20 koszy: najlepsze numery roku 2012.

0/ Zero dla Josha Childressa – ex gracza Suns – rozgrywającego cały 66. sezon bez żadnego celnego osobistego. Zero otrzymują również Denver Nuggets za 22 pudła i mecz bez jednej celnej trójki (21 grudnia przeciwko Blazers).

1/ Numer jeden oznacza pierwszy tytuł mistrzowski dla LeBrona Jamesa, gracza, który po raz czwarty (zrównując się z Michaelem Jordanem) został wybrany najlepszym koszykarzem w Stanach Zjednoczonych. Pierwszy swój tytuł z LeBronem wywalczyli też: Chris Bosh czy Shane Battier (inne kluczowe wzmocnienia klubu). James 19. Kwietnia przekroczył próg 19 tys. zdobytych punktów w lidze. LBJ w sezonie 2011-12 miał najwyższy ze wszystkich zawodników wskaźnik efektywności, 29,9 pkt.

2/ Dwójka należy do Kevina Duranta, który po raz pierwszy awansował do NBA Finals, a przy okazji został pierwszym zawodnikiem od ery Jordana, wygrywającym trzeci raz z rzędu tytuł najlepszego strzelca NBA. Drugie miejsce przypadło również Kobemu Bryantowi, który z końcem roku prowadził z najwyższą średnią zdobywanych punktów w lidze, w głosowaniu na Mecz Gwiazd 2013. Stał się on też drugim strzelcem w historii ligi – wyprzedzając Jordana – a zdobywającym najwięcej punktów dla jednego klubu. Bryant stał się też najmłodszym graczem osiągającym granicę 29 000 pkt, graczem trafiającym najwięcej rzutów z gry w historii Lakers (wyprzedził Jerry’ego Westa) oraz rzucającego najwięcej osobistych dla swojego klubu. Drugim na liście najczęściej przechwytujących w historii stał się w minionym roku Jason Kidd. Mistrz NBA z 2011 roku zbliża się dziś do granicy 2600 ukradzionych piłek.

3/ Numer trzy dla – pracującego z Bulls już trzeci rok – Toma Thibodeau, wygrywającego podczas dwóch pierwszych sezonów najszybciej w historii trenerki – 100 spotkań. Potrzebował Thibs do tego 130 meczów i 2 niepełnych sezonów.
Trójeczka też dla Minnesoty Timberwolves i Kevina Love’a, za porywający mecz z dwoma dogrywkami przeciwko Thunder (140-149), a podczas niego najwięcej punktów w historii klubu zanotował numer 1 podkoszowy Wilków (51). Love zanotował najwięcej double-double w poprzednim sezonie, aż 48.

4/ Cztery za cztery dogrywki w Phillips Arenie, podczas meczu Hawks z Jazz. Było to pierwsze podobne wydarzenie od roku 1997 (Suns vs. Blazers).
Czwórka to również cztery różne siedziby klubu Nets, wybierających się w 4 nowe miejsce, czyli na Brooklyn. Czwórka to też cyfra oznaczająca koniec bostońskiej Big Four, wraz z odejściem do Heat Ray’a Allena. Cztery mecze na własnym parkiecie czyli najmniej w lidze, wygrali w poprzednich rozgrywkach Charlotte Bobcats.

5/ Steve Nash dostaje piątkę za awans na „5” miejsce wśród najlepiej asystujących w historii NBA, wyprzedzając Oscara Robertsona . Sixers idąc w ślady Grizzlies (2011), podczas play offs 2012, jako piąty team w historii ligi, ograł numer jeden zespół swojej konferencji. 5 graczem w elitarnym klubie i historii stał się Kobe Bryant, przekraczając magiczne 30 tys. punktów. 5 tys. asyst zaliczył już w NBA Kevin Garnett. Tylko pięć spotkań podczas poprzedniego regular season przegrali na własnym parkiecie Miami Heat.

6/ Szóstka dla Derona Williamsa, zbliżającego się do 6 dziesiątek podczas rekordowego w dziejach Siatek występu jednego gracza. D-Will 57 oczek ustrzelił w meczu przeciwko Rysiom. Metta World Peace stał się szóstym graczem NBA zdobywającym w karierze: 12 tys. punktów – 4 tys. zbiórek – 1,5 tys. przechwytów – 1tys. oddanych rzutów za 3pkt. Payton-Kidd-R.Miller-Pierce-Bryant to inni zdobywający podobne osiągi do Ron Rona.

7/ Charlotte Bobcats dostają siódemkę, za tylko 7 wygranych spotkań i najgorszy wynik sezonu 2011-12. Ten zły bilans to również najgorsza wizytówka w historii ligi. 7 triple double w jednym – 66 – sezonie zanotował Rajon Rondo.

8/Na ósmym – Randy Foye i Tony Allen. Pierwszy ustanowił rekord wśród Clippers, trafiając w jednym meczu 8 razy zza łuku. Drugi stał się żywą legendą Grizzlies kradnąc w jednym meczu aż 8 piłek.

9/ Zostając w Memphis, to 9 piłek na mecz – najwięcej zespołowo w 66. Sezonie – kradli rywalom gracze Lionella Hollinsa. Podczas 67. Sezonu najlepsi w tej kategorii są gracze L.A. Clippers zabierający rywalom jedną piłkę (10) więcej. 9 trójek przy 100% skuteczności dla Detroit Pistons (przeciwko Denver Nuggets) zanotował w marcu Ben Gordon.

10/ Granicę 10 tys. punktów w karierze zdobył, w starym roku, wśród Spurs, Manu Ginobili.

11/ 11 asyst na mecz w poprzednim sezonie, notował numer jeden wśród podających Rajon Rondo. Playmaker Celtów taki sam wynik utrzymuje w obecnych rozgrywkach.

12/ 12 milionów za sezon 2012-13 zarobi jeden z najbardziej przepłacanych graczy w lidze, Kris Humphries. Nets podpisali z nim umowę na 2-lata.

13/ San Antonio Spurs ze szczęśliwą trzynastką, za 13 sezon z rzędu z co najmniej 50 wygranymi! 13 tys. punktów w zeszłym roku przekroczył podopieczny PoppaTony Parker.

14/ Greg Popovich jako 14-sty head coach przekroczył magiczną granicę 800. zwycięstw w trenerskiej karierze. Jego Spurs rozegrali regular season zachowując najlepszą skuteczność z gry – 47% i w rzutach za 3pkt – 39% spośród wszystkich teamów.

15/ Rip Hamilton, Carmelo Anthony, Rashard Lewis stali się kolejnymi koszykarzami na przestrzeni 2012 roku, osiągającymi pułap 15 tys. oczek w karierze.

16/ Aż szesnaście strat na mecz podczas sezonu 2011-12 notowali OKC Thunder. Mimo najgorszego wyniku w lidze zagościli w finałach NBA;-)

17/L.A. Clippers za rekordowy w historii organizacji wynik 17 z rzędu wygranych. Również osiągnęli oni niebywały wynik miesiąca bez porażki! 17 tys. punktów zdobył już 40-letni Grant Hill. Notabene przeniósł się on z Suns do Clippers.

18/ Nie udał się Celtics atak na 18. tytuł w zawodowej lidze. Play offs 2012 zakończyli oni na trzeciej rundzie, awansując do finału konferencji.

19/ 19 tys. oczek w karierze, obok LeBrona Jamesa ustrzelił w starym roku Antawn Jamison. Na 19 miejsce, wyprzedzając Charlesa Barkley’a z wynikiem ponad 24tys. zdobytych oczek przesunął się Dirk Nowitzki. Kilkanaście dni wcześniej Dirk wyprzedził inną sławę NBA – Roberta Parisha.

20/ Ostatni numer – dwudziesty – dla Dwighta Howarda, za pobicie rekordu Wilta Chamberlaina (34) i oddaniu 39 rzutów wolnych w meczu przeciwko Golden State Warriors. Superman zaliczył największy dublet roku: 45pkt i 23zb.

 

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

7 komentarzy

  1. Adi pisze:

    Odnosnie punktu 2-go:
    „2/ Dwójka należy do Kevina Duranta, który po raz pierwszy awansował do NBA Finals, a przy okazji został pierwszym zawodnikiem od ery Jordana, wygrywającym 7 raz z rzędu tytuł najlepszego strzelca NBA”
    coś przespałem? Chyba mi kilka sezonów Duranta jako króla strzelców uciekło ;)

    • Juras pisze:

      Pewnie miała być 2 ;)

    • woy9 pisze:

      jasne, sorry za błąd. Bob ma racje w punkcie drugim miała być 2 naturalnie.

    • kris pisze:

      wskoczył na drugie miejsce na liście strzelców? a gdzie mailman? i tak w ogóle coś w tym zdaniu nie gra ile ma kobe punktów w tej chwili zdobytych bo mi się wydaje że jest dopiero 5ty na liście all time scoring list :)

      ALL TIME LEADERS: POINTS
      PLAYER G FG FT PPG PTS
      1. Kareem Abdul-Jabbar 1,560 15,837 6,712 24.6 38,387
      2. Karl Malone 1,476 13,528 9,787 25.0 36,928
      3. Michael Jordan 1,072 12,192 7,327 30.1 32,292
      4. Wilt Chamberlain 1,045 12,681 6,057 30.1 31,419
      5. Kobe Bryant 1,192 10,609 7,634 25.5 30,423
      6. Shaquille O’Neal 1,207 11,330 5,935 23.7 28,596

    • kris pisze:

      i żeby była jasność woy to nie był pojazd :) bo to że masz tu jedną z najwiekszych wiedz w polsce o NBA nie podlega dyskusji chodzi mi o to zdanie :
      Stał się on też drugim strzelcem w historii ligi – wyprzedzając Jordana – a zdobywającym najwięcej punktów dla jednego klubu.

      i chyba nie czaję o co ci chodziło

    • Woy9 pisze:

      Kris tu nie ma błędu. Chodzi o występy w jednym klubie czyli Kobe jest 2 dla Lakers, Jordan 3 dla Bulls – jeden trykot. Wilt czy Kareem grali dla co najmniej dla 2 teamów. NO OFFENSE;-) Pierwszy jest Karl Malone.

  2. Oczywiście chodziło o trzeci raz z rzędu (09-10; 10-11; 11-12) i Woy już myślał o rekordzie MJ’a i Wilta :)

    Ps. co do Childresa, niedawno zwolnionego z Nets – mocno zainteresowani nim są ponoć T’wolves.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *