Wilki i Dinozaury chcą mieć u siebie Gasola.

Wg ostatnich doniesień Mitch Kupchak na dzień dzisiejszy wstrzymał się z wymianą hiszpańskiego Mistrza i poczeka na moment, kiedy do gry wróci Steve Nash. To nie oznacza w każdym razie, że mistrz letniego polowania nie będzie wysłuchiwał ofert za swojego czołowego front mana. Po ostatnich plotkach związanych z osobą Ryana Andersona, całe zamieszanie z wymianą postanowił podgrzać Marc Stein.

Pierwsze informacje prowadzą nas do Kanady i wg nich 32-latek miałby trafić do zespołu Raptors w zamian za Andreę Bargnaniego, Linasa Kleizę i Jose Calderona. Na pewno jeśli wymiana doszłaby do skutku, w grę weszliby też inni zawodnicy Lakers, gdyż jak wiecie skład Jeziorowców jest wypchany do maksimum.

Sam pomysł sprowadzenia Calderona nie jest już chyba aż tak dobry w perspektywie minut gry dla Dariusa Morrisa lub Chrisa Duhona (Steve Blake wypadł na co najmniej 6 tygodni) czyli przeludnienia na pierwszej pozycji. Nie jestem też do końca przekonany do rzekomej radości dwóch Hiszpanów. Faktem jest ,że obaj woleliby zagrać wspólnie, w jednej ekipie i pokazać nam akcje zaczerpnięte z gry swojej reprezentacji. Calderon wg innych doniesień był tego lata jedną nogą w Lakers, tuż przed ogłoszeniem wiadomości o pozyskaniu przez Kupchaka, Steve’a Nasha. Plusem dla L.A. na pewno są osoby Linasa Kleizy (jego celny rzut to wartościowa rzecz, którego brakuje D’Antoniemu w ostatnich meczach) oraz Andrei Bargnaniego (klasyczna stretch four, rozciągająca grę przy Bryancie i Howardzie). Czy jednak Włoch jest na tyle klasowym graczem, by naprawdę pomóc Lakers w walce o coś więcej niż pierwsza runda P.O.?

Gasol na pewno w Raptors miałby się stać liderem z prawdziwego zdarzenia i pewniejszą opcją w ataku od Włocha. Z drugiej strony mogę sobie zdawać sprawę, iż Mistrz NBA może zanotować wyraźny spadek motywacji ..bo walka o wyjście z ostatnich miejsc Eastern Conference to chyba nic znaczącego.

Druga wymiana rysuje się z goła inaczej i mogłaby przynieść mniej korzyści Kalifornijczykom. Dave Kahn z Minnesoty ‘choruje’ od dłuższego czasu na partnera z prawdziwego zdarzenia dla Ricky’ego Rubio czy należyte ofensywne wsparcie dla Kevina Love’a. Gasol miałby stać się Wilkiem, a w zamian za niego do Staples Center mieliby podążyć Nikola Peković i Derrick Williams. Obaj potencjalni nowi wśród Jeziorowców nie wypełniają wytycznych do taktyki nowego trenera Lakers. Ani Peković nie dostanie swoich minut – no bo jak – kosztem Howarda? Ani Williams nie poszerzy przestrzennego grania L.A. – nie dysponując solidnym rzutem z dystansu. Być może cała wymiana miałaby największy sens, gdyby 3 zainteresowane strony, podzieliły się zawodnikami wymienionymi wyżej. Np. Peković z Williamsem do Raptors, Gasol do Wolves, a Bargnani z Calderonem do Lakers. Wówczas siła każdej z drużyn zmieniłaby się dość proporcjonalnie do oczekiwań trenerów.

Co Wy na to, mając na uwadze najpierw planowany powrót Nasha i w końcu współpracę ze swoim byłym trenerem?

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

10 komentarzy

  1. Trochę już o tym pisałem, ale jeszcze dodam:

    1) Kupchak nie chce wymienić Gasola, chce tego młody Buss

    2) Bargnani za Gasola to zły pomysł dla obu zespołów bo: a) tak jak piszesz – skoro Pau nie jest zdeterminowany by grać dobrze w LA, to dlaczego miałby być w Toronto? ; b) Bargnani byłby w tej chwili downgradem – nie dość że nie broni to jeszcze nie trafia nawet z czystych pozycji

    3) Transferu z T’wolves zupełnie nie widzę – LA nie potrzebuje kolejnego centra ani Beasley’a 2.0 (mogli bić się o oryginał).

    4) Imho czarnym koniem w ew. wyścigu po Gasola mogą być Jazz, którzy mogą zaoferować Millsapa (potrafi rozciągnąć grę, z wygasającym kontraktem) i powiedzmy do niego spadający kontrakt Bella (chcieli go w LA) + młodego-zdolnego Enesa Kantera.

    • gratek pisze:

      Ad 1. To co mówi Kupchak to jedno, a to co faktycznie chodzi mu po głowie to drugie.

    • Szerszeń pisze:

      Z tego co wiem to Jazzmani chca zostawic Millsapa a handlowac Alem.

      Do tego taka wymiana mocno sie im nie oplaca.Gasol to solidny grajek,ale jest przeplacony.No i po co LAL Kanter jak maja Hilla i Jamisona ;p

  2. woy9 pisze:

    1) nie pisałem ,że chce;-) tylko ma oferty.
    4) Millsap to najlepszy wybór dla L.A. na dziś.

  3. darek pisze:

    A po co komu talki Gasol??
    Widać, że z roku na rok będzie coraz słabszy.
    Po drugie co on przeszkadza w Lakers??
    Problemem Lakers jest gra tylko 7 zawodników, reszta to nawet w polskiej lidze by się nie pokazała za bardzo.
    Kolejny problem to Howard. Ile czasu jeszcze wytrzymna jako „przeciętny” pomagier. JAk długo jeszcze będzie patrzył na popisy Bryanta?? Kiedy zrozumie, ze jest tylko dodatkiem i mięsem do drużyny, zacznie grać jeszcze słabiej.
    Pojawią się wątpliwości co do przedłużenia kontraktu, jeszcze słabsza gra.
    I moze zabraknąć żółtych w PO.
    PS. Czy Bryant nadąży za akcjami Nasha, czy będzie walka o piłkę, kto będzie bronil za Nasha??
    Nie widzę tego ani na żółto ani na rożowo…

    • saturn pisze:

      Muszę przyznać Darku że masz sporo w tym racji. Howard jest wtedy wartością, gdy gra jest pod niego ustawiona. W LA nigdy się tak nie stanie dopóki jest Kobi.
      Po co komu Williams czy Pekovic w LA skoro nie potrafią już teraz poukładać gry. Po co w Minnesocie Gasol, skoro mają Love’a. Jak wrócą do gry zdrowi Budinger i Rubio to Wilki znakomicie będą sobie radzić. Jeśli im czego brakuje to typowego SG. Dajcie Adelmanowi robić spokojnie swoje, a jeśli tylko jego zespół będzie zdrowy, to będzie się piął do góry.

      Wracając do LA to mimo zmiany trenera nie ma specjalnie jakieś zmiany gry. Nadal wszystko idzie do Kobiego i reszta zespołu jest nie wykorzystywana. Spełnił się najgorszy koszmar. Jak się ma w zespole 5 facetów z historią na ALL-Star-Game to tak bywa.
      Obawiam się, że Howard niebawem straci dziecięcy uśmiech z twarzy i poprosi o transfer, bo nie po to zrobił z siebie dziwkę, żeby był pomagierem w zespole, który ma szansę nie załapać się do PO.
      Celtics wciąż szukają centra, a Rondo to idealny facet do gry z najlepszym centrem w lidze. Garnett mógłby wrócić na skrzydło, a Pierce miałby przestrzeń do gry. Celtics mają czym handlować.

    • adam23 pisze:

      Masz rację, żal mi Lakersów bo poprostu Kobe kocha piłkę i za bardzo nie chce się nią dzieli. Męczące są te akcje kiedy wbija się pod kosz i ani myśli podać. Gasol jest znakomitym zawodnikiem, ma wysokie IQ, mam nadzieje ze jak bedzie juz Nash to trójka Nash-Gasol-Howard będzie rozmontowywać obronę rywali popisowo

  4. adamus pisze:

    Jedyna wymiana jaka ma sens to Gasol za Love, i tyle w tym temacie

    • Ely3 pisze:

      Sens? dla kogo. Bo Minnesota musiałaby upaść na głowę aby handlować K.Love. Tak samo zresztą proponowane tu Jazz które ma w obwodzie absolutną bestię tzn Favorsa więc niby poco im Gasol? Mieliby skład Favors na PF i Pau z Big Alem na centrze? Jaki to sens dla nich ? Żaden. Jefferson jest o wiele efektywniejszy w post i lepiej zbiera a obaj bronią równie kiespko. Jedyna przewaga Pau jest jego wszechstronność

    • woy9 pisze:

      Jefferson efektywniejszy od Gasola w low post? jakoś patrząc na manewry i lepszą zwrotność Hiszpana czy nawet repertuar zagrań w obu rękach to jednak ofensywnie dla mnie Pau jest graczem kompletnym. Co innego jest stawiać na niego – > patrz reprezentacja Hiszpanii , co innego grać u boku Howarda i Kobego. Wtedy można odnieść wrażenie ,że jest słabszy -> bardziej niewykorzystany należycie. Poczekajmy – jak kierowwnictwo klubu mu da – na powrót Nasha.

      BTW. Gasol byłby idealny na dziś na Phoenix Suns, przy ich ofensywnym stylu u boku Gortata, albo nawet zamiast Polaka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *