Podsumowanie 10 tygodnia

1. MVP 10 tygodnia:

Nick: Carmelo Anthony/LeBron James – po długim namyśle stwierdziłem, że nie jestem w stanie stwierdzić, który z nich był lepszy. Obaj mają za sobą prawdopodobnie najlepszy tydzień w tym sezonie. Melo (36.0 ppg, 7.0 rpg, 4.3 apg) wyrwał dla Knicks bardzo ważne zwycięstwo z Magic i poprowadził ich do wygranej z mocnymi Spurs. Do tego omal nie rozłożył na łopatki swoimi 45 punktami Trail Blazers (rzucił prawie 50% punktów całego zespołu!). LeBron za to jak zwykle kosmicznie wielowymiarowy (32.7 ppg, 8.7 rpg, 7.3 apg, 1.7 stl). Obaj grają w tym momencie na poziomie nieosiągalnym dla reszty ligi.

Mac: James Harden – ekipa „Rakiet” idzie ostro do przodu, a przewodzi im ten charyzmatyczny brodacz. Harden naprawdę jest w gazie. Rzuca bardzo dużo punktów, a do tego potrafi jeszcze podawać czy przechwytywać. Ten zawodnik to świetny przykład transformacji z rezerwowego na lidera innego zespołu. wreszcie pokazuje swój cały potencjał.

Woy: Carlos Boozer za 2 ostatnie spotkania i poprowadzenie Bulls do dwóch wygranych m.in. nad Miami Heat. Gdyby Carlos spełniał pokładane w nim nadzieje, przy kontuzji Rose’a i zdobywał większą liczbę punktów, adekwatną do poziomu jego zarobków to fani Bulls nie musieliby się martwić o skuteczne rywalizowanie z Heat w każdym meczu. C-Booz w obecnych rozgrywkach notuje 14.9pkt i 9.6zb, podczas gdy w minionym tygodniu ustrzelił rekord sezonu, 31pkt (11zb), w wygranej z Orlando Magic oraz poprowadził Chicago do zwycięstwa nad Heat (27pkt i 12zb).

Bob: James Harden – komplet wygranych Rockets w ostatnim tygodniu przy świetnej grze lidera. Harden przeciwko Hawks, Hornets, Bucks i Cavaliers notował blisko 30ppg i 6apg w pełni potwierdzając klasę.

2. Wydarzenie tygodnia:

Nick: Powrót Amare – zawsze kiedy wraca gwiazda (w tym przypadku była i przepłacona) jest sporo szumu i każdy jest ciekawy jak będzie się prezentować. Osobiście życzę mu powrotu do formy . Póki co nie prezentuje się najgorzej.

Mac: Moim osobistym wydarzeniem tygodnia jest to, że Amar’e Stoudemire wrócił do gry. New York Knicks świetnie wystartowali w obecnym sezonie. Zastanawiałem się jak będą sobie radzić w niemal pełnym składzie. Ciekawe czy to im zaszkodzi czy jeszcze pomoże? Ciekawe czy „STAT” dobrze wkomponuje się w ten zespół? Teraz mam szansę wreszcie znaleźć odpowiedzi na te pytania. Wystarczy śledzić poczynania NYK. Jeśli to wszystko wypali, to mamy poważne zagrożenie na Wschodzie.Innym, jeszcze ważniejszym, wydarzeniem był występ Vucevicia na poziomie 20 punktów i 29 zbiórek. Żaden inny gracz Orlando Magic nigdy nie zebrał tylu piłek w jednym meczu. Tym samym Nikola przebił takich graczy jak Shaq czy Howard.

Woy: Występ Nikoli Vucevića na poziomie 29 zbiórek przeciwko Heat oraz pierwsze wyrzucenie z boiska Kevina Duranta. Z kolei kolejna kontuzja Kevina Love’a nie napawa optymizmem sterników T-Wolves.

Bob: Powroty kontuzjowanych do gry (Stoudemire) i pierwszych piątek (Gordon, Nowitzki), a także coraz lepsze informacje od innych rekonwalescentów (Wall, Shumpert).

3. Wpadka tygodnia:

Nick: 5 punktów Nets w 3 kwarcie meczu ze Spurs. Takie rzeczy w NBA wzbudzają śmiech, ale kiedy patrzysz na to kto gra w Nets jesteś raczej skonsternowany. Jakkolwiek 5-1 z Carlesimo na ławce już powodem do śmiechu nie jest.

Mac: Jeśli chodzi o wpadkę to mam tylko jedno wydarzenie w głowie. Brooklyn Nets w trzeciej kwarcie meczu z San Antonio Spurs rzucili tylko pięć punktów. To jest śmiech na sali. Liczyłem przed sezonem, że ta ekipa będzie ostro straszyła rywali, a „Ostrogi” strasznie się po nich przejechali. Wyników typu pięć punktów przez 12 minut i dwa celne rzuty z gry spodziewałem się raczej w drugiej lidze albańskiej niż po Nets, którzy mają walczyć o najwyższe cele.

Woy: Obok wspomnianych przez kolegów 5 oczkach Brooklyn Nets, dodam 9 oczek Phoenix Suns podczas drugiej kwarty meczu z Jazz (niestety przegranego przez Gortata i spółkę).

Bob: Forma Lakers. Już miało być dobrze, już Lakers witali się gąską, a tu trzy porażki i o ile przegrana w bardzo prestiżowym, w końcu to derby, meczu była jakoś wkalkulowana, o tyle porażki u siebie z Nuggets i przede wszystkim Sixers to jednak wpadki i to dość solidne biorać pod uwagę, że LAL wciąż są poza czołową ósemką Zachodu.

4. Najlepsza piatka 10 tygodnia:

Nick: Kyrie Irving – James Harden – LeBron James – Carmelo Anthony – DeMarcus Cousins

Mac: Kyrie Irving – James Harden – Carmelo Anthony – Carlos Boozer – DeMarcus Cousins

Woy: Kyrie Irving – James Harden – Carmelo Anthony (za kolejne 40 oczek) – Carlos Boozer – DeMarcus Cousins (m.in. za triple double)

Bob: Chris Paul – James Harden – LeBron James – Carlos Boozer – DeMarcus Cousins

5. Drużyna tygodnia:

Nick: Houston Rockets – nie oglądam ich zbyt często, ale to co McHale robi na Zachodzie z drużyną, która patrząc na sam skład nie powinna mieć za wiele do gadania w rywalizacji z takimi tuzami absolutnie zasługuje na wielki podziw. Przed sezonem widziałem w nich najgorszy zespół konferencji, ale Asik i Harden jak się okazało robią ogromną różnicę.

Mac: Detroit Pistons – „Tłoki” złapały wiatr w żagle. Wcześniej minimalnie przegrali z Hawks i pokonali Heat, a w ubiegłym tygodniu było jeszcze lepiej. Wygrali wszystkie swoje mecze i zemścili się na Atlancie. Dzięki temu choć trochę odbili się od dna i pokazali, że jakiś tam potencjał w nich drzemie. A pamiętam jak na początku sezonu przypominali bardziej chaotyczne zbiorowisko średnich koszykarzy i prawdziwą drużynę.

Woy: Detroit Pistons za wygranie wszystkich 4 spotkań i przede wszystkich z wyżej notowanymi w ich konferencji: Heat, Hawks i Bucks. Lepsza gra Pistons to m.in. zasługa budzącego się rezerwowego Austine’a Daye czy solidnego Willa Bynuma.

Bob: Pistons i Rockets za komplet wygranych. Uchylam kapelusza też dla Trail Blazers, którzy wygrali 3 z 4 ostatnich spotkań, a wszystkie były na wyjeździe i to z dobrymi drużynami (Knicks, Raptors, Grizzlies i T’woles) – tak, Toronto nie jest dobrą drużyną, ale to z nimi właśnie przegrali.

6. Najlepszy rezerwowy 10 tygodnia:

Nick: JR Smith gra prawdopodobnie na najlepszym poziomie w całej swojej dotychczasowej karierze. Ostatnio wychodzi z cienia rywalizacji z Jamalem Crawfordem i jeśli będzie nadal prezentował taki poziom jak w tym tygodniu może ostatecznie wygrać pojedynek z obrońcą Clippers.

Mac: J.R. Smith – zawodnik New York Knicks cały czas robi, co do niego należy. Wchodzi z ławki i wnosi bardzo wiele do gry zespołu. Jest bardzo istotnym elementem NYK.

Woy: Carlos Delfino za 2 głównie występy, przeciwko byłej ekipie – Bucks – oraz w konfrontacji z Hawks. W tych meczach Argentyńczyk pokazał się z najlepszej strony, zdobywając po 22 pkt. Ponadto w każdym z tych spotkań wrzucił rywalom po 6 trójek!

Bob: Manu Ginobili – przeciwko Knicks nie poszalał, ale był „zajechany” tak jak reszta Spurs, ale wczoraj i w Milwaukee był już starym dobrym Manu, który był najlepszym zmiennikiem ligi. Wiem, że to już podkreślałem, ale powiem to jeszcze raz – Argentyńczyk odzyskuje siłę i dynamikę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *