Wielka trójka zatrzymuje Kozły. Haslem bije Mourninga.

 </p><br /><br /><br />
<p>Miami Heat's Udonis Haslem defends against Bucks' John Henson during the first quarter of the Miami Heat vs Milwaukee Bucks game at the AmericanAirlines Arena in Miami. Wednesday, November 21, 2012.</p><br /><br /><br />
<p>Powracający w najlepsze Dwayne Wade oraz niesamowicie skuteczny Chris Bosh. W dodatku jak zawsze wszechstronny LeBron James i dorzucający swoje z ławki Ray Allen. Czy Erik Speolstra ma w ogóle jakieś powody do zmartwień?

Mistrzowie grają jedną z najciekawszych dla oka ofensyw w lidze. Nie mają jakiś większych problemów z dzieleniem się piłką – czego nie można powiedzieć o ich ostatnich rywalach. Twierdza American Airlines Arena na Florydzie znów pozostała niezdobyta podczas 67 sezonu NBA. W dodatku Udonis Haslem stał się numerem jeden w ilości zbiórek całej organizacji, bijąc wyniki legendarnego Alonzo Mourninga (4808).

Heat wygrali 21 z 25 ostatnich spotkań i od czasów BIG Trio, kiedy każdy z wymienionych wyżej – James-Wade-Bosh – przekroczył 20 oczek. Mecz miał specjalne znaczenie dla 2-krotnego Mistrza NBA Dwayne’a Wade’a , bowiem był jego pierwszym po ostatniej kontuzji. Akcje Flasha poszły wyżej w dogrywce, kiedy zapracował na sześć pierwszych punktów swojej drużyny (swój celny rzut, ofensywna zbiórka i asysta do Bosha czy podanie do Jamesa). Dwayne i LeBron zagrali na identycznej skuteczności, 11-21 z pola gry, z tymże the King zaliczył dwa trzy punktowe trafienia, w całym meczu.

Kozły miały się bardzo dobrze w tym meczu (może poza jednym istotnym elementem, o którym ponizej). Najpierw odrobiły aż 14-punktową stratę z pierwszej kwarty (15-29), a następnie (głównie w drugich 24 minutach) mogły liczyć na świetną dyspozycję Johna Hensona. Debiutant z Północnej Karoliny zaskakiwał swoich podkoszowych przeciwników, śrubując rekordowe dla siebie wyniki – 17pkt i 18zb. Niestety dla całego zespołu bardzo słabo na dystansie prezentował się Monta Ellis (4-16), który miał nawet szansę wygrać to spotkanie w końcówce czwartej kwarty, ale jego próba podobnie do meczu z Rysiami, znów zatrzymała się na obręczy (niewłaściwy gracz to clutch shotów?).

W trzeciej i czwartej odsłonie nie było już większych skoków punktowych w jedną czy drugą stronę, a obie drużyny starały się bardziej kontrolować wynik. Gospodarze próbowali swojego przestrzennego grania, a pojedyncze trafienia zza łuku zdarzały się Mike’owi Millerowi i Mario Chalmersowi. Najlepiej jednak znów sobie radził Ray Allen, autor 3 celnych z 5 wykonywanych. Niestety bolączką gości była ta sama skuteczność, zza łuku.

Brandon Jennings znów nie imponował w tego typu zagraniach, trafiając tylko raz z ośmiu. Rozgrywający zostawił po sobie dużo lepsze wrażenie niż Ellis, nie tracąc ani razu piłki oraz notując 7 zbiórek i 6 asyst. Mike Dunleavy siedmiokrotnie próbował podobnej sztuki za trzy punkty, a udało mi się trafić tylko raz. Kozły rzucały z 17% wskaźnikiem i praktycznie dlatego nie były w stanie postawić kropki nad ‘i’ podczas ostatniej kwarty.

O wygranej dogrywce zdecydowała skuteczność z gry (praktyczny jej brak po stronie liderów Bucks), skuteczniejsza i agresywniejsza obrona i akcje liderów (którzy gdzieś się schowali w ekipie Scotta Skilesa). Podczas pięciu dodatkowych minut swoje wyniki mocno wyśrubowali – James (28pkt-10zb-8as) , Wade (28pkt) i Bosh (24pkt, 9-14 z gry i 18zb). Daggerem zza łuku popisał się jednak Ray Allen, zapewniając 9-punktowe prowadzenie i 9-zwycięstwo w rozgrywkach Heat. Dla Bucks była to druga porażka z rzędu, po niespodziewanej przegranej z Bobcats.

Wynik: Miami Heat – Milwaukee Bucks 113:106 po dogrywce

Najlepsi strzelcy: D. Wade 28, L. James 28, C. Bosh 24 oraz B. Jennings 19, J. Henson 17, M. Dunleavy 16.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *