Rozkład jazdy z C+

Canal+SportHD_2009

Mecz wieczoru: Philadelphia 76ers (15-19) – San Antonio Spurs (26-9) – transmisja w Canal + Sport HD o godz. 2.30. Powtórka jutro o godz. 9.00 na tym samym kanale. 

Dla Sixers będzie to już ostatnie spotkanie w najdłuższej w sezonie 8-meczowej serii wyjazdowej. Do tej pory notują w niej bilans 2-5, wygrywając w pojedynkach z Grizzlies i Lakers.

Sixers będą rozgrywali mecz back-to-back po wczorajszej porażce z Thunder i trudno oczekiwać od nich, by wygrali to spotkanie. Jakikolwiek wynik niż łatwe zwycięstwo Spurs, którzy mieli dzień przerwy po przegranej z Knicks, będzie naprawdę dużą niespodzianka.

San Antonio wygrało u siebie 9 ostatnich meczów, pokonując rywali średnią różnica 16,9 punktów. Nie wróży to dobrze Sixers, którzy przegrali z Spurs na wyjeździe 24 z 25 spotkań od 1987 roku, a w ostatnich 8 rzucali tylko 88,4 punktów na mecz.

Żaden zespół nie rozegrał więcej spotkań na wyjeździe od grudnia niż Philadelphia, ale po meczu ze Spurs kolejnych 13 z 15 Sixers zagrają już u siebie.

Liderzy zespołów (średnie na mecz): 76ers – Spurs

Punkty: Jrue Holiday (18,6) – Tony Parker (19,1)

Zbiórki: Thaddeus Young (7,1) – Tim Duncan (9,7)

Asysty: Jrue Holiday (9) – Tony Parker (7,4)

Przechwyty: Thaddeus Young (1,8) – Kawhi Leonard (1,9)

Bloki: Spencer Hawes (1,2) – Tim Duncan (2,5)

Ostatnie 5 spotkań:

76ers: Warriors (P), Blazers (P), Lakers (Z), Suns (P), Thunder (P)

Spurs: Rockets (Z), Mavericks (Z), Nets (Z), Bucks (Z), Knicks (P)

Z – zwycięstwo, P – porażka

Pozostałe spotkania:

Boston Celtics (15-17) – Atlanta Hawks (20-11) – godz. 1.00

Oba zespoły spotykają się po raz pierwszy od maja tego roku, kiedy to Boston odprawił Atlantę w pierwszej rundzie 4-2. W tym spotkaniu jednak to jednak Hawks będą faworytem tego meczu, a w ostatnich 5 meczach rzucają średnio rywalom dokładnie 98,8 punktów na mecz i to o 0,2 punktów więcej niż Boston traci średnio w ostatnich 5 spotkaniach.

New York Knicks (22-10) – Orlando Magic (12-20) – godz. 1.00

Magic w ostatni meczu przegrali już po raz siódmy z rzędu i jest to ich najdłuższa taka seria od przełomu marca i kwietnia 2004 roku.

Milwaukee Bucks (16-15) – Indiana Pacers (19-14) – godz. 1.00

Spotkanie niezwykle istotne dla końcowego rozkładu sił na Wschodzie, ponieważ zwycięzca Atlantic Division będzie miał przewagę parkietu w pierwszej rundzie, a przy takim samym bilansie o kolejności w tabeli decyduje najpierw bilans bezpośrednich spotkań, a w tych lepiej do tej pory wypadają zawodnicy Bucks, którzy wygrali dwa z czterech zaplanowanych w sezonie spotkań pomiędzy obiema drużynami.

Sacramento Kings (13-20) – Brooklyn Nets (18-15) – godz. 1.30

Zawodnicy Nets w ostatnich trzech meczach serwują swoim fanom prawdziwą huśtawkę nastrojów. Najpierw mecz z Spurs i fatalna trzecia kwarta, w której zdobyli tylko 5 punktów, później wielkie zwycięstwo z Thunder na wyjeździe, a wczoraj wygrana ledwo, ledwo po dwóch dogrywkach z Wizards. Jak będzie dzisiaj z Kings, którzy wygrali już dwa mecze z rzędu na wyjeździe?

Houston Rockets (19-14) – Cleveland Cavaliers (8-26) – godz. 1.30

Rockets przegrali trzy z ostatnich czterech wizyt w Cleveland, ale liczą na to, że obecność w składzie Hardena pomoże przełamać im tą niekorzystny bilans. Harden w ostatnich trzech meczach, jeszcze jako zawodnik Thunder zdobywał średnio 16,7 punktów na 57,1 proc. skuteczności. Po tym co prezentuje w tym sezonie, te średnie, a przynajmniej ta punktowa powinna podskoczyć do góry.

Portland Trail Blazers (17-15) – Minnesota Timberwolves (15-14) – godz. 2.00

Wesley Matthews w ostatnich 8 spotkaniach z Wolves zdobywa średnio 21,5 punktów na 51,7 proc. skuteczności. Jeśli dziś powtórzy ten rezultat jest duża szansa, że Blazers wygrają to spotkani, ponieważ mają bilans 5-2, kiedy zdobywa on co najmniej 20 punktów w meczu.

New Orleans Hornets (7-25) – Dallas Mavericks (13-20) – godz. 2.30

O.J. Mayo zdaje się chyba wracać do formy. W ostatnim spotkaniu zdobył 30 punktów, po tym jak we wcześniejszych 5 od powrotu Nowitzkiego tylko 9,8 na mecz, natomiast w poprzednim sezonie w czterech meczach przeciwko Hornets, jeszcze jako zawodnik Memphis rzucał średnio 12,8 punktów.

Utah Jazz (17-17) – Denver Nuggets (18-16) – godz. 3.00

Obie drużyny rozegrały do tej pory dwa mecze ze sobą. Pierwsze na własnym parkiecie wygrali Nuggets, zdobywając 104 punkty. Jeśli dzisiaj rzucą minimum 4 mniej, jest duża szansa, że zwyciężą po raz kolejny, ponieważ kiedy w ostatnich 37 meczach na własnym parkiecie rzucali co najmniej 100 punktów, wygrali 35 z tych spotkań, w tym ostatnie 20 z rzędu.

Golden state Warriors (22-10) – Los Angeles Clippers (26-8) – godz. 4.30

Clippers mają za sobą wielkie zwycięstwo z Lakers, natomiast Warriors również mają za sobą wielkie zwycięstwo z… Clippers. W tym sezonie obie drużyny już 2-krotnie spotykały się ze sobą i to Warriors wychodzili  z tych spotkań z tarczą. Dzisiejsze spotkanie naprawdę zapowiada się emocjonująco, ponieważ Clippers będą żadni rewanżu za ostatnią, sromotną porażkę na wyjeździe sprzed 3 dni.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *