Roy może już nie wrócić na parkiet!

Kilka lat temu kreowany był na gwiazdę ligi i wieloletniego lidera Portland Trailblazers. W tym sezonie nie trafił żadnej trójki i być może już nie trafi. Wszystko za sprawą kolejnej operacji oraz rad lekarzy by już nie wracał do zawodowego sportu.

5 operacji na kolana podczas 6-letniej kariery. 7 operacji na kolana podczas wszystkich lat gry w koszykówkę oraz setki wizyt w szpitalach, u międzynarodowych specjalistów w dziedzinie chirurgii i rehabilitacji, którzy dziś jasno oraz otwarcie twierdzą „Brandon zostaw to!”.

Parę lat wstecz był w swojej życiowej formie, awansując rok w rok do All Star Game i ciesząc się uznaniem fanów (notował średnie 23pkt, 5zb i 5as). Wraz z innym wysokim wyborem w naborze Smug, również zmagającym się z podobnymi przypadłościami, miał zostać wodzirejem w drodze na sam szczyt NBA. Po kilku miesięcznej przerwie zdecydował się najpierw na zakończenie kariery w klubie z Portland, a następnie powrót do występów w barwach Minnesoty Timberwolves. Z nimi rozegrał pięć spotkań 67. sezonu.

Jego kolana z każdym kolejnym meczem cierpią bardziej, co w efekcie może nawet prowadzić do trwałej niepełnosprawności. Roy próbuje oddalać moment, w którym powie dość, ale wydaje się ,że ostatecznie musi zwyciężyć zdrowy rozsądek. Niestety mamy kolejny przykład, że przez sport możemy dojść do kalectwa..

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

3 komentarze

  1. Szerszeń pisze:

    szkoda goscia.Bardzo go lubie.Do tego dosc ogarniety i fajnie ogladalo sie jego gre.

  2. kredkixd pisze:

    Najgorsza jest sytuacja w której coś kochasz i musisz to zostawić.

  3. CIABAS pisze:

    Zdrowy Oden i zdrowy Roy, toż to byłaby potęga. Szkoda że kontuzję mogą zniszczyć tak wiele; marzenia kibiców, hajs zarządu i ambicje graczy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *