Nate Robinson dołem, ale jednak górą

Dość nietypową jak na Nate’a Robinsona akcję mogli wczoraj zobaczyć kibice w Phoenix. Znany z niesamowitego wyskoku rozgrywający tym razem sam dał się przeskoczyć, a dzięki uchyleniu się przed obrońcą miał otwartą drogę do kosza. Zaiste przebiegłe. Podpatrzone na blogu TBJ.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=zk30Gemp_5M&w=585]

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *