Co zrobią Jazz?

Para podkoszowych Jazz – Millsap i Jefferson są jednym z najlepszych takich duetów w lidze. Po za tym, drużyna z Salt Lake City posiada najmocniejszą ławkę na tych pozycjach w całej NBA – Derricka Favorsa i Enesa Kantera. Taki skład pod koszami musi robić wrażenie.

Ma to też drugie dno. Każdy z tych graczy potrzebuje minut żeby się pokazać. Na 2 pozycje podkoszowe, trener Jazz ma do wykorzystania 96 minut, co na 4 graczy daje po 24 minuty dla każdego. Nie jest to liczba zadowalająca takich graczy, w końcu każdy z nich ma spore ambicje i umiejętności i cała czwórka ma możliwości, żeby grać po 30-35 minut w meczu. Zatem Tyrone Corbin musi wykorzystać też pozycję niskiego skrzydłowego, żeby dać więcej minut gry każdemu z tej czwórki.

W Utah jednak czas na zmiany. Po obecnym sezonie Millsapowi i Jeffersonowi wygasają kontrakty, a Jazz będą mieli fundusze tylko na jeden nowy wysoki kontrakt. Kogoś zatem trzeba się pozbyć. Zatem kierownictwo drużyny z Salt Lake City będzie próbowało kogoś z tej dwójki wymienić przed trade-deadline. Tylko kogo?


Wydaje się, że Jazz pozbędą się Jeffersona. Na pozycji centra mogą grać i Favors, i Kanter. Po za tym Millsap wydawał się być silniejszym punktem tej drużyny od Ala. Jednak wszystko może się zmienić, zależy co uznają za ważniejsze władze Jazz. Czy będzie to solidność Millsapa i możliwość stosowania z nim wysokich line-upów, z Paulem na trójce? Równie dobrze może to być dobra defensywa Jeffersona i jego solidne zdobycze punktowe, które wzrosłyby bez drugiego podkoszowego.

Porównajmy zatem dwóch wysokich Jazz.

Czynnik Al Jefferson Paul Millsap
Zdobywanie punktów, czy gracz może być pierwszą opcją ataku? Solidne zdobywanie punktów spod kosza + bardzo dobry rzut z półdystansu. Jego statystyki wzrosłyby wraz z odejściem Millsapa i przyjściem za niego rozgrywającego typu first-pass. Bez takiego PG mógłby także kręcić ponad 20 punktów na mecz. Średnio mi się widzi Millsap jako pierwsza opcja ataku. Mógłby dorzucać swoje 15 punktów na mecz, ale w takim wypadku w wymianie Jeffersona najlepiej byłoby pozyskać solidnie punktującego gracza na pozycje 1-2.
Zbiórki Świetnie zbiera, także na atakowanej tablicy. Jednak wraz z jego grą obok Favorsa czy Kantera, którzy są równie dobrze zbierający, jego statystyki spadłyby. Ale nie zmienia to faktu, że byłby to najlepiej zbierający front-court w lidze. Solidnie zbiera, ale ta umiejętność nie byłaby, aż tak potrzebna mu, gdy będzie grał obok Favorsa i Kantera.
Defensywa Dobry defensor, źródło bloków, ale sporo bloków powinni też notować Favors i Kanter. Źródło przechwytów, których nie zapewni, ani Kanter, ani Favors. Jeden z najlepszych przechwytujących w lidze.
Opcje ciekawych wysokich line-upów Po za pozycją centra, Al, może grać na „czwórce”. Na tych samych dwóch pozycjach mogą grać Kanter i Favors, wszelkie line-upy z wysokim na „trójce” odpadają. Wraz z potrzebą czasu dla Kantera i Favorsa, trzeci podkoszowy będzie musiał spędzać minuty na pozycji niskiego skrzydłowego. Millsap już sprawdzał się w tej roli w poprzednim sezonie.
Gra w crunch-time Jedyne game-winnery Jeffersona to dobitki, nie bierze on na siebie odpowiedzialności w kluczowych momentach meczu. Paul bierze na siebie odpowiedzialność w najważniejszych momentach spotkania, potrafi nawet rzucić za trzy, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Jefferson za ten sezon inkasuje 15mln $, Millsap 7mln $. Jednak po tym sezonie obaj musieliby dostać kontrakt na 15mln $ za sezon, są tego warci. Ale budżet Jazz jest za bardzo obciążony, żeby przyjąć takie dwa ogromne kontrakty. Przyjmijmy jeszcze, że Marvin Williams wykorzysta opcje na następny sezon i już będziemy mieli 55mln dolarów w salary cap. A będzie to tylko 9 graczy.

Zatem muszą któregoś z duetu podkoszowych wymienić, to kogo powinni pozyskać, zależy od tego kto zostanie wytrade’owany. Bez wątpienia do Utah powinien przyjść ktoś na pozycje 1-2. Może w przypadku wymiany Jeffersona udałoby się pozyskać z Nowego Orleanu Erica Gordona? Jazz w końcu mieliby lidera, a w New Orleans pozbyliby się wiecznie kontuzjowanego i przesunęli Anthony’ego Davisa na „czwórkę”. Wyglądałoby to ciekawie, ale będziemy musieli jeszcze trochę poczekać na rozwiązanie tej sytuacji.

10 komentarzy

  1. Doteno pisze:

    Jak dla mnie to powinni wymienić ich obu za dwóch młodych zdolnych obrońców (Gordon, Wall może Holiday?) i stawiać pod koszem na perspektywiczny duet Kanter – Favors.

    • Taha20 pisze:

      tak, najlepiej to wymienić cały skład i budować drużynę na nowo

    • lordam pisze:

      Gordona nikt poważny za nikogo poważnego nie wymieni, ten koleś niestety ale większość sezonu będzie spędzał w szpitalu bądź w optymistycznym wariancie w garniturze na trybunach, od początku przygody z NBA ma mniejsze bądź większe problemy z kontuzjami

    • Szerszeń pisze:

      Niestety masz racje,ale z checia widzialbym Ala w Hornets.
      Wtedy takze R.Lopez musialby odejsc.

    • Doteno pisze:

      Dokładnie tak uważam, nie wyobrażam sobie żeby Jazz w obecnym składzie osiągnęli coś więcej niż pierwszą rundę play offs. Natomiast za trzy lata ze składem np. Wall – Gordon – Hayward – Favors – Kanter mogą dominować w konferencji zachodniej.

    • lordam pisze:

      Pewnie bo najlepszego wraz z Irvingiem PG młodego pokolenia to Wizards oddadzą za worek kartofli;) Wysokich też im nie potrzeba , mają Solidnych Nene i Okafora którzy dobrze łatają dziury w defensywie. Jazz są w tym momencie wyspecjalizowani na bardzo silnych wysokich graczy i niestety jak oddejdzie para Millsap Jefferson cały czar tej drużyny pryśnie.

  2. maniek pisze:

    wreszcie jakis artykul o jazz, to dobrze. ale niestety analiza niezbyt trafna. jefferson to jeden z najgorszych obroncow w jazz i bloki niczego tu nie zmieniaja. nie nadaje sie on rowniez do gry na czworce co bylo juz zreszta sprawdzane. poza tym jefferson to czarna dziura w ataku i pomimo tego ze zalicza kilka asyst w meczu to calkowicie zmienia styl gry druzyny. chociazby hayward nie moze pokazac pelni swoich umiejetnosci co widac najlepiej teraz gdy wchodzi z lawki. dlatego nie martwil bym sie o atak gdyby oddano jeffersona. rozlozylo by sie to na kilku innych graczy (marvin williams, hayward, millsap, favors) pozostaje jeszcze kwestia kontraktu i tak o ile jefferson zdecydowanie bedzie chcial okolo 15 baniek tak millsapa mozna podpisac juz za 10. zreszta najwiekszym problemem w jazz jest trener ktory nie ma pojecia co robi (FREE BURKS) sorry za wypracowanie

  3. Gamon9 pisze:

    Ja bym widział Montę Ellisa w Jazz za Jeffersona . Wtedy ich gra pod koszem opierała by się na trójce : Millsap ,Favors i Kanter ,a Jefferson wypełniłby lukę w Buck po odejściu Boguta . Skoro Buck i tak mają w planach wymienić Montę to ten trade na dobre by wyszedł ,bo Jennings sam może rozgrywać .

  4. bartol86 pisze:

    oddalbym jeffersona milsap jest bardziej wszechstronny monta ellis za jeffersona to bylby dobry trade dla obu stron jestem za

  5. Szerszeń pisze:

    Jefferson za Ellisa to najbardziej mozliwa opcja.
    Moze trade Celtics-Suns-Jazz
    Celtowie pozyskuja Gortata,Suns Ala a Jazz pick od Suns i Lee ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *