Mavs nie zamierzają handlować Nowitzkim

200px-Dallas_Mavericks_logo.svgPomimo bilansu 15-23 i brak większych perspektyw na szybką zwyżkę formy właściciel Dallas Mavericks – Mark Cuban – zapewnił, że nie ma zamiaru handlować Dirkiem Nowitzkim.

Powracający dopiero do formy po kontuzji Niemiec był z oczywistego powodu niezadowolony z formy zespołu. 34-latek rozumie, że z każdym meczem maleje jego szansa na walkę o kolejny pierścień i w niedawnym wywiadzie postanowił dodatkowo umotywować zarząd swojego klubu.

Nowitzki w zaowalowany sposób dał do zrozumienia, że jest rozczarowany wcześniejszym odejściem Tysona Chandlera i brakiem w zespole obiecywanej wcześniej drugiej gwiazdy, która miałaby z nim tworzyć trzon kolejnej mistrzowskiej ekipy (głównie chodziło o Derona Williamsa).

Zapytany o to Cuban nie wyglądał na specjalnie przejętego:

Gdy Dirkowi coś chodzi po głowie to nigdy nie wstydzi się tego powiedzieć. Jeżeli mówi coś w mediach, to chyba nie myślicie że nie mówi tego także mi? Mam podobne smsy i emaile od niego z każdego roku. Dirk chce się pozbyć tego z głowy, ale na końcu każdej z takich wiadomości jest coś w stylu „Nie przejmuj się, będę liderem tej grupy i wkrótce zaczniemy grać lepiej”.

Właściciel klubu dodał również, że zapewnił swoją gwiazdę, że nie ma zamiaru nim handlować:

Powiedziałem Dirkowi, że nie zamierzamy go wymienić. Był zadowolony. Chciałem, żeby to było jasne. Powiedziałem mu „Będziemy razem zarówno przez dobre jak i złe czasy”. Nie ma możliwości żebym nim handlował.

Jest to o tyle istotne, że Niemiec nie ma swoim kontrakcie klauzuli, która umożliwiałaby mu zablokowanie potencjalnej wymiany (podobne zapisy ma kilka innych gwiazd swoich zespołów). Cuban jednocześnie dodał, że z całą pewnością będą próbować wzmocnić zespół jeszcze w tych rozgrywkach.

Mają na to czas do 21 lutego gdy zamknie się okienko transferowe. Wygasające kontrakty Kamana (8 mln $), Jonesa (2.9 mln $), Beauboisa (2.2 mln $) czy Branda (2.1 mln $) mogą być wartościowymi elementami wymian, które dostarczą Mavs potrzebny zastrzyk energii na powalczenie jeszcze o playoff.

Dodatkowo zespół z Dallas chce wykorzystać fakt, że kilka innych zespołów NBA próbuje zejść poniżej salary cap. Wydanie kilku dodatkowych milionów dolarów nigdy nie było problemem dla Cubana.

Kto może być na celowniku Mavericks? W kuluarach wymienia się takie nazwiska jak DeMarcus Cousins (Kings), Rudy Gay (Grizzlies) czy Josh Smith (Hawks). Nie jest również wykluczone, że Dallas wciąż liczy na przejęcie Dwighta Howarda gdyby jego przygoda z Lakers zakończyła się niepowodzeniem.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *