Statystyczne ciekawostki – 3 listopada

Kolejna noc w NBA, kolejne niespodzianki, kolejne wielkie momenty. Nie minął nawet tydzień a już tyle się stało. Dzisiejszej nocy rozegrano 10 spotkań. Zapraszam na kolejne wydanie „Statystycznych ciekawostek”.

Boston Celtics 89:86 Washington Wizards

  • Rajon Rondo zanotował dziś double-double złożone z 12 punktów i 12 asyst. To jego 27. mecz z rzędu z min. 10 asystami na koncie. Dziś wyrównał czwarty wynik w historii, należący wcześniej tylko do Johna Stocktona. RR9 został też pierwszym graczem, który w każdym z trzech pierwszych meczów sezonu rozdał min. 10 asyst od 2001 (…John Stockton).
  • Celtics uniknęli drugiego z rzędu startu 0-3.
  • Paul Pierce zdobył 27 punktów. To jego 298. taki występ w karierze.
  • Wizards w pierwszej kwarcie spudłowali 15 z 19 rzutów, w tym 12 z 13 pierwszych.
  • Wybrany z trzecim pickiem w Drafcie Bradley Beal spudłował dziś wszystkie pięć rzutów, co w połączeniu z pierwszym spotkaniem daje 2-13 z gry i 0-7 wewnątrz łuku.
  • Świetnie spisali się rezerwowi Czarodziei. Ławka Wizards zdobyła łącznie 62 punkty przy 27 zmienników Bostonu. 21 punktów miał Jordan Crawford, 19 Kevin Seraphin.
  • W bezpośrednich starciach Celtics wygrywają w tej chwili 177-104.

Sacramento Kings 98:106 Indiana Pacers 2OT

  • Trzeba przyznać, że Pacers wiedzieli, w którym momencie wznieść się na wyższy poziom w obronie. W dwóch dogrywkach zatrzymali Kings na 7 punktach i 3-19 z gry. Jeszcze nikt w tym sezonie nie trafił przeciwko Indianie więcej niż 40% swoich rzutów. W tym spotkaniu gracze Sacto trafili 36,3% prób z gry.
  • Aż trzech graczy Indiany miało dziś double-double. Byli nimi Paul George (16 pkt, 17 zb – career-high), David West (18/18) i Roy Hibbert (12/10). Co do George’a i Westa – dopiero po raz trzeci w historii Pacers zdarzyło się, by dwójka kolegów z zespołu miała w jednym meczu po 17 zbiórek. W 1978 roku dokonali tego Dan Roundfield i Ron Behagen (vs. Celtics, po 17 zbiórek), a w 1984 roku w meczu z Jazz 20 zbiórek miał Clark Kellogg, a 17 Herb Williams.
  • Po przegraniu zbiórki 10-17 w pierwszej kwarcie, w pozostałych 36 minutach meczu Pacers zdominowali tablice i ostatecznie wygrali na deskach 67-47.
  • DeMarcus Cousins miał dziś 21 punktów i 13 zbiórek, ale z 27 rzutów oddanych w 42 minuty trafił tylko 9.
  • Rezerwowi Pacers trafili tylko 7 z 26 rzutów.
  • Koszykarze z Indianapolis wygrali po raz trzeci z rzędu pierwszy na własnym parkiecie mecz sezonu. Po dwóch porażkach z rzędu z drużyną Kings wreszcie ich pokonali.
  • Pacers popełnili w tym meczu aż 24 straty. W trzech spotkaniach sezonu 2012/13 mają ich już 62.
  • Lance Stephenson w poprzednich dwóch sezonach trafił tylko 4 z 35 trójek. W tym sezonie – 4-8.
  • To pierwszy mecz Pacers z 2OT od grudnia 2008 roku. Kings po raz ostatni dwie dogrywki mieli w marcu 2010 roku.
  • Kings przegrali jak dotąd wszystkie trzy mecze. Lakers nie są już sami.
  • Pacers są 41-35 w meczach z Kings.

Toronto Raptors 100:107 Brooklyn Nets

  • Nets zadebiutowali jako ostatni w lidze, wcześniej przełożono ich derby z Knicks z powodu Sandy.
  • Był to pierwszy oficjalny mecz Brooklyn Nets. Nowy rozdział w historii organizacji Siatek został rozpoczęty w nowej hali Barclays Center. Pierwsze punkty dla Brooklynu zdobył Deron Williams.
  • Do Nowego Jorku po odejściu z Knicks do Raptors powrócił Landry Fields. W 22 minuty zdobył 2 punkty.
  • Raptors zaczęli od trafienia 4 z 5 trójek, by potem spudłować 10 z 13.
  • Kyle Lowry zdobył 28 punktów, 8 zbiórek i 8 asyst, był liderem zespołu we wszystkich trzech kategoriach, co zdarzyło mu się dopiero po raz drugi w karierze. Ciekawostka – oba mecze drużyna Lowry’ego przegrała.
  • Nets wygrali drugą kwartę 33:17, dzięki czemu mogli marzyć o zwycięstwie. Na czele drugiego unitu stali CJ Watson (15 pkt) i Reggie Evans (13 zb w 16 minut). Z kolei Joe Johnson był jedynym graczem meczu z dwucyfrowym wskaźnikiem +/- (+13).
  • Wracając do wyczynu Evansa – po raz ostatni na parkietach NBA 13 zbiórek w 16 minut miał Scott Williams (2001). Specjalistą pod tym względem był Jayson Williams, który dokonał tej sztuki trzykrotnie.
  • Dzięki tej wygranej Nets wyrównali stan bezpośrednich starć z Raptors. W tej chwili jest remis 33-33.

 Denver Nuggets 116:119 Miami Heat

  • Rzuty dające zwycięstwo nie są jakimś bardzo nadzwyczajnym zjawiskiem, ale rzadko kiedy są nimi trafienia ‚za cztery punkty’. Coś takiego zdarzyło się dzisiaj w Miami, gdy na 6.7 sekundy do końca Ray Allen trafił za trzy z faulem. Najlepszy ‚trójkarz’ w historii trafił dziś 6 trójek (8-12 FG) i zdobył 23 punkty – najwięcej od marca. Został dopiero trzecim graczem w historii Heat, który z ławki zdobył 23 punkty i trafił 6 trójek w max. 29 minut (Voshon Lenard 1999, Daequan Cook 2009). Do granicy 23000 zdobytych punktów brakuje mu tylko 12. W ciągu 5 lat spędzonych w Bostonie Allen miał siedem czteropunktowych zagrań.
  • LeBron James otarł się o triple-double – miał 20 punktów, 11 asyst i 9 zbiórek. Gdyby udało mu się dołożyć brakującą zbiórkę, osiągnąłby 33. triple-double w karierze.
  • Prawdziwym bohaterem był jednak Chris Bosh, który zdobył 40 punktów. To jego najlepszy wynik w barwach Heat oraz 10. taki występ w karierze. Do rekordu zabrakło czterech punktów.
  • Aż siedmiu spośród ośmiu Nuggets, którzy zagrali w tym meczu, zanotowało double-digits. Jedynym, który tego nie dokonał, był Kosta Koufos.Danilo Gallinari miał 13 punktów, ale trafił tylko 3 z 17 rzutów i nie wykorzystał szansy na doprowadzenie do remisu.
  • Nuggets wygrali 72-40 w statystyce punktów zdobytych z pomalowanego, 48-37 na tablicach, 18-7 w ofensywnych zbiórkach. Heat jednak trafili aż 10 trójek (Allen 6), a na 27 rzutów wolnych trafili 23.
  • Jest jednak jedna dobra wiadomość dla Denver, nawet mimo tego, że mają w tej chwili bilans 0-3 – w poprzednich dwóch meczach mieli odpowiednio 75 i 89 punktów, natomiast już po trzeciej kwarcie tego spotkania mieli ich 91. Inna sprawa, że Heat oddali rywalom 175 punktów w trzech pierwszych połowach swoich meczów.
  • Heat dzięki tej wygranej wyszli na prowadzenie i w bezpośrednich starciach z Nuggets prowadzą 26-25.

 

New Orleans Hornets 89:82 Chicago Bulls

  • Był to pojedynek dwóch bardzo osłabionych drużyn. Bulls grali oczywiście bez Rose’a, natomiast Hornets musieli poradzić sobie bez Davisa i Gordona. I poradzili sobie.
  • Bulls dwa trafione rzuty z gry mieli dopiero po ponad pięciu minutach gry. W pierwszej kwarcie popełnili 9 strat. W całym meczu trafili zaledwie jedną trzecią rzutów, przegrali na tablicach 41-44 mimo przewagi w zbiórkach w ataku (15-9). Boozer, Hamilton i Hinrich trafili razem tylko 4 z 26 rzutów, łącznie dostarczając 10 punktów. Lepiej prezentowała się ławka, która zdobyła ponad połowę punktów (42).
  • Kirk Hinrich w trzech meczach tego sezonu trafił tylko 5 z 19 rzutów.
  • Znacznie lepiej prezentuje się Robin Lopez, który bez Anthony’ego Davisa w tym oraz w poprzednim spotkaniu naprawdę błysnął. W sumie w dwóch ostatnich meczach miał 35 punktów, 14 zbiórek i 16-26 z gry.
  • Mimo porażki Bulls wciąż mają na koncie znacznie więcej wygranych w bezpośrednich starciach. Na 82 spotkania z Hornets wygrali 51.

 

Portland Trail Blazers 95:85 Houston Rockets OT

  • James Harden po 82 punktach zdobytych w dwóch pierwszych meczach dla Rockets, w swoim debiucie jako Rakieta na parkiecie w Houston znów miał dokonać czegoś wielkiego, oczekiwania były naprawdę duże. Zdobył 24 punkty, zebrał 6 piłek i miał 5 asyst, ale trafił tylko 8 z 24 rzutów z gry, jedną z sześciu trójek, popełnił 5 strat, w crunch-time również się nie popisał. Przy ostatnich punktach dla Blazers w regulaminowym czasie gry, które doprowadziły do dogrywki, Harden nie upilnował Wesa Matthewsa, który wyrównał trójką. Zaczął co prawda od zdobycia 15 punktów (6-9 FG), ale potem spudłował 6 kolejnych rzutów, w pewnym momenciie nie trafił czterech lay-upów z rzędu. Poza tym był bardzo dobrze powstrzymywany przez Blazers.
  • Można krytykować Hardena za dzisiejszy występ, ale i tak w trzech pierwszych meczach zdobył w sumie 106 punktów. Tylko jeden gracz Rakiet zaczął swoją przygodę z Houston lepiej (1981, Moses Malone 107).
  • Blazers w pierwszej połowie pozwolili na zdobycie 13 punktów po ich 9 stratach, natomiast po przerwie 7 strat gości z Oregonu Rockets zamienili na tylko dwa punkty. W samej trzeciej kwarcie PTB wymusili 7 strat i pozwolili na tylko 7 trafień (na 21 prób).
  • Nicolas Batum po przerwie zdobył 17 punktów, zablokował dwa rzuty oraz przechwycił 5 piłek (w całym meczu 6).
  • Damian Lillard znów zagrał świetnie. Po raz trzeci z rzędu zdobył 20 punktów, wyrównując tym samym rekord organizacji należący do Geoffa Petrie’go w liczbie występów z +20 punktami z rzędu od początku sezonu. Tylko jeden debiutant miał w trzech pierwszych meczach kariery po 20 punktów i 7 asyst (Big O). Ze średnimi 21.3 ppg i 9 apg jest trzecim rookie w historii, który w trzech pierwszych spotkaniach miał średnie 20/9 na mecz (Big O, John Wall) W czwartej kwarcie oraz w dogrywce zdobył 14 punktów (5-6 FG), w OT 8 z 10 punktów drużyny należało do niego. Poza 20 punktami miał 9 asyst i 6 zbiórek.
  • Dobrze spisali się ci, którzy w poprzednim meczu ustanawiali swoje rekordy kariery. Omer Asik dziś miał 15 zbiórek, dzień wcześniej miał ich 13. Marcus Morris miał dziś 13 punktów, natomiast wczoraj – 17.
  • Chandler Parsons zebrał 12 piłek i pobił career-high.
  • Blazers przerwali czteromeczową serię porażek z Rockets. W bezpośrednich starciach wciąż przegrywają 77-95. LaMarcus Aldridge (27/11/6, 13-29 FG) w każdym z ostatnich dziewięciu meczów z Houston zdobywał +20 punktów.

Cleveland Cavaliers 102:105 Milwaukee Bucks

[youtube=https://www.youtube.com/watch?v=PLkT0vMucak&w=585]

  • Brandon Jennings poza tym buzzer-beaterem zanotował double-double (13 pkt, po raz 2. z rzędu 13 asyst). Przed tym meczem Jennings nie trafił żadnej z 11 prób, która mogła dać prowadzenie w ostatnich 10 sekundach czwartej kwarty/dogrywki.
  • Fantastyczny mecz jako rezerwowy zagrał ten, który w ostatniej akcji podawał do Jenningsa. Mike Dunleavy zdobył 29 punktów, 12 zbiórek, 6 asyst (10-12 FG, 6-7 3pt). Wraz z kolegami z ławki zdobył 62 punkty. Larry Sanders oprócz 7 zbiórek i 4 bloków dodał 19 punktów (8-9 FG) – nowy career-high.
  • 29/12/6 z ławki od sezonu 1985-86 (basketball-reference) zdarzyło się dopiero po raz czwarty (D. Ellis 29/12/6 1986, Barkley 31/21/9 1986, Schrempf 34/12/10 1993).
  • Po stronie Cavs po raz kolejny zabłysnął Anderson Varejao (20 pkt, 17 zb, 10-13 FG). Co ciekawe, Brazylijczyk wszystkie 10 trafień miał po 11 pierwszych rzutach, pudłując dwa ostatnie.
  • Kyrie Irving (27 pkt, 7 ast) zdobył 7 punktów z rzędu w ostatnich 90 sekundach meczu, samodzielnie doprowadzając do remisu 102:102 ze stanu 95:102.
  • Cavs nie zablokowali żadnego rzutu. Bucks – dziewięć.
  • Kozły wygrały 111 z 188 meczów z Kawalerzystami.

Charlotte Bobcats 99:126 Dallas Mavericks

  • Bobcats przerwali swoją jednomeczową serię zwycięstw:) Charlotte nie wygrali dwóch meczów back-to-back od kwietnia 2011 roku.
  • Gracze Dallas trafili 16 z 25 trójek (CHA 3-17) i aż 61,3% rzutów z gry.
  • Świetny mecz rozegrał OJ Mayo, który na parkiecie AAC jako Maverick zagrał po raz pierwszy. Zdobył 30 punktów, trafiając 7 trójek (career-high). Darren Collison (18 pkt, 10 ast, pierwsze DD w nowym klubie) także spisał się bardzo dobrze w swoim debiucie w Dallas, podobnie jak Chris Kaman, który trafił pierwsze 8 rzutów i zdobył 16 punktów.
  • Do Dallas wrócił Brendan Haywood (14 pkt, 11 zb).
  • 126 punktów to najlepszy wynik Mavericks od marca 2011 (127-109 vs Knicks).
  • W trzeciej kwarcie gospodarze trafili 15 z 21 rzutów. Mayo trafił wszystkie 4 trójki, Kaman był 5-5 z gry
  • Bobcats z kolei spudłowali 9 z 10 pierwszych rzutów, 19 z 27 w pierwszej kwarcie.
  • Mavericks wygrali wszystkie 16 spotkań z Bobcats. Rysie nigdy nie złamały bariery 100 punktów w meczu z Dallas. Mavs są jedyną w lidze drużyną, która nigdy nie przegrała z Cats. Ostatnią drużyną, która wygrała min. 16 pierwszych meczów przeciwko innej, byli Jazz (17-0 vs. Vancouver, 1996-2000). To pierwsza wygrana z Charlotte bez Dirka i Terry’ego.
  • 443. sell-out w hali American Airlines Center w Dallas to najdłuższa trwająca seria w lidze.
  • Rick Carlisle odniósł z Dallas 200. zwycięstwo. Tylko Don Nelson (339) i Dick Motta (329) wygrywali jako HC Mavericks częściej.

Utah Jazz 100:110 San Antonio Spurs

  • Spurs zbudowali w pierwszej połowie 19-punktową przewagę, ale Jazz w trzeciej kwarcie rzucili 35 punktów i wrócili do gry. Nie poszli jednak za ciosem. W czwartej kwarcie popełnili 6 strat, natomiast Spurs ani jednej.
  • Danny Green zdobył 21 punktów, trafiając 8 z 9 rzutów. Mo Williams miał ich aż 29, przy skuteczności 9-13. Double-double mieli Tony Parker (24/10), Tim Duncan (19/11) i Al Jefferson (17/10).
  • Spurs trafili aż 56,8% rzutów z gry i aż 74% w pierwszej połowie. Do rekordu zabrakło 10 pkt proc. W grudniu 2004 roku Spurs w meczu z Cavs trafili w pierwszej połowie 84% rzutów. Poza tym w pierwszych 24 minutach gry trafili 5 z 7 trójek i zatrzymali Jazz na 32% skuteczności z gry.
  • SA było bardzo skuteczne, ale Kawhi Leonard był perfekcyjny. 5-5 z gry (1-1 3pt) i 2-2 z linii – w historii Spurs tylko jeden zawodnik (D. Green) miał mecz, w którym trafił wszystko przy min. 5 próbach z gry, jednej trójce i dwóch wolnych.
  • Spurs wygrali 63 z 83 meczów z Jazz w San Antonio. Ogólny bilans bezpośrednich starć to 91-73 na korzyść Ostróg.

 Golden State Warriors 114:110 Los Angeles Clippers

  • Stephen Curry zdobył 23 punkty, ale przede wszystkim w decydującej akcji wymusił na CP3 faul ofensywny. Jeden z najlepszych strzelców w lidze rozegrał 43 minuty, po raz drugi z rzędu, co jest warte podkreślenia, biorąc pod uwagę jego kłopoty z kostkami. Tyle samo punktów co Curry + 10 zbiórek (6 w ataku) miał Carl Landry, rezerwowy (11-16 FG). To dwunaste 20/10 Landry’ego w karierze, siódme z ławki. Landry trafił w tym sezonie 23 z 36 rzutów i jest jednym z pięciu graczy (Kobe, D. Collison, Rondo, B. Wright), którzy w tym sezonie przy min. 5 próbach w każdym meczu trafili +50% rzutów. Co więcej, tylko on spośród tego grona nie wystartował w żadnym meczu.  Inny zmiennik GSW, Jarrett Jack miał 16/7/6.
  • Warriors mieli Landry’ego i Jacka, natomiast Clippers cały czas mogą polegać na Jamalu Crawfordzie, który w trzech pierwszych meczach dla LAC zdobył 77 punktów – za każdym razem jako rezerwowy. Dziś Jamal miał 27 oczek na koncie. Crawford jest pierwszym od stycznia graczem Clippers, który w trzech kolejnych meczach zdobywał z ławki po 20 punktów (Mo Williams).
  • Bardzo skuteczny był Caron Butler (20 pkt, 8-10 FG). Nieco gorsi pod tym względem byli dwaj gwiazdorzy Clippers, Chris Paul (27 pkt, 10 ast, 3-9 FG, 19-20 FT) i Blake Griffin (19 pkt, 11 zb, 4-12 FG, 11-16 FT), ale ci „nabili” swoje punkty na linii rzutów wolnych. Griffin po raz 10. w karierze trafił 10 lub więcej wolnych.
  • Paul ustanowił dziś rekord organizacji w trafionych rzutach wolnych z rzędu (19) oraz w trafieniach z linii w jednym meczu (19, Corey Maggette 2x). Jedyny spudłowany dziś przez Paula osobisty miał miejsce na 42 sekundy do końca przy jednopunktowym prowadzeniu Warriors.
  • Skoro już wspomniałem o rzutach wolnych – w tym meczu popełniono 65 fauli, które przełożyły się na 91 rzutów wolnych. Faulowani byli przede wszystkim Clippers (52, rekord organizacji to 56), m. in. Paul i Griffin (razem 30, GSW 39).
  • Clippers są jedyną drużyną, przeciwko której Warriors mają dodatni bilans w meczach na wyjeździe (50-45, 110-81 ogółem).

To wszystko na dziś, dzięki i do jutra.

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *