Mayo i Marion dają lekcję Rockets

Drużyna Houston Rockets nie zaliczy do udanych pierwszego wyjazdowego spotkania w trwających rozgrywkach przedsezonowych. Srogiej lekcji gry udzielili im bowiem Dallas Mavericks, którzy odnieśli pewne zwycięstwo 123-104 uwidaczniając wszystkie braki w obronie swoich rywali.

Gospodarze przystąpili do meczu z Rakietami bez narzekającego na prawe kolano Dirka Nowitzkiego, mimo to jego nieobecność była praktycznie niezauważalna, ponieważ świetną partię rozegrali O.J Mayo oraz Shawn Marion.

W zespole gości nie zagrał Jeremy Lin, któremu trener Houston dał odpocząć (on także narzeka na kolano i dochodzi powoli do swojej pełnej dyspozycji po kontuzji z zeszłego sezonu).

Pierwsze dwie kwarty były bardzo wyrównanym widowiskiem. Pierwsze dwanaście minut należało do podopiecznych Kevina McHale’a, wśród których dobrze spisywał się Kevin Martin. W drugiej kwarcie to Mavs wyszli na niewielkie prowadzenie, ale gra toczyła się kosz za kosz, oscylując w granicach remisu.

Początek trzeciej kwarty to już prawdziwy popis ze strony koszykarzy z Dallas. W tej części gry zaliczyli run 20-0 dzięki szybkim kontratakom w wykonaniu Mayo i Mariona, a także dobrej grze podkoszowej Chrisa Kamana. Przewaga wypracowana w pierwszej części trzeciej odsłony pozwoliła już na uzyskanie pełnej kontroli nad grą w meczu i spokojne dowiezienie wygranej do końca spotkania. W końcowym rozrachunku Mavs wygrali z Rockets 123-104.

Najlepszymi strzelcami gospodarzy byli O.J Mayo i Jae Crowder, którzy zaliczyli 20 oczek. Marion z Carterem dorzucili po 15 punktów, a Chris Kaman prócz 6 pkt zebrał 11 piłek. Bardzo udane zawody zaliczył wspomniany Crowder, który zaimponował szczególnie skutecznością rzutów za 3 pkt. Na siedem prób trafił czterokrotnie. Jego występ mógł zostać okraszony jeszcze lepszymi statystykami, ale nie trafił żadnego z pięciu wykonywanych rzutów osobistych, a co za tym idzie 20 zdobytych punktów musiało go ostatecznie zadowolić. W końcu to i tak bardzo dobry rezultat jak na mało znaną postać w ekipie Mavs.

W zespole z Houston najwięcej punktów uzbierał Kevin Martin – 23 pkt.  Patrick Patterson  dodał 13 pkt oraz 7 zbiórek . Po raz kolejny ciekawie zaprezentował się pierwszoroczniak Scott Machado, który asystował siedem razy. Warto także odnotować debiut w rozgrywkach preseason innego rookie – Royce White’a. Absolwent uczelni Iowa State zaliczył 7 pkt oraz 3 zbiórki przebywając na parkiecie 22 minuty.

HOUSTON ROCKETS – DALLAS MAVERICKS 104-123

(29-25, 29-32, 24-34, 22-32)

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *