76ers nie zwalniają tempa i ogrywają Cavs po festiwalu wsadów

Jeżeli jesteś fanem Cavaliers to to nie był dobry mecz dla Twojej drużyny. Philadelphia 76ers urządzili sobie mały konkurs wsadów raz za razem rozrywając obronę gości i nie pozostawili złudzeń kto był lepszy tego wieczora.

Sixers zdominowali wszystkie kategorie statystyczne poza skutecznością rzutów wolnych (13/21 przy 22/31 gości) i stratami (19 do 14), ale nawet one nie przeszkodziły im w odniesieniu pewnego zwycięstwa.

Drużyna I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Cleveland Cavaliers 27 14 27 31 99
Philadelphia 76ers 28 38 26 21 113

W skrócie

Mecz miał kilku bohaterów po stronie miejscowych. Przede wszystkim znów wypada mi zacząć od Maalika Waynsa, który jest moim zdaniem w tej chwili największym wygranym dotychczasowego preseason. Młody obrońca zdobył wczoraj 19 punktów (7/10 z gry, 3/5 z dystansu), dorzucił 4 asysty, 2 zbiórki i 1 przechwyt. Mojej oceny jego gry nie zmieni nawet 5 zanotowanych strat – na ograniczenie ich przyjdzie jeszcze czas.

Oprócz niego świetnie zaprezentowały się także inne nowe nabytki Sixers – Nick Young i Dorrell Wright. Pierwszy znów bardzo dobrze prezentował się w roli shootera z ławki rezerwowych (19 puntów, 7/12 z gry, 5 zbiórek). Drugi dodaje tak potrzebną ekipie Douga Collinsa skuteczność z dystansu (wczoraj 4/7 za trzy punkty, 17 oczek w sumie).

Parę efektownych zagrań gospodarzy możecie zobaczyć w skrócie poniżej. Ze swojej strony dodam jeszcze o tym, że podobała mi się gra fizycznych skrzydłowych (Lavoy Allen, Arnett Moultrie).

Z nietypowych informacji – Spencer Hawes, który mierzy 216 cm trafił wczoraj 1/10 z gry, a jedyny celny rzut zaliczył jako buzzer-beater pierwszej kwarty stojąc około metra za linią rzutów za trzy. Jakby tego było mało, miał 2 zbiórki i… 7 asyst.

W drużynie gości na pochwały zasłużył przede wszystkim Kyrie Irving. Najlepszy debiutant zakończonego sezonu wraca do formy po kontuzji ręki i wczoraj w 28 minut gry zdobył 23 punkty.

Dobrym znakiem dla fanów Cavs jest też wczorajsza dyspozycja Daniela Gibsona. Boobie trafił 3/5 z dystansu i 7/7 z linii rzutów wolnych by zakończyć mecz z 18 punktami.

Im głębiej w las, tym jednak gorzej. CJ Miles i Dion Waiters w sumie nie osiągnęli 33% skuteczności (oddali łącznie 24 rzuty). Z mojego punktu widzenia na ławce Cavaliers ewidetnie brakuje graczy takich jak mają w tym sezonie Sixers. Doświadczonych zadaniowców, którzy mogą przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojego zespołu. Jeden Gibson nie rozwiąże problemu, a Leuer, Samuels, Sloan, Pargo czy Walton to niestety nie jest ta półka.

Kolejne spotkania preseason

Cavaliers:

  • Pacers (dom)

Sixers:

  • Nets (wyjazd)
  • Celtics (wyjazd)
  • Knicks (dom)

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=N2MNXJod1a4&w=585]

Boxscore

Cavaliers: Vareajo 10 (6zb), Thopmson 10 (10zb), Miles 10, Irving 23, Waiters 5, a także Walton 2, Leuer 3 (6zb), Zeller 6, Samuels 5, Pargo 0, Gibson 18, Casspi 2, Gee 5, Sloan 0

Sixers: T. Young 11 (6zb), Allen 8 (11zb), Wright 17, Holiday 13, Turner 8 (6zb), a także Moultrie 8 (6zb), Hawes 4 (7ast), Wayns 19, Wilkins 6 (6zb), N. Young 19 (5zb)

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *