Ciekawostki statystyczne – 9 grudnia

Phoenix Suns 99:117 Los Angeles Clippers

  • Suns utrzymywali się w grze przez trzy kwarty. Czwartą przegrali szesnastoma punktami.
  • Obu drużynom „udało się” przedłużyć swoje serie. Clippers wygrali piąte kolejne spotkanie, natomiast Phoenix polegli po raz szósty z rzędu. Dla Suns to najgorsza passa od marca 2009 roku. LAC z kolei w pięciu ostatnich spotkaniach zdobywali średnio 110.2 ppg.
  • Zarówno Suns, jak i Clippers, dostali dużo punktów od swoich rezerwowych. Dla Słońc 21 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki (7-11 FG, 4-7 3pt) zdobył Michael Beasley, a 18 punktów i 10 zbiórek (8-11 FG) dostarczył Luis Scola. Rezerwowi ekipy z Arizony zdobyli 45 punktów, ale ławka Clippers była jeszcze lepsza, rzuciła bowiem aż 56 oczek. Na jej czele stał oczywiście Jamal Crawford, który zdobył 21 punktów, w tym aż 13 w czwartej kwarcie. Crawford jest najlepiej punktującym graczem w 4Q (średnio ok. 8.2 pkt). Był to jego dziesiąty w tym sezonie mecz, w którym rzucił 20 punktów z ławki. Nikt w lidze nie ma więcej niż pięć takich występów. Clippers są 8-2, gdy to czyni.
  • Nie zapomnijmy o pozostałych rezerwowych Clippers, którzy także dziś się zasłużyli – Matt Barnes zdobył 13 punktów i 8 zbiórek, 10 punktów i 4 asysty miał Eric Bledsoe, z kolei Lamar Odom dorzucił po 8 punktów i zbiórek.
  • Rezerwowymi już się zajęliśmy, czas na starterów Los Angeles. Blake Griffin zdobył 24 punkty, 8 zbiórek, 4 asysty i tyle samo przechwytów. Trafił 10 z 17 rzutów, ale na linii rzutów wolnych na dziesięć prób wykorzystał tylko cztery. Clippers jako drużyna trafili 14 z 24 osobistych.
  • Warto wspomnieć także o double-double Chrisa Paula, który zdobył 16 punktów i rozdał 11 asyst. Clippers mieli łącznie aż 30 asyst.
  • Pierwsza piątka Phoenix mogła spisać się nieco lepiej. Marcin Gortat zdobył tylko sześć punktów, zbierając trzy piłki. 8/4/5 zanotował Goran Dragić, który spudłował jednak pięć z siedmiu rzutów, popełniając dodatkowo aż cztery straty. 19 punktów zdobył Shannon Brown (6-16 FG).
  • Wracając do Michaela Beasleya – po trafieniu tylko 10 z 35 ostatnich rzutów i zdobyciu 24 punktów w trzech poprzednich meczach B-Easy wypadł z pierwszej piątki, co zmotywowało go do rzucenia 21 punktów na świetnej skuteczności. Drugim powodem tak dobrego występu może być fakt, że Beasley od zawsze radził sobie w meczach z Clippers – w jedenastu meczach z tą drużyną zdobywał on średnio 20.2 ppg na bajecznych skutecznościach 53,8% FG i 51,6% 3PT. LAC są jedną z dwóch ekip, przeciw której Beasley notuje powyżej 20 punktów na mecz (Kings, 20.3 ppg). Był to jego 300. mecz w karierze.
  • Clippers trafili 51,6% rzutów przy 46,2% Phx. Poza tym Suns popełnili aż 20 strat (aż ośmiu graczy z min. 2 TO – LAC 30 pkt po stratach), wymuszając jedenaście. Aż dwanaście strat Phoenix nastąpiło po przechwytach – Clipps to najlepsza pod tym względem drużyna w lidze. Clippers zebrali także aż 17 piłek w ataku (Barnes 5) przy dziewięciu ofensywnych zbiórkach Słońc. Na koniec najlepsze – Suns zdobyli 32 punktów z pomalowanego, a ich rywale – 64.
  • Suns trafili 9 z 16 trójek w trzech pierwszych kwartach, ale w czwartej spudłowali wszystkie osiem.
  • Phoenix na 12 meczów poza domem wygrało tylko dwa. Clippers u siebie mają bilans 9-3.
  • All-time: Suns 126-67 Clippers

Golden State Warriors 101:97 Washington Wizards

  • Warriors wciąż wygrywają, Wizards nadal przegrywają. Dla Wojowników była to trzecia kolejna wygrana oraz 10. w 12 ostatnich meczach. Czarodzieje mają bilans 2-15 i chyba nic więcej nie muszę dodawać.
  • GSW zaczęło swoją serię wyjazdową od trzech zwycięstw po raz pierwszy od lutego 2003 roku. W tym sezonie poza Oakland wygrali 7 z 11 meczów, a ich bilans ogólny wynosi 13-7.
  • Warriors do wygranej poprowadził po raz kolejny David Lee (24 pkt, 17 zb). W czwartym kolejnym meczu trafił on min. połowę rzutów (w sumie miał w nich skuteczność 38-66, 96 punktów i 52 zbiórki). Lee zebrał dziś swoją 5000. piłkę w karierze.
  • 23/6/5 oraz pięć trafień za trzy (wyrównany rekord kariery) miał Klay Thompson, a 22 punktów dodał Stephen Curry, dla którego był to już siódmy z rzędu mecz z +20 punktami. Był to także 200. mecz w karierze młodego PG Warriors.
  • Zero punktów, zbiórkę i blok uzbierał Festus Ezeli. Na dwie sekundy do końca meczu zatrzymał on Bradleya Beala, blokując jego dobitkę.
  • Beal zdobył 17 punktów oraz po 6 zbiórek i asyst, trafiając tylko 6 z 17 rzutów. Był jednym z pięciu Wizards z double-digits, aż trzech z nich było rezerwowymi.
  • O triple-double otarł się Jordan Crawford (22/7/8), a po 14 punktów zdobyli Kevin Seraphin i Cartier Martin. Ten ostatni trafił 5 z 6 rzutów (wszystkie w 2Q), jednak po przerwie już nie próbował.
  • Był to wyrównany mecz. Obie drużyny miały zbliżone skuteczności z gry (43,2% – 42,5% na korzyść GSW), po dziewięć trójek. Wizards zgubili trochę punktów na linii rzutów wolnych (14-22). Choć popełnili tylko osiem strat przy aż 19 wymuszonych, to jednak zostali zmiażdżeni na zbiórce (37-57). Co ciekawe, obie drużyny zdobyły tylko 54 punktów z pomalowanego (32-22 dla Wizards).
  • Ławka rezerwowych Waszyngtonu zdobyła aż 59 punktów, ale starterzy trafili tylko 14 z 42 rzutów z gry (3-13 3pt). Warriors dzięki 69 punktom od swojego trio nie musieli wiązać wielkich nadziei ze swoją ławką (29 pkt, 24 zb, 11-29 FG).
  • Najlepszym strzelcem z ławki rezerwowych Golden State był Carl Landry (12 pkt, 9 zb, 6-8 FT, 5 TO), który przy okazji przekroczył granice 4000 punktów oraz 1000 def. zbiórek w karierze.
  • Było to czwarte z rzędu zwycięstwo Warriors nad Wizards.
  • Wojownicy wygrali pięć ostatnich meczów, w których przekroczyli setkę. Poprawili swój bilans przeciwko Wschodowi do 7-1.
  • All-time: Warriors 101-80 Wizards

San Antonio Spurs 132:102 Charlotte Bobcats

  • Spurs „ot tak” zdobyli sobie 132 punkty, trafiając 55,6% rzutów z gry oraz 19 z 34 trójek. Dziewiętnaście celnych rzutów za trzy to nowy rekord San Antonio (poprzedni – 17 – także vs. CHA). Aż dwanaście z nich Spurs trafili w pierwszej połowie (rekord sezonu dla całej ligi). Poza tym Spurs wygrali zbiórkę 45-30. Wygrali czwarty mecz z rzędu. Dla Bobcats, którzy mieli mniej celnych rzutów z gry (37) niż Spurs asyst (38 z 50 FG), była to siódma kolejna porażka.
  • Żaden gracz Spurs nie rozegrał więcej niż 26 minut. Aż siedmiu przekroczyło próg 10 punktów. Danny Green zdobył 23 punkty, trafiając 7 trójek (nowy rekord kariery) na dziewięć prób. Ostatnią Ostrogą z tyloma trafieniami zza łuku był Matt Bonner w kwietniu 2010. Bonner miał dziś 9 punktów i 7 zbiórek.
  • Gorący za linią 7,24m byli także Manu Ginobili (3-5 3pt, 11/4/7 bez straty w 18 min, +23) i Pat Mills (3-5 3pt, 13 pkt w 15 minut).
  • Tony Parker zdobył 22 punkty i 9 asyst, trafiając aż 10 z 12 rzutów z gry i nie popełniając żadnej straty. To szósty taki występ w ostatnich 27 latach. Parker jednak potrzebował do tego tylko 26 minut.
  • 10/8/6 dostarczył Nando de Colo (3-10 FG). 10 punktów i 6 zbiórek miał Tiago Splitter. Tim Duncan zdobył 11 punktów, ale zebrał tylko dwie piłki (po raz 12. w karierze na 1131 meczów). Najlepszy plus/minus miał Boris Diaw (+28). Ławka San Antonio zdobyła 67 punktów, starterzy 65. 132 punkty to season-high dla Spurs.
  • Dla Charlotte 23 punkty zdobył Kemba Walker, który trafił 9 z 18 rzutów i 3 z 4 trójek. 13 punktów z ławki dorzucił Gerald Henderson, 12 miał Ramon Sessions. Jeff Taylor zdobył 10 punktów po raz ósmy w jedenastu ostatnich meczach. Wszechstronny występ zaliczył Michael Kidd-Gilchrist (8 pkt, 5 zb, 6 ast, 3 blk).
  • Spurs wygrali 10 z 12 meczów na wyjeździe. W drugich meczach b2b mają bilans 4-1. Jako pierwsza drużyna w lidze osiągnęli 17. wygraną.
  • All-time Spurs 14-2 Bobcats

Philadelphia 76ers 79:92 Boston Celtics

  • Celtics udało się zrewanżować za wczorajszą porażkę w Filadelfii.
  • W pierwszej połowie Boston stracił tylko 28 punktów (23,1% FG). 21-punktowa przewaga, jaką wówczas osiągnął, była wystarczająca, by zwyciężyć.
  • Kevin Garnett trafił wczoraj 7 z 11 rzutów. Dziś był jeszcze lepszy (9-11). Zdobył 19 punktów, ale nie miał ani jednej zbiórki (po raz 4. w karierze, po raz pierwszy od 15 lat).
  • Rajon Rondo mógł zanotować drugie z rzędu triple-double. Dziś zdobył 7 punktów, rozdał 11 asyst i zebrał 9 piłek (+22). 13 punktów i 9 asyst miał Paul Pierce, 10 punktów dodał Brandon Bass, a z ławki 16 oczek dorzucił Jeff Green. Dobry występ jako rezerwowy miał także Jared Sullinger (7/9).
  • Thaddeus Young rzucił dla Philly 22 punkty, ale poza nim tylko dwóch graczy Sixers przekroczyło próg 10 oczek. Evan Turner, który dzień wcześniej był bohaterem, dziś zdobył skromne 13 punktów z 16 rzutów. Nieskuteczny był także Jrue Holiday (11/5/8, 4-13 FG w tym 2-9 przed przerwą).
  • Celtics trafili aż 53,3% rzutów z gry przy 39,2% Philadelphii. Sixers wygrali zbiórkę (12-7 w ataku) oraz popełnili tylko osiem strat (BOS 11), ale zabrakło przede wszystkim celnych rzutów –  po prostu.
  • Pierce zanotował 4000. asystę w karierze. Do granicy 23000 punktów brakuje mu tylko 25.
  • All-time: Celtics 242-181 76ers

New Orleans Hornets 90:106 Miami Heat

  • Bez Davisa i Gordona Hornets mieli pokonać mistrzów NBA w Miami. Mogłoby się udać, gdyby Big Three zawodziło, ale Dwyane Wade zdobył 26 punktów (9-12 FG). Mówią, że Flash się kończy – dziś nie było tego widać. LeBron James dodał 24 punkty, 7 asyst i 5 zbiórek (11-16 FG). Po jedenaście punktów z ławki dodali Shane Battier i Ray Allen (razem 7-11 FG, 5-7 3pt). Chris Bosh trafił tylko 4 z 11 rzutów, zdobywając 13 punktów i 6 zbiórek – o wygraną zatroszczyli się jednak jego koledzy. Heat trafili 58% rzutów z gry, 7 z 11 trójek.
  • Dla Hornets najwięcej punktów zdobyli gracze wysocy. Ryan Anderson uzbierał 24 punkty (10-19 FG, 4 3pt), a Robin Lopez – 20 (7-10 FG, 6-6 FT, 8 zb). 12 punktów z ławki dodał Jason Smith. Trójka ta trafiła łącznie 23 z 41 rzutów, ale reszta Hornets miała skuteczność 12-37 (34 pkt).
  • Heat zaczęli wolno, pierwszą kwartę przegrali, ale w drugiej – już na pełnych obrotach – trafili 76% rzutów i zwyciężyli w niej 33:15.
  • LeBron James zdobył +20 punktów po raz 39. z rzędu.
  • Żar wygrał 9 z 10 meczów w AAA.
  • Hornets przegrali trzeci mecz z rzędu i dwunasty z ostatnich 14. Sezon zaczęli od wygrania trzech z pięciu meczów.
  • Rayowi Allenowi do 22. na liście najlepszych strzelców w historii ligi Adriana Dantleya (23177 pkt) brakuje już tylko pięciu punktów.
  • 9-12 Wade’a to jego najskuteczniejszy występ przy min. 10 próbach od pięciu lat (48 pkt, 16-21 FG vs. ORL).
  • Heat zebrali tylko dwie piłki w ataku po raz czwarty w swojej historii oraz po raz pierwszy od pięciu lat. Ich „rekord” to jedna ofensywna zbiórka w 2001 roku.
  • To trzecie kolejne zwycięstwo Heat nad Hornets.
  • All-time: Heat 35-38 Hornets

Detroit Pistons 104:97 Cleveland Cavaliers

  • Brandon Knight zdobył 30 punktów – to jego nowy rekord kariery. 23 z nich „Rycerz” rzucił w drugiej połowie, prowadząc Pistons do drugiej wygranej w 12 wyjazdowych meczach. Knight miał też 7 zbiórek i 5 asyst. Co ciekawe, poprzedni career-high (28) został uzyskany także w meczu z Cleveland (kwiecień). W sześciu meczach z Cavs Knight zdobywał 23 ppg – to jego najlepszy wynik przeciwko jednej drużynie. Mało tego, jego skuteczności z tych starć wynosiły 60% z gry, 64,3% za trzy i 90% osobistych. Dziś Knight trafił 10 z 20 FG, 5 z 6 trójek i 5 z 6 wolnych.
  • 30/7/5 u gracza Pistons zdarza się po raz pierwszy od 2008 roku (Iverson).
  • Knight był jednym z pięciu Tłoków z double-digits. 14 punktów i 8 zbiórek miał Tayshaun Prince, 11 punktów (2-8 FG) rzucił Greg Monroe, a po 10 mieli Jason Maxiell i Rodney Stuckey. Stuck rozdał także 6 asyst.
  • Cavaliers prowadzeni byli przez Jeremy’ego Pargo (24 pkt, 10-18 FG). Brakuje im pewnie Kyrie’go Irvinga, Cavs z nim w składzie mają bilans 2-8, a bez niego 2-9.
  • Do double-double’owania wrócił Anderson Varejao (16/13/5, 7 zb w ataku). Było to jego 15. double-double w tym sezonie – nigdy wcześniej w swojej karierze Brazylijczyk nie miał tylu w jednym sezonie. A jesteśmy dopiero po 20 meczach. Varejao kręci 14.5 ppg i 15.2 rpg (lider NBA).
  • Dobrze spisał się także Tyler Zeller (13 pkt, 8 zb). 15 punktów w 15 minut rzucił CJ Miles i to był dopiero piąty taki występ dla Cavs w ostatnich 10 latach (Casspi, Varejao, Big Z, Marshall). 12 punktów i 9 zbiórek miał Alonzo Gee (4-12 FG, 1-6 3pt), który był dziś bardzo nieskuteczny, podobnie jak Daniel Gibson (2-11 FG) i Donald Sloan (1-6).
  • Pistons trafili 9 z 15 trójek, Cavs 6 z 27. Choć Kawaleria była lepsza na tablicach (46-35, 20-10 w ataku), to jednak zdobyła o 12 punktów mniej na linii rzutów osobistych, wymuszając także tylko 9 strat (popełnili 14).
  • Cavs przegrali pięć ostatnich meczów.
  • Pistons z Cavs wygrali już po raz drugi w tym sezonie – sześć dni temu, w Detroit, wygrali 89:79. Było to ich czwarte zwycięstwo nad Cleveland.
  • All-time: Cavaliers 78-114 Pistons

New York Knicks 85:93 Chicago Bulls

  • Knicks u siebie wygrali wszystkie siedem meczu, jednak poza Nowym Jorkiem nie radzą sobie tak dobrze. Przegrali pięć z dwunastu meczów, w tym ten dzisiejszy z Bulls. Wciąż jednak są pierwsi w tabeli Wschodu, gdzie Chicago awansowało właśnie na czwarte miejsce, wygrywając trzeci mecz z rzędu. Skoro już o seriach – Knicks przerwali właśnie swoją serię pięciu wygranych.
  • Knicks trafili tylko 32,1% rzutów. Raymond Felton, zdobywca 27/5/5, trafił tylko 9 z 30 (career-high). Ostatnim graczem Knicks spoza duetu Stat&Melo, który w jednym meczu oddał 30 rzutów, był Jamal Crawford pięć lat temu, tyle, że wtedy trafił on aż 20 z nich (52 pkt). Inaczej więc – ostatnim Knickiem, który w jednym meczu oddał 30 rzutów i miał skuteczność 30% lub gorszą, był John Starks (1993).
  • Knicks rzucali dziś po prostu fatalnie. Nawet Tyson Chandler miał tylko 50% skuteczności (14 pkt, 18 zb). JR Smith (15 pkt) trafił 4 z 14, Sheed 2 z 6, Novak 1 z 4, Brewer 0 z 5, Kidd 2 z 7. Knicks uzbierali 85 punktów, bo przynajmniej na linii rzutów osobistych (23-28) jakoś im szło. Oddali tylko 23 rzuty za trzy – w 19 meczach tak mało prób zza łuku mieli po raz piąty (2-3).
  • Bulls natomiast mieli całkiem przyzwoitą skuteczność 43,6%. Nie bawili się za bardzo w trójki (7-13), na linii byli bezbłędni (18-18).
  • Po 22 punkty mieli Marco Belinelli i Luol Deng. Włoch trafił 8 z 15 rzutów (4-6 3pt). Były gracz Knicks, Nate Robinson, zaaplikował 14/6/8, ale najwyraźniej poczuł jakąś więź z byłym klubem (4-15 FG). Dobrą zmianę dał Jimmy Butler (8/7, 3-3 FG w 21 min). Double-double zanotował Carlos Boozer (12/10 w 22 min). Joakim Noah po 30/23 w poprzednim meczu dziś otarł się o triple-double, ale chyba cieszy się, że go nie zanotował (10 pkt, 11 zb, 9 TO).
  • Coach Thibs nie próżnuje – Deng rozegrał dziś 46,5 minuty, Belinelli 45, Noah 44. Gracze Spurs grają tyle czasu w dwóch meczach razem wziętych.
  • Knicks nie wygrali w Chicago od dwóch lat. Przegrali pięć z sześciu ostatnich meczów z Bulls.
  • All-time: Knicks 96-109 Bulls

Atlanta Hawks 93:83 Memphis Grizzlies

  • Rewelacja pokonała rewelację. Grizzlies mieli przed tym meczem bilans 14-3 ale przegrali u siebie z Hawks, którzy wygrali trzeci mecz z rzędu oraz dziewiąty z ostatnich dziesięciu i generalnie poczynają sobie coraz śmielej – a przecież po wymianie z Nets Jastrzębie miały zaatakować dopiero latem. A tu proszę – bilans 12-5, trzecie miejsce na Wschodzie, a jak tak dalej pójdzie – mogą być nawet na czele.
  • Grizzlies przegrali u siebie dopiero drugi z 22 ostatnich meczów. Hawks wygrali pięć z siedmiu meczów poza Atlantą.
  • Hawks wygrali trzecią kwartę 32:13, notując w jej trakcie run 20-0! Trzynaście punktów (tyle, co Grizz w całej 3Q) należało do Lou Williamsa (w całym meczu 21 pkt, 4-6 3pt). Przed tym zrywem Atlanta przegrywała pięcioma punktami, po nim prowadziła piętnastoma.
  • 24 punkty (10-17 FG) zdobył Josh Smith. Al Horford dodał piąte z rzędu double-double (19/14). Z kolei Marc Gasol i Zach Randolph zdobyli po 18 punktów. Z-Bo (8-12 FG) zebrał też 13 piłek, notując 15. double-double w tym sezonie. Gasol poza 8 zbiórkami miał też 5 asyst. Skoro już jesteśmy przy podkoszowych – Zaza Pachulia, w swoim szóstym starcie w tym sezonie, zebrał 9 piłek.
  • 17 punktów dla Memphis zdobył Rudy Gay, który oddał przy tym aż 25 rzutów. Jeszcze nigdy w swojej karierze Gay nie był tak nieskuteczny przy min. 25 rzutach (dziś 28%). W historii Grizzlies był to dopiero czwarty taki występ (Mayo, Randolph, Abdur-Rahim).
  • Grizzlies trafili dziś 42,9% rzutów. Hawks jako jedyna w NBA drużyna nie pozwoliła jeszcze rywalom na 50% skuteczności.
  • Mike Conley zdobył 12 punktów, ale rozdał tylko trzy asysty przy sześciu stratach. Potrzebuje jeszcze 30 asyst, by zrównać się z Jasonem Williamsem na szczycie listy najlepszych w historii Grizzlies.
  • Hawks wygrali 9 z 11 ostatnich meczów z Memphis.
  • All-time: Grizzlies 11-22 Hawks

Dallas Mavericks 116:109 Houston Rockets

  • OJ Mayo zdobył 40 punktów, James Harden 39. Dobra strzelanina.
  • Mayo trafił 15 z 26 rzutów, 6 z 9 trójek i wszystkie cztery osobiste. Wyrównał swój rekord kariery. Miał też 8 zbiórek. Był to jego ósmy mecz w Toyota Center, ale dopiero pierwszy wygrany. Dallas jest 6-1, gdy Mayo zdobywa +25 punktów. OJ jest pierwszym od 2010 (Wade) graczem, który rzucił 40 punktów w Houston. Wśród graczy Mavericks tylko Jamal Mashburn (1995) dokonał tej sztuki.
  • Harden z kolei trafił 10 z 17 rzutów z gry, 4 z 9 trójek i 15 z 16 wolnych. Rozdał też 9 asyst i zebrał 6 piłek. Jest pierwszym od pięciu lat graczem Rockets, który rzucił tyle punktów Dallas (T-Mac).
  • W pierwszej kwarcie Mayo zdobył 16 punktów, Harden 11 (Mavs 39:24). W drugiej Harden dostarczył 19 punktów, Mayo miał 6 (Rockets wygrali 2Q 42:26). W trzeciej OJ zdobył tylko dwa punkty przy sześciu Hardena, ale w czwartej znów zdobył 16 oczek (Harden 3). Mavericks odrobili dzięki temu 11-punktową stratę z 4Q.
  • Mavs wygrali pierwszy w tym sezonie mecz na wyjeździe, w którym stracili +100 punktów (1-7).
  • Dallas wygrało ósmy z rzędu mecz z Rockets. Houston przerwało serię sześciu wygranych u siebie. Rockets mają bilans 3-9 z drużynami z Konferencji.
  • 20 punktów i 7 zbiórek (9-13 FG) w mniej niż 19 minut miał Chris Kaman. Znacie mnie – to dziewiąty taki występ w ostatnich 27 latach (Dalembert, Speights, Nene, Traylor, AK47, Rogers, L. Murray, Divac).
  • Po 12 punktów z ławki rzucili Vince Carter i Darren Collison.
  • Dla Rockets 18/10/5 zanotował Chandler Parsons, 12 punktów rzucił Patrick Patterson, 13 punktów z ławki miał Douglas, a 10 (3-11 FG) Delfino.
  • Rockets zebrali tylko cztery piłki w ataku (Mavs 11). Popełnili też 19 strat (Harden 6) przy 12 Dallas.
  • Mayo zdobył 5000. punkt w karierze.
  • Ten mecz był powrotem Kevina McHale’a na ławkę. Powodem nieobecności była śmierć córki, Sashy.
  • All-time: Mavs 74-78 Rockets

Sacramento Kings 99:80 Portland Trail Blazers

  • Kings wygrali trzeci mecz z rzędu, było to ich pierwsze w tym sezonie zwycięstwo na wyjeździe. Dzięki tej świetnej serii Królowie nie są już najgorszą drużyną Zachodu. Znajdują się tuż za Blazers, którzy przegrali 6 z 8 ostatnich meczów.
  • John Salmons zdobył 19 punktów i rozdał aż 11 asyst – po raz czwarty w karierze. Do rekordu zabrakło jednej. To jego 17. double-double w karierze (siódme z asystami).
  • Były Blazer, Travis Outlaw, w pięciu meczach zdobył tylko 19 punktów. Dziś w 17 minut zdobył 11 (5-7 FG).
  • Sześciu graczy Kings przekroczyło w tym meczu próg 10 punktów – cała pierwsza piątka i właśnie Outlaw. Po 19 punktów zdobyli Salmons i DeMarcus Cousins (6-17 FG, 12 zb). 14 punktów zdobył Aaron Brooks, po 12 mieli Jason Thompson (8 zb) i Francisco Garcia.
  • Double-double po stronie Blazers miało aż dwóch graczy – LaMarcus Aldridge zanotował 17/10, a JJ Hickson 14/15. Blisko był Damian Lillard (12 pkt, 9 ast). Poza tym, 14 punktów rzucił jeszcze Wes Matthews. Zawiódł jednak Nicolas Batum (5 pkt) oraz – jak zwykle – ławka rezerwowych. Zmiennicy Portland zdobyli tylko 18 punktów. Ławka Kings wcale nie była o wiele lepsza (23), ale ich starterzy załatwili sprawę.
  • Kings trafili 41,6% rzutów, Blazers 38,7%. Poza tym, Sacto popełniło tylko 10 strat przy 18 Blazers (9 w 1Q). Przewaga z pomalowanym przełożyła się na 36-22 z pomalowanego oraz 25-10 w punktach drugiej szansy na korzyść Sacramento.
  • Batum po raz dziesiąty z rzędu nie przekroczył progu 50% trafionych rzutów. W trakcie tej serii trafił 33 ze 100 rzutów.
  • Na 94 mecze w Portland Kings wygrali dopiero po raz osiemnasty.
  • Blazers przegrali trzy z czterech ostatnich meczów z Kings, po tym, jak wygrali 11 z 12.
  • All-time: Blazers 116-73 Kings

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *