Ciekawostki statystyczne – 18 grudnia

ciekawostki statystyczne

Minnesota Timberwolves 93:102 Orlando Magic

  • Magic radzą sobie w tym sezonie nadspodziewanie dobrze, zwłaszcza teraz, gdy po raz pierwszy w tych rozgrywkach wygrali trzy kolejne mecze. Dziś zwyciężyli u siebie z Timberwolves dzięki świetnej drugiej połowie wygranej przez Orlando 53:32. Gospodarze odrobili 15 punktów straty.
  • Na czele Orlando stali Glen Davis (28 pkt, 13-17 FG) i JJ Redick (18 pkt, 7 ast, 8-12 FG). Ten drugi, rezerwowy, 7 oczek i 4 asysty zanotował w czwartej kwarcie. 14 punktów (7-13 FG) i 11 zbiórek miał Nikola Vucevic. 13/5/3 dodał Arron Afflalo. Magic trafili 54% rzutów z gry (12-17 w czwartej kwarcie), a procent ten mógł być jeszcze wyższy, gdyby nie 2-11 Jameera Nelsona (6 pkt, 12 ast). Magic nie mogą jednak narzekać, bo..
  • ..zatrzymali Minnesotę na 40,6% skuteczności z pola (8-26 w trzeciej, 7-21 w czwartej kwarcie). 23 punkty (10-20 FG) i 15 zbiórek miał Kevin Love, 19/12 (7 zb w ataku) zdobył Nikola Pekovic, a 13/4/6 Andriej Kirilenko. Trio to zdobyło łącznie 55 punktów, z czego tylko 12 po przerwie. W pierwszej połowie trafili 17 z 29 rzutów, w drugiej – 6 z 22. 11 punktów miał Luke Ridnour, po 10 rezerwowi Dante Cunningham i JJ Barea (6 ast).
  • Dzięki wygranej na tablicach (15-6 w zbiórkach ofensywnych dla MIN) Wolves oddali o 14 rzutów z gry więcej, ale mieli o pięć trafień mniej. To było główną przyczyną porażki, która przerwała czteromeczową serię zwycięstw Minnesoty.
  • Magic trafili dziś wszystkie osiem rzutów wolnych, notując 100% skuteczności po raz drugi w tym sezonie – pod tym względem są w tej chwili najlepsi w lidze.
  • Magic wygrali osiem z dziewięciu ostatnich meczów z Timberwolves. Wilki wygrały swój ostatni mecz w Orlando w kwietniu 2008. Po raz pierwszy w 47 meczach Orlando-Minnesota któraś z drużyn miała 100% skuteczności rzutów wolnych.
  • Orlando jest 8-1, gdy przekracza próg 100 punktów.
  • All-time: Magic 30-17 Timberwolves

 Houston Rockets 109:96 New York Knicks

  • Jeremy Lin wrócił do Nowego Jorku, przypomniał kibicom o Linsanity, a Rockets doprowadzili do pierwszej w tym sezonie porażki Knicks u siebie. Poza grą wciąż jest Carmelo Anthony.
  • Lin zdobył 22 punkty i rozdał 8 asyst (9-15 FG), ale nie on był najlepszym strzelcem Houston w tym meczu. 28 punktów i 10 zbiórek miał James Harden. 16 punktów (6-9 FG, 4-7 3pt) i 5 zbiórek zgromadził rezerwowy Carlos Delfino, 8/8 miał Greg Smith. Tylko 6 punktów i 2 zbiórki miał Omer Asik, który zablokował jednak aż trzy rzuty. 9/5/3/5 miał Chandler Parsons.
  • Jak już wspominałem, Knicks grali dziś bez Anthony’ego (a także bez Sheeda), a pod jego nieobecność rekordowe 29 punktów (11-19 FG) rzucił debiutant Chris Copeland. Dobre zmiany dali JR Smith (17 pkt, 7-13 FG) i Pablo Prigioni (14 pkt, 5 ast). 14 punktów z 18 rzutów miał Raymond Felton. Tyson Chandler miał 8 punktów i 18 zbiórek, w tym 7 w ataku.
  • Lin przekroczył granicę 20 punktów dopiero po raz trzeci w 24 meczach tego sezonu.
  • Knicks wygrali 10 pierwszych meczów w MSG, notując dziś pierwszą porażkę. Nie ma już niepokonanej u siebie drużyny. Gdyby NYK wygrali, zanotowali pierwszy start 11-0 u siebie od 1991/92.
  • Rockets już po raz trzeci w swojej historii zakończyli perfekcyjny start rywali w meczach u siebie (min. 10-0). (Warriors 12-0, 1975/76, Sonics 13-0 1976/77).
  • Co ciekawe, Rockets od sezonu 2003/04 wygrali osiem z dziewięciu meczów w Nowym Jorku. W tym okresie żadna drużyna nie radziła sobie na terenie Knicks tak dobrze. W sumie, Rakiety wygrały 15 z 16 ostatnich meczów z NYK, zwyciężając z nimi w obu starciach w tym sezonie łącznie 41 punktami. W tak dobrym stylu Rockets przerwali siedmiomeczową serię porażek poza domem (ich najdłuższą od 2001/02).
  • Rockets trafili 51,3% rzutów z gry i 19-24 z linii przy 43,3% FG i 9-16 FT Knicks. Gospodarze trafili tylko 9 z 31 trójek.
  • Houston prowadziło w tym meczu już 27 punktami. W drugiej i trzeciej kwarcie Rockets wygrali łącznie 54:29. Knicks w dwóch środkowych odsłonach zdobyli mniej punktów niż w pierwszej (31) lub czwartej (36).
  • Rockets są 7-3, gdy tracą mniej niż 100 punktów.
  • All-time: Houston 62-69 New York

Los Angeles Clippers 88:76 Detroit Pistons

  • Trzy pierwsze kwarty tego meczu kończyły się wynikiem dokładnie 21:20 dla Clippers, ale w czwartej goście z LA pozbawili gospodarzy złudzeń, wygrywając ją 25:16 i w efekcie – zwyciężając po raz 10. z rzędu. Rekordowa seria dla organizacji to 11 kolejnych wygranych (jeszcze jako Buffalo Braves, 1974). Pistons dla odmiany – przegrali po raz piąty z rzędu oraz siódmy z ośmiu ostatnich meczów.
  • Po 15 punktów dla Clippers zdobyli Blake Griffin i Jamal Crawford, 14 punktów i 7 asyst miał Chris Paul. 11 oczek należało do Carona Butlera, 10 do Matta Barnesa. 10 piłek, w tym pięć w ataku, zebrał DeAndre Jordan (6), jeszcze lepszy pod tym względem był Lamar Odom (6 pkt, 11 zb). To jednak nie ofensywa zapewniła Clippers kolejną wygraną, 76 straconych punktów to najlepszy wynik ich defensywy w tym sezonie. W trakcie serii wygranej zatrzymywali rywali na 91.8 ppg i 42% z gry. Pistons trafili 40,8% rzutów z gry.
  • 16/5/5 zanotował Brandon Knight (6-16 FG, 5 TO), 15/7 dodał Tayshaun Prince. Środkowy Greg Monroe zaliczył wszechstronny występ (11 pkt, 7 zb, 6 ast), tyle samo punktów co on miał Kyle Singler. 7 punktów, 6 zbiórek i 3 bloki w 20 minut miał Andre Drummond.
  • Clippers wygrali trzeci kolejny mecz w Detroit. 23 z 25 poprzednich przegrali. Ogółem, sześć ostatnich meczów między obiema ekipami zakończyło się zwycięstwem LAC.
  • Pistons zaliczyli 20. porażkę w tym sezonie. To, oraz 27 rozegranych meczów, to największe liczby dla całej ligi.
  • 88 punktów Clippers to ich najgorszy w tym sezonie wynik w wygranym meczu. Są 7-0, gdy tracą max. 85 punktów oraz 17-1, gdy ich rywale mają 100 punktów lub mniej.
  • Tłoki po raz szósty w tym sezonie nie zdobyli choćby 80 punktów (najwięcej w lidze, bilans 0-6). Są 4-0, gdy zatrzymują rywali na 85 punktach.
  • All-time: Pistons 69-35 Clippers

Chicago Bulls 71:80 Memphis Grizzlies

  • Rzut oka na wynik – to nie był ofensywny spektakl. Grizzlies po zdobyciu tylko 11 punktów (ich najgorszy wynik w tym sezonie dla jednej kwarty) w pierwszej kwarcie, stracili w trzech ostatnich kwartach tylko 51 punktów. W całym meczu Bulls trafili 37,3% rzutów, Memphis 37,5%.
  • Grizzlies wygrali w tym sezonie 16 z 21 meczów, osiągając szesnaste zwycięstwo najszybciej w swojej historii (poprzedni rekord – 16-9). U siebie wygrali 10 z 12 spotkań. Bulls na 11 spotkań w Memphis wygrali tylko dwa.
  • Ławka Grizzlies ‚pokonała’ Bulls 31:16 dzięki dyspozycji Wayne’a Ellingtona, który zdobył 11 punktów i trafił trzy trójki (wszystko w drugiej kwarcie). Nieco gorzej wiodło się dziś wyższym graczom Grizzlies, Rudy Gay zdobył wszystkie 12 punktów po przerwie (5-13 FG), Zach Randolph zanotował 18. double-double w tym sezonie (10 pkt, 15 zb, 7 w ataku), Marc Gasol zebrał 11 piłek, ale cała trójka miała dziś skuteczność 10-34 z gry. Na szczęście 17 punktów dorzucił Mike Conley.
  • 16/13 zanotował Carlos Boozer, 13 punktów (4-12 FG) zdobył Marco Belinelli, a po 11 uzbierali Luol Deng (4-17 FG) i Joakim Noah (9 zb).
  • Dla Belinelliego był to siódmy kolejny mecz z +10 punktami. Trafił 2 z 3 trójek, Deng i Hinrich mieli po 0-4. Ławka Grizzlies trafiła 5 z 6 trójek.
  • Grizzlies wygrali zbiórkę 51-39 (Z-Bo i Gasol – 26 zb), 18-10 w ataku.
  • 71 punktów to najgorszy wynik Chicago od stycznia 2008 roku. Bulls jeszcze nigdy nie mieli tak mało punktów w meczu z Grizzlies.
  • All-time: Bulls 19-15 Grizzlies

San Antonio Spurs 93:107 Oklahoma City Thunder

  • Jak Clippers wygrali dziesiąty mecz z rzędu, tak Thunder odnieśli 11. kolejne zwycięstwo. Ich bilans 20-4 jest zdecydowanie najlepszy w NBA. W OKC wygrali 14 z 16 meczów. Na trzecie miejsce na Zachodzie spadli Spurs.
  • Dzisiejszy mecz ze Spurs Grzmot wygrał dzięki trzeciej kwarcie (29:16), w której zdobył 16 punktów z pomalowanego (Spurs 4), 7 z kontrataków (Spurs 2), miał też 5 bloków i 4 przechwyty.
  • Świetny występ zanotował Serge Ibaka, który miał 25 punktów (wyrównany rekord kariery, 10-16 FG) i 17 zbiórek. Jeszcze dwóch graczy Thunder miało +20 punktów, i co ciekawe, nie ma w tym gronie Kevina Duranta (19 pkt, 7-7 FT). 22/6/9 zanotował Russell Westbrook (6-18 FG, 9-11 FT), 20 punktów (7-10 FG) rzucił z ławki Kevin Martin. O double-double otarł się Nick Collison (8 pkt, 10 zb), ale osiągnięcie Kendricka Perkinsa było jeszcze lepsze:)
  • Czwórka najlepszych strzelców OKC zdobyła 86 punktów, tymczasem żaden z graczy Spurs nie zdobył nawet 15 punktów. Dokładnie 14 mieli Tony Parker (7 ast, 4-11 FG) i Nando De Colo (6-9 FG, 6 ast). 12/5 dodał Tim Duncan, 10 punktów (5-7 FG) rzucił Tiago Splitter. Statystyki starterów byłyby pewnie lepsze, ale na starcie czwartej kwarty, gdy San Antonio miało 18 punktów straty, pierwsza piątka już odpoczywała.
  • Thunder jak zwykle sporo punktów zdobyli na linii (27-30, Spurs 15-21). Mieli co prawda gorszą skuteczność z gry, ale popełnili o pięć strat mniej oraz wygrali tablice 49-37.
  • 11 zwycięstw z rzędu to najdłuższa seria dla Thunder oraz trzecia najdłuższa dla Thunder/Sonics. Rekord to 14 kolejnych wygranych w 1996 roku.
  • Ostatnim graczem Thunder/Sonics z 25/17 i 3 blokami w jednym meczu był Shawn Kemp w 1996 roku.
  • Spurs wygrali 9 z 10 poprzednich starć z OKC.
  • Thunder są 16-0, gdy zdobywają więcej niż 100 punktów.
  • All-time: Spurs 11-5 Thunder || Spurs 83-64 OKC/SEA

Sacramento Kings 90:101 Phoenix Suns

  • Suns zdobyli tylko 16 punktów w pierwszej kwarcie. Do końca meczu rzucili ich aż 85, rewanżując się na rywalach przede wszystkim w trzeciej odsłonie (31:14), gdy trafili 13 z 21 rzutów, przy dziesięciu asystując. Słońca odrobiły aż 19 punktów straty i wygrały trzeci kolejny mecz. Kings przegrali po raz piąty z rzędu oraz 10 z 11 meczów na wyjeździe.
  • Suns na 10 wygranych w tym sezonie aż sześciokrotnie zwyciężali po odrobieniu dwucyfrowej straty.
  • 14 z 22 punktów Shannon Brown rzucił w decydującej trzeciej kwarcie. W całym meczu trafił aż 10 z 13 rzutów, w 3Q 6-7. 20 punktów dodał Jared Dudley, Marcin Gortat miał 14 punktów, 13 zbiórek i aż 6 bloków, a Luis Scola – 14 punktów (7-11 FG), 6 zbiórek i aż 10 asyst (rekord kariery). 8 punktów i 7 asyst zgromadził Goran Dragić, który spudłował jednak aż 8 z 11 rzutów.
  • 22 punkty (rekord kariery) z ławki dla Sacramento rzucił Jimmer Fredette. 12 punktów dodał Aaron Brooks, 11 James Johnson (5-6 FG). 9 punktów i 10 zbiórek zanotował DeMarcus Cousins (uwaga, 1-10 FG). 6 punktów i 9 zbiórek w 19 minut miał Thomas Robinson.
  • Kings trafili 41% rzutów z gry przy 48% Phoenix. Wygrali zbiórkę 51-38 (18-7 w ataku), ale popełnili aż 16 strat przy 7 Suns. Poza tym, mieli prawie dwa razy mniej asyst od rywali (15-29).
  • Była to czwarta kolejna porażka Kings z Suns.
  • Królowie od 2005 roku wygrali w Phoenix tylko raz na 13 spotkań.
  • Suns swoją trzymeczową serię zwycięstw poprzedzili siedmioma porażkami z rzędu – to pierwsza taka sytuacja dla Phx od 1987/88 (9L -> 4W).
  • All-time: Suns 125-78 Kings

 

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *