Lowry pierwszym do odstrzału

RaptorsTo, że Toronto Raptors dokonają tej zimy transferu jest prawie pewne. Dotychczas większość plotek dotyczyła Andrei Bargnaniego i Jose Calderona. Jakkolwiek sytuacja w przeciągu ostatnich tygodni uległa zmianie i główną transferową przynętą Raps może stać się Kyle Lowry.

Cofnijmy się do 11 lipca 2012. NBA obiegła wówczas informacja o dealu na linii Raptors – Rockets na mocy którego do Kanady poleci wspomniany Lowry, a w drugą stronę powędruje głęboki rezerwowy Gary Forbes wraz z pierwszorundowym wyborem Toronto.  Wydawało się, że dla zespołu z Ontario był to ruch bardzo korzystny, może nawet w stronę play offów. Obiecujący preseason, rewelacyjny start sezonu (w wykonaniu gracza) i nikt nie miał już wątpliwości.

Średnie Lowry’ego w inauguracyjnych 3 spotkaniach były oszałamiające: 23.7 ppg, 7.3 rpg, 7.0 apg, 3.7 stl i do tego świetna skuteczność (57,5%). Co jeszcze bardziej mogło cieszyć fanów bardzo dobrze wyglądał w parze na obwodzie z Jose Calderonem. Problemy zaczęły się 6 listopada kiedy to Kyle doznał pierwszej w tym sezonie kontuzji.

Słaba postawa Raptors w okresie jego absencji utwierdzała wszystkich w przekonaniu, że Lowry jest niezbędnym elementem do prawidłowego funkcjonowania zespołu. Powrót szybko zweryfikował jednak to przekonanie. Rozgrywający od tamtego czasu grał słabo, na fatalnej skuteczności, rozczarowując w obronie. 10 grudnia w starciu z Portland nabawił się kolejnego urazu. Od tego czasu nie zagrał, a zespół z Toronto wreszcie zaczął grać na miarę oczekiwań.

2 wygrane – 14 porażek. To bilans Raptors w meczach, w których występował w tym sezonie główny bohater tego tekstu. Wygląda to zatrważająco.

7 wygranych – 7 porażek. To bilans Raptors w meczach, w których startował Jose Calderon (Lowry zagrał tylko w jednym z tych spotkań kiedy wchodził z ławki po kontuzji – była to porażka z 76ers).

A oto jak sezon wyglądał do tej pory z perspektywy Hiszpana.

31-letni Jose Calderon gra swój prawdopodobnie najlepszy sezon w trwającej już niespełna 8 lat karierze w NBA. Na początku sezonu do gry wchodził z ławki i spisywał się w tej roli całkiem przyzwoicie. Wkrótce potem przejął jednak rolę startera w obliczu urazu młodszego kolegi. W 7 meczach w tej roli notował 12.9 ppg i imponujące 11.9 apg trafiając przy okazji aż 55% rzutów za 3. W jednym spośród tych spotkań zanotował pierwsze w karierze triple-double, które popchnęło Raptors do zwycięstwa nad Pacers. Jakkolwiek było to jedno z ledwie dwóch zwycięstw Kanadyjczyków w tamtym okresie.

Po powrocie na ławkę Jose robił swoje, ale jego ekipa notowała porażkę za porażką (1-10). Wtedy jednak kolejnego urazu doznał Lowry. Calderon momentalnie powrócił do wielkiego grania (13.1 ppg, 10.6 apg), a Raptors wygrali 5 spotkań z rzedu (5-2). Nie ulega wątpliwości, że to właśnie Hiszpan był jednym z głównych kreatorów tych rezultatów. W starciu z Houston zanotował nawet drugie triple-double (18 punktów, 14 asyst, 10 zbiórek), które uzupełnił dosłownie w ostatnich sekundach meczu.

Nic więc dziwnego, że role się odwróciły. Kogo wolelibyście oddać będąc Bryanem Colangelo?

Na Lowry’ego nadal będzie wielu chętnych. Jest młody, bardzo utalentowany i w sytuacji, w której Calderona nie byłoby w Toronto wszyscy oczekiwaliby na jego powrót jak na zbawienie. Na początku sezonu pokazał jak wielką koszykówkę jest w stanie grać, ale w obecnej sytuacji oczekiwanie na moment, w którym do gry na takim poziomie mija się z celem. Zwłaszcza kiedy mówimy o graczu tak kontuzjogennym.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w pakiecie z Lowry’m Toronto opuściłby Andrea Bargnani (bilans z nim na parkiecie to 4-17) lub Landry Fields (duże rozczarowanie na początku tego sezonu). Przygotowałem jedną opcję transferu:

Trójstronny transfer na linii Raptors – Lakers – Jazz

Raptors otrzymują: Pau Gasol, Chris Duhon, Gordon Hayward, Robert Sacre

Lakers otrzymują: Andrea Bargnani, Mo Williams

Jazz otrzymują: Kyle Lowry, Landry Fields, Devin Ebanks, 1rd pick Raptors (2015)

Wariant dosyć popularny w mediach. Dołożyłem do niego Jazz, bo uznałem, że przydałby się im się przyszłościowy playmaker (kontrakt Mo Williamsa wygasa). Raptors otrzymaliby Gasola w pakiecie z Gordonem Haywardem (wiem, że ciężko byłoby go wyciągnąć dlatego dodałem pick), Lakers odciążyliby swój budżet o 5,5 miliona zyskując zastępstwo na pozycji numer 4 i klasowego zmiennika dla Nasha.

15 komentarzy

  1. Grown pisze:

    „Co więcej Raptors tracą z Lowry’m na parkiecie średnio 11 punktów więcej niż gdy jest na nim Calderon.”

    Bzdura. Z Lowry’m Raptors tracą 7,8 a z Calderonem 3,7. Wszystko na minus.

  2. Finley pisze:

    Sam nie wiem. Bardzo lubię grę Hiszpana, ale Lowry jest młodszy i ma jednak większe perspektywy. Dla mnie jest jasne, że hamują go kontuzje. A ten bilans też trochę przekłamany, przypomnę że Raptors z Lowry grali głównie na wyjeździe…dopiero ostatnio dostali łatwiejszy terminarz. Ciężka decyzja, a i wysokość kontraktu nie jest bez znaczenia.

  3. Lukasinho pisze:

    Hayward umieszczony w tradzie… buahaha to tak jakby Pacers tradowali P. Georga. Podpowiem, że mają 4 świetnych podkoszowych w tym 2 kończą się kontrakty i potrzebują coś dobrego na jedynkę…

  4. Sadevrian pisze:

    Jazz Haywarda mieliby się pozbyć? oni na pozycjach 2-3 za wiele talentu nie mają. A Fields wybawieniem by nie był.

  5. Bart pisze:

    A może Jazz oddadzą Ala za Bargnaniego i Lowryego? Bardziej prawdopodbne. http://espn.go.com/nba/tradeMachine?tradeId=d6htk3b

    • Finley pisze:

      Pomysł całkiem spoko. Bargnani w Utah by się przydał, pytanie tylko czy Raptors wzięli by Ala, któremu schodzi kontrakt.

    • Bart pisze:

      Lepiej dla Raptors będzie pozbyć się niezadowolonych zawodników z wysokimi kontraktami, poza tym i tak będą tankowac, więc może uda się coś w drafcie wyciągnąć i oszczędzić trochę kasy.

  6. woody pisze:

    Mo Williams jest kontuzjowany i szybko do zdrowia nie wróci dlatego szanse na taki transfer są małe

  7. Bloniek pisze:

    Jazz prawie na pewno będą handlować Millsapem albo Jeffersonem. Hayward raczej zostanie

  8. piotr n pisze:

    Na miejscu Jazz brałbym w ciemno taki trade z Bargnanim i Lowry’m, bo Al’a mają kim zastąpić, a Lowry się na przyda i jeżeli bedzie dłużej zdrowy to pokaże co potrafi. Co do Raptors, to ja nie wiem czy ktokolwiek tam jest w stanie grać dobrze lub chcieć grać dobrze :P

  9. bargnani7 pisze:

    tak tylko dodam, bo chyba nie napisałem tego w artykule. potencjalna wymiana Lowry’ego to nie mój wymysł. o tym się mówi całkiem na poważnie.

    • Finley pisze:

      Jesteś fanem Raptors, a swojego zdania nie przedstawiłeś :)

    • bargnani7 pisze:

      z samego artykułu wynika, że popieram wariant, w którym Lowry odchodzi, a JC zostaje więc nie musiałem tego dodawać ;]

  10. Bloniek pisze:

    Jazz,Raptors,OKC,Lakers,Boston,Sacramento i Bucks powinny być bardzo aktywne na rynku transferowym. Szykują się jedne z najciekawszych zmian w połowie sezonu w ostatnich latach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *