Rockets wygrywają w New Orleans Arena

Po raz drugi w rozgrywkach przedsezonowych spotkały się ze sobą drużyny Houston Rockets oraz New Orleans Hornets i po raz drugi lepsi okazali się koszykarze z Teksasu. W nocy ze środy na czwartek naszego czasu pokonali oni Szerszenie 97-90 pokazując dobrą, zespołową koszykówkę.

Spotkanie w Nowym Orleanie miało dodatkowy smaczek, a tak na prawdę to przedsmak tego co będzie miało tak na serio miejsce w sezonie regularnym, a więc spotkanie dwóch debiutantów z uczelni Kentucky. Mam tu oczywiście na myśli wybranego z jedynką Anthony Davisa – kreowanego na przyszłego lidera swojej drużyny oraz Terrence Jones’a z Houston.

Obaj w tym spotkaniu byli kluczowymi postaciami w swoich zespołach, chociaż w przypadku Jones’a można mówić o sprzyjających ku temu okolicznościach. W meczu tym z powodu kontuzji nie mógł wystąpić Patrick Patterson i to właśnie tegoroczny rookie zastąpił go w wyjściowym składzie gości.

W bezpośrednim starciu lepszy okazał się właśnie gracz Rakiet, który odnotował 15 pkt, 9 zb oraz 3 bloki. Anthony Davis zdobył dla Hornets 13 pkt i zebrał osiem piłek oraz zablokował jeden rzut rywali. Co do Terrence’a Jones’a to był to jego najlepszy występ w barwach Rockets w tegorocznym Pre-Season i widać, że z każdym meczem czuje się coraz lepiej w swojej pierwszej drużynie w NBA. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, że wydaje się on być największym wzmocnieniem ekipy z Houston przed rozpoczynającym się wkrótce sezonem NBA.

Jeżeli chodzi o przebieg wydarzeń na boisku to pierwsze 24 minuty były dość zaciętym pojedynkiem. Był to okres gry w której trudno wskazać zespół, który zdobył jakąkolwiek przewagę. Decydującym momentem była trzecia kwarta w której to Rockets uzyskali serie 17-4 i odskoczyli swoim przeciwnikom. Chwila dekoncentracji  sporo kosztowała młodą ekipę z Nowego Orleanu ponieważ ich rywale już pewnie doprowadzili korzystny wynik do końcowej syreny meczu. W rozrachunku końcowym Houston wygrywa z Nowym Orleanem 97-90.

W barwach Rakiet prócz Jonesa dobre zawody rozegrał Carlos Delfino. Argentyńczyk z 20 pkt był najlepszym strzelcem swojej ekipy, notując bardzo dobrą skuteczność rzutów trzypunktowych (4 celne na 9 prób). Chandler Parsons z 18 pkt także zasługuje na wyróżnienie, a Omer Asik, który po raz kolejny zalicza ponad 10 zbiórek ( w tym meczu 14) pokazuje jak ważną będzie odgrywał w walce na tablicach.

W przeciwnej drużynie bardzo dobre spotkanie rozegrał Ryan Anderson. Były gracz Orlando Magic trafił, aż 5 trójek (na 7 prób, a więc pomylił się tylko dwukrotnie!) i w sumie zanotował 23 oczka dorzucając do swoich statystyk także osiem zbiórek. Greivis Vasquez natomiast zanotował 11 asyst i 13 pkt zaliczając tym samym double – double.

HOUSTON ROCKETS – NEW ORLEANS HORNETS 97-90

(16-19, 27-26, 29-16, 25-29)

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

1 Odpowiedź

  1. sopranos11 pisze:

    Lin 5 asyst i 6 strat… A mieli Lowrego czy choćby Dragica…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *