Rookie Report (#1)

Za nami pierwsze mecze, pora więc na podsumowanie pierwszych dokonań debiutantów. Tej nocy w NBA debiutowali m.in. Dion Waiters, Bradley Beal i Jared Sullinger.

Na początek raport z jednego z najciekawszych bezpośrednich starć premierowej nocy z NBA. W Cleveland Dion Waiters (numer #4) zmierzył się z Bradem Bealem (#3). Górą pod właściwie każdym względem był ten pierwszy. Były zawodnik Syracuse rzucił w debiucie 17 punktów, zebrał 2 piłki oraz zanotował po 3 przechwyty i straty. Razem z Kyrie’m Irvingiem i Andersonem Varejao był głównym autorem zwycięstwa gospodarzy.

Waiters wyglądał na wyluzowanego. Nie bał się brać na siebie odpowiedzialności, szukał drogi do kosza na różne sposoby i poradził sobie z presją w ważnych momentach trafiając kilka ważnych rzutów (w tym ważną trójkę, która przystopowała pogoń Wizards).

Z kolei Beal (8 pkt, 3 zb, 3 ast, 2 str) przystosował się tego wieczoru do gry swoich kolegów. Słabiutka skuteczność (FG 2-8) i najwyższy minusowy wskaźnik w zespole (-16) najlepiej oddają obraz jego postawy. Nie ma jednak sensu wysnuwać po tym meczu daleko idących wniosków. Debiutant po prostu potrzebuje większego wsparcia na obwodzie, a z fatalnie grającym AJ’em Pricem jego współpraca układała się równie źle co powodowało często konieczność oddawania rzutu z nieprzygotowanej pozycji.

W tym meczu zobaczyliśmy też Tylera Zellera. Center Cavs w niecałe 15 minut akcji zanotował 5 punktów, 2 zbiórki, przechwyt i blok.

W NBA zadebiutował też Jared Sullinger – niegdyś gwiazdor uczelni Ohio State. „Sully” zagrał w przegranym przez Celtics meczu z Heat tylko 8 minut zdobywając przez ten czas 2 punkty oraz zbierając jedną piłkę.

Natomiast w ostatnim starciu wieczoru z pozytywnej strony pokazał się Jae Crowder. Drugorundowy pick Dallas wniósł z ławki sporo świeżości notując 8 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty w 19 minut gry.

1 Odpowiedź

  1. Szuwarek pisze:

    Crowder zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Widać, że się w ogóle nie boi, a jeszcze dodatkowo dysponuje niezłą motoryką. Przypomina mi trochę niższą wersję Kennetha Farieda.

    Sullinger grał bardzo mało, bo Rivers też chciał grać niskim unitem próbując wyjść naprzeciw taktyce miami i ewidentnie wolał Bassa (do krycia Jamesa). Myślę, że w trakcie sezonu będzie miał te 15-20 minut w meczu.

    Waiters zagrał faktycznie nieźle. Jest dość agresywny. Fajne te przechwyty.

    Zeller jest za to kompletnie nieprzygotowany fizycznie. Silniejsi i bardziej masywni rywale przesuwają go pod koszem jak chcą. W tej chwili to on bardziej gra PF niż C. Pod tym kątem widać jak dużą pracę wykonał przez ostatni rok Vesely. Ciągle jest słabszy fizycznie, ale nie widać tego już tak bardzo jak w przypadku Zellera

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *