Bynum uszkodził kolano grając w… kręgle

Mam autentyczne problemy komentując takie doniesienia. Po prostu nie mieści mi się w głowie jakim głąbem trzeba być by narażać się na dodatkowe urazy w sytuacji chronicznych problemów z kolanami.

Andrew Bynum i Jason Richarson (Źródło: Oficjalne konto Philadelphia 76ers na Twitterze)

Tymczasem przechodzący przedłużającą się rehabilitację prawego kolana Andrew Bynum doznał podobnego urazu lewej kończyny podczas gry w kręgle.

Informacja o kontuzji lewego kolana wyszła od samego środkowego Sixers, który przekazał ją w wywiadzie w ten piątek. Dzisiaj kilka źródeł stacji ESPN potwierdziło, że to właśnie kręgle są jej przyczyną.

Gra w kręgle nie znajduje się na liście czynności pozaboiskowych, które są zabronione w kontraktach graczy NBA. Mimo wszystko, gdy klub płaci ci prawie 17 mln $ za rok, chce żebyś był twarzą organizacji na kolejne lata i podpisał z nimi maksymalny kontrakt, to powinieneś chyba być trochę bardziej rozważny…

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

5 komentarzy

  1. Paul pisze:

    „Po prostu nie mieści mi się w głowie jakim głąbem trzeba być by
    narażać się na dodatkowe urazy w sytuacji chronicznych problemów z
    kolanami.”

    Myślę że autor trochę przesadził, przecież nie robił żadnych ryzykownych rzeczy, a jedynie grał w kręgle. Idąc tokiem rozumowania autora to zawodnicy powinni być zamknięci w domach żeby im się nic nie stało.

    • Wiesz na tej samej zasadzie można było powiedzieć, że to jak Monta Ellis się poskładał na motorynce też nie było problemem.

      Jesteś zdrowy – rób co chcesz, ale jeśli przechodzisz rehabilitację to na litość boską uważaj na siebie.

      Wyobrażasz sobie, że coś takiego zrobiłby Derrick Rose? Moim zdaniem nie, bo jest skoncentrowany na koszykówce na 100% i zrobi wszystko by wrócić do gry jak najszybciej i w jak najlepszym stanie.

  2. piotr pisze:

    ja wogóle sie dziwie że ktoś chce opierac drużyne o zawodnika który ma chroniczne z koloanami . Bynum jest świetnym centrem w ścisłym top5 ligi

    ale ze wzglądu na kontuzje i przerwy nigdy nie bedzie liderem drużyny

  3. To teraz widać co Sixers zyskali w tej dużej wymianie. Gościa ze śmieszną fryzurą, który przybija piątki na ławce.

  4. uras pisze:

    Zacznijmy od tego, jak w ogóle można doznać kontuzji kolana grając w kręgle?! Czekam na info, że Bynum złamał rękę przy grze w szachy (chociaż nie, to pewnie za trudny sport…)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *