślicie sobie, że w tej drugiej kategorii znowu będą Indiana Pacers. Są w czołówce, ale nie są w tym najlepsi. Stracili 100+ punktów 6 razy. Mają w tych meczach bilans 1-5. Trzykrotnie Grizzlies tracili 100+ punktów. Mają w tych meczach bilans 0-3. Dalej w tabeli są Chicago Bulls (9 razy tracili 100 i więcej oczek), Atlanta Hawks (11), LA Clippers (12) i Milwaukee Bucks (12). Po za Bucks mamy do czynienia z najlepszymi defensywami NBA. Bilans w tych meczach nie jest jednak dobry – przez słabsze ofensywy. Tylko 3 ekipy mają dodatni bilans w meczach, w których tracą 100 i więcej punktów. San Antonio Spurs (10-7), Oklahoma City Thunder (8-6) i Miami Heat (8-7). Kolejno trzecia, druga i piąta najlepsza ofensywa NBA. W defensywie tylko Heat są w ścisłej czołówce.
Spójrzmy na tą statystykę od drugiej strony. Houston Rockets tracili 100 i więcej oczek 23 razy. LA Lakers – 22. Po za tym mamy jeszcze liderów – Dallas Mavericks (24), Charlotte Bobcats (23) i Cleveland Cavaliers (22). Pod względem bilansu w takich meczach, ani razu nie wygrali Raptors, Hornets i Grizzlies. Rockets mają bilans 10-13 w takich meczach. Lakers 5-17, Dallas 6-18, Bobcats 2-21! Nie ma jak odrabiać takich strat. Pięć drużyn, które najczęściej tracą ponad 100 oczek, są w szóstce najgorszych defensyw i mają trzycyfrową średnią traconych punktów.
Oklahoma City Thunder zdobyła ponad 100 punktów, aż 26 razy! Przegrała tylko 1 taki mecz. Po za tym sporą liczbę meczy z dorobkiem trzycyfrowym mają San Antonio Spurs (26, 23-3), LA Clippers (25, 21-4), New York Knicks (26, 22-4), Denver Nuggets (27, 17-10) i Los Angeles Lakers (27, 15-12). Dobra ofensywa nie istnieje bez dobrej obrony. Lakers i Nuggets są w 7 najsłabiej broniących ekip, ale są też jednymi z najlepiej atakujących. Odbija się to na bilansie w meczach o których mówimy. Takiego meczu nie przegrały jeszcze Chicago Bulls, Minnesota Timberwolves (oba 8-0) i Memphis Grizzlies (11-0). Ekipy te dobrze bronią, a jak mają dzień i będą dobrze grać w ofensywie to nie dadzą się dogonić.
Drugi biegun, tylko 7 meczy z trzycyfrowym dorobkiem mają Wizards. 8 – Hornets. 11 Suns, tyle samo 76ers, 12 Bobcats, 13 Cavs. Słabe ofensywy, ale defensywy także nie prezentują się najlepiej o czym świadczy bilans w takich meczach.

To tyle w pierwszej części. W następnej zajmiemy się wpływem zbiórek, przechwytów i bloków na defensywę, a także zajmiemy się bardziej szczegółowymi statystykami jak liczba punktów z pomalowanego, z kontry i spojrzymy na defensywę i ofensywę przez ilość posiadań. W komentarzach możecie podawać strony z takimi statystykami. Bardzo mi to pomoże. Dzięki za przeczytanie i ewentualną pomoc.

3 komentarze

  1. saturn pisze:

    Ciekawy materiał… bardzo dziękuję.

  2. karl pisze:

    kawał solidnej roboty. szacunek

  3. FanMiami pisze:

    Super robota. Udało Ci się zrobić kawał solidnej analitycznej roboty, a przy tym nie zanudziłeś, a wręcz zaciekawiłeś. Może tylko brakowało trochę głębszego wyjaśnienia wpływu 3-point-shooterów na ofensywę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *