Głos fanów: Kto najbardziej zyskał na transferze Hardena?

W związku z mimo wszystko niespodziewanym transferem Jamesa Hardena mamy do Was pytanie – kto najbardziej na nim zyskał?

Czy Thunder, którzy zyskali doświadczonego strzelca, bardzo utalentowanego Lamba i cenne wybory w drafcie? Czy Rockets, którzy mają nowego lidera ekipy, który wraz z Linem i Asikiem może stworzyć nieobliczalny zespół? Czy może sam Harden, który w końcu będzie mógł pokazać się jako wiodąca postać zespołu i prawdopodobnie dostanie po sezonie maksymalny kontrakt? A może rywale Thunder z mistrzowskimi aspiracjami, którym po transferze brodacza ubył konkurent w walce o tytuł?

Czekamy na Wasze głosy i opinie w komentarzu.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

9 komentarzy

  1. Quba pisze:

    Wg mnie Rywale Thunders bo bedzie im brakowalo takiego mocnego gracza w zespole . Ten sezon moze byc swietny rowniez dla Hardena . Jesli dogada sie z Linem to moze okazac sie liderem zdobywajacym sporo pkt dla zespolu . Bedzie ciekawie

  2. Jordan pisze:

    1. Rywale Thunder
    2. ex aequo obie drużyny
    3. Harden

  3. afuybweguiwb pisze:

    Nalepiej na tym wyszli albo OKC albo rywale OKC. Najgorzej ? Rakiety…jeśli Lin nie wypali to cieniutko widzę ten sezon w Houston…

  4. GPRbyNBA pisze:

    W Houston utworzyła sie naprawde ciekawa drużyna

  5. FlashCB pisze:

    Ja myślę, że najbardziej na tej wymianie skorzystaja byli rezerwowi Thunder: Harden najprawdopodobniej bedzie pierwsza opcja w ataku, Cook bedzie jego bezposrednim zmiennikiem (brak trzeciego zawodnika na te pozycje jakim w OKC byl Sefolosha), Aldrich bedzie mial sporo minut za plecami Asika, a Hayward nie bedzie mial za rywala Duranta tylko Parsonsa i Delfino, a oni sa w jego zasiegu.

  6. lesny(ryj) pisze:

    Zaznaczyłem, że rywale thunder przynajmniej na sezon 12/13. No ale jak to zwykle bywa o wszystkim przekonamy się za parę lat. Co to będą za picki, kim będzie Lamb i wreszcie co pokaże Harden. Powiem szczerze, że Harden na dzień dzisiejszy nie jest imho warty maksa, tym bardziej przy nowych zasadach na flopy ;) No ale jest ciągle bardzo młody więc nie ma co przesądzać. Z punktu widzenia marketingowego nieźle bo teraz Houston mają Brodacza i Azjatę ;) Sportowo jak na razie nie bardzo.

  7. kosmos11 pisze:

    Jak to kto? Harden. Chciał maxa i pewno go dostanie, ale o pierścieniu przez najbliższe parę lat raczej może zapomnieć. Choć w sumie nie Brodacz, najwięcej zyskał Priesti, który za rok będzie miał większe pole do popisu

  8. Webber pisze:

    Według mnie odejście Hardena będzie dużą stratą dla ofensywy OKC, która do tej pory fajnie wyglądała – nie tylko Durant mógł seryjnie punktować. W Houston brodacz powinien zaliczać po 20pts i na pewno stanie się liderem zespołu, na którym będzie się opierał atak Rakiet. Tylko dlaczego zawsze liczą się te cholerne pieniądze – kilka baniek więcej to aż tak ważna sprawa. A gdzie marzenia o mistrzowskim pierścieniu, bo chyba nie w Houston. A tak ciekawie budowany był team Thunder jak niegdyś Bulls z Jordanem, Pippenem, Grantem i całą resztą – co roku dochodził jakiś ważny zadaniowiec lub dwóch, co roku jakiś rookie podnosił swą wartość sportową i Byki co roku wspinały się o szczebel wyżej. Thunder przeszli podobną drogę, choć oczywiście gwiazdy z Oklahomy to nie chicagowskie legendy, ale schemat konstruowania zespołu był bardzo podobny. Oj Harden, Harden, aleś namieszał, za parę srebrników porzuciłeś realne szanse na tytuł.
    Choć z drugiej strony może teraz ciekawiej byłoby zobaczyć finały Miami – LA Lakers i pierwszą potyczkę na tym etapie rywalizacji LeBrona ze starzejącym się już Bryantem i co pokazałby Howard, Nash. Taka seria na siedem meczy, a w ostatnim spotkaniu ze dwie albo trzy dogrywki…to byłoby coś….

  9. saturn pisze:

    Dawno nie było tylu emocji w Waszych wypowiedziach.

    Mimo, że dotyczy do jednego z „moich” dwóch zespołów, to podchodzę do tego spokojniej. Nie wiemy jak naprawdę wyglądała chemia w zespole, może Harden jednak chciał się wyswobodzić z cienia Duranta. Może miał dość bycia najlepszym szóstym? Może to wyjdzie akurat na dobre…

    Dostają jednego doświadczonego strzelca (SG), który jeśli tylko będzie zdrowy może spokojnie grać na poziomie 15pkt + 5as i jednego bardzo obiecującego młodziutkiego SG. Obydwaj spokojnie mogą stać się starterami.
    To dopiero początek sezonu i wolałbym poczekać z negatywnymi ocenami tego ruchu.

    Houston dostało zawodnika który w ich realiach może stać się liderem zespołu, ale szkoda że pozbyli się Lamb’a.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *