Rozkład jazdy z C+

Canal+SportHD_2009

Dzisiaj niedziela, więc jak zwykle pierwsze spotkanie będzie wcześniej, bo już o 21. Jutro NBA ma dzień przerwy, a już za dwa dni w pierwszy dzień Świąt czeka nas prawdziwa koszykarska uczta.  

Mecz wieczoru: Philadelphia 76ers (13-14) – Brooklyn Nets (13-12) – transmisja w Canal + Sport HD o godz. 21.00. Powtórka jutro o godz. 10.00 na tym samym kanale.

Dla Sixers zaczyna się chyba najtrudniejszy moment w sezonie. Począwszy od dzisiejszego meczu z Nets, kolejnych siedem rozegrają na wyjeździe.

Na całe szczęście dla nich do składu po kontuzji wrócił Jrue Holiday, bez którego przegrali cztery kolejne mecze, aż do pewnego zwycięstwa z Hakws, już ze swoim najlepszym strzelcem na parkiecie.

O tym, jak wielki wpływ Sixers ma obecność Holiday’a nie mają wątpliwości koledzy z zespołu i trener.

– Czuję, że z Jrue jesteśmy innym zespołem – powiedział o powrocie rozgrywającego do składu Evan Turner.

– Myślę, że widać różnicę, którą sprawia Jrue w naszym zespole – wtórował mu trener Doug Collins.

To na pewno nie jest dobra wiadomość dla Nets, którzy przegrali już 3 mecze z rzędu i 8 z 10 w tym miesiącu, a po tym jak zaczęli sezon we własnej hali od bilansu 7-1, w ostatnich 6 spotkaniach w Barclays Center ponieśli aż 5 porażek.

Zespół z Brooklynu w grudniu traci średnio 99,3 punktów na mecz, po tym jak w listopadzie pozwalali rzucać sobie tylko 90,4 punktów i osiągnęli bilans 11-4.

Joe Johnson rzuca tylko 11,6 punktów na mecz w ostatnich 5 spotkaniach przeciwko Sixers.

Liderzy zespołów (średnie na mecz): 76ers – Nets

Punkty: Jrue Holiday (18) – Brook Lopez (17,7)

Zbiórki: Thaddeus Young (7,3) – Reggie Evans (8,3)

Asysty: Jrue Holiday (8,8) – Deron Williams (8,2)

Przechwyty: Thaddeus Young (1,7) – Gerald Wallace (1,4)

Bloki: Spencer Hawes (1,1) – Brook Lopez (2,4)

Ostatnie 5 spotkań:

76ers: Pacers (P), Lakers (P), Mavericks (P), Rockets (P), Hawks (Z)

Nets: Raptors (Z), Pistons (Z), Bulls (P), Jazz (P), Knicks (P)

Z – zwycięstwo, P – porażka

Pozostałe spotkania:

Minnesota Timberwolves (13-11) – New York Knicks (19-7) – godz. 23.00

Stoudemire jest już gotowy do gry i być może już dzisiaj zagra pierwsze spotkanie w sezonie. Amare uczestniczy już w treningach z drużyną po kontuzji kolana i trener Mike Woodson jest podobno zadowolony z jego postępów. Decyzja, czy zobaczymy go na parkiecie nie została jeszcze podjęta i jeśli dziś skrzydłowy Knicks nie wystąpi to prawdopodobnie zobaczymy go w świątecznym pojedynku z Lakers. Pozostaje tylko pytanie w jakiej roli? W pierwszej piątce czy jako wchodzący z ławki? Stoudemire mówi, że jeśli przyjdzie mu zaczynać mecz jako rezerwowy nie będzie miał z tym żadnego problemu. Zobaczymy. A co wy myślicie na ten temat? Jeśli przyjdzie mu grać z ławki, zaakceptuje tą rolę?

Utah Jazz (14-14) – Orlando Magic (12-14) – godz. 0.00

Obydwa zespoły zagrają bez kluczowych zawodników. Magic bez Glena Davisa, który odniósł kontuzje ramienia w meczu z Raptors (nie zobaczymy go przez minimum 4 tygodnie na parkiecie), a Jazz bez Mo Williamsa. Ten z kolei kontuzjował prawy kciuk we wczorajszym spotkaniu z Jazz i nie wiadomo jeszcze, na ile poważny jest to uraz.

Dallas Mavericks (12-15) – San Antonio Spurs (20-8) – godz. 1.00

Spurs mają bilans 9-2 u siebie i 5-0 w grudniu w tym sezonie, a od 2009 roku wygrali w grudniu 21 kolejnych spotkań w AT&T Center. Ponadto mają bilans 14-0, jeśli Tony Parker rzuca na skuteczności minimum 47 proc. z gry.

Los Angeles Clippers (20-6) – Phoenix Suns (11-6) – godz. 2.00

Clippers kontynuują swoja zwycięską passę i mają już na koncie 12 zwycięstw z rzędu, czym ustanowili nowy rekord w historii klubu. Podczas tej passy równie dobrze co pierwszy skład spisują się zmiennicy, którzy zdobywają średnio 44,8 punktów, zbierają 19,2 piłek i rozdają 10,8 asyst. Bez żadnych wątpliwości można ich nazwać najlepszą ławką rezerwowych w lidze.

Portland Trail Blazers (13-12) – Sacramento Kings (8-18) – godz. 3.00

Blazers po cichu wygrali już 5 spotkań z rzędu i po raz pierwszy od 3 listopada mają więcej zwycięstw niż porażek. Bardzo prawdopodobne, że przedłużą tą serię , ponieważ kolejne dwa mecze grają ze słabymi Kings.

Dawid Ciepliński

Fan koszykówki od 1997 roku, kiedy jako dziesięciolatek obejrzał na żywo swoje pierwsze finały NBA pomiędzy Utah Jazz i Chicago Bulls. Od 1999 roku wierny kibic Los Angeles Lakers.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *