Chris Paul najlepszym zawodnikiem w NBA?

Wczoraj pisałem o tym, że Rajon Rondo twierdzi, że jest najlepszym rozgrywającym w lidze i podał nawet sensowne argumenty. Nie zdziwiłbym się, gdyby Chris Paul w ramach odpowiedzi powiedział, że to on jest najlepszym PG, ale dla Chrisa to za mało. Uwaga… twierdzi on, że jest najlepszym zawodnikiem w całej lidze. Nie uważacie, że to już trochę przesada?

Chris Paul jest bardzo dobrym zawodnikiem, temu nie można zaprzeczyć. Faktem jest też, że jest gwiazdą w Clippers, ale najlepszy zawodnik w lidze? Raczej się z tym nie zgodzę.

Na pytanie zadane przez Dana Patricka z Fox Sports Radio, kto jest najlepszym rozgrywającym Pual odpowiedział „Jestem trochę przesądny„.

Na następne pytanie, które brzmiało kto jest najlepszym zawodnikiem w lidze zawodnik odpowiedział tak samo – „Jestem trochę przesądny„.

Dan Patrick zapytał w takim razie „Czy myślisz, że jesteś najlepszy w lidze?” Lubię to.

Ok, żeby Paul mógł nazywać się najlepszym zawodnikiem w lidze musiałby być lepszy od Kobe’go Bryanta, LeBrona Jamesa, Kevina Duranta, Carmelo Anthony’ego i Dwayne’a Wade’a. Czy tak jest? Raczej nie. Czy jest chociaż lepszy od Rondo, który uważa sie za lepszego? Można o tym dyskutować. Bez wątpienia na pewno jest wielką gwiazdą w NBA. Jest też prawdopodobnie najlepszym rozgrywającym all-around. Ja jednak stawiałbym go na miejscach od 4-6 w lidze, ale na pewno nie jako numer 1.

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

20 komentarzy

  1. Jakub Szefler pisze:

    Rondo i CP3 zapomnieli dodac słów Muhabiego Aliego jak to zrobił Love. I wtedy by pasowało :D

  2. serio? pisze:

    Przeczytac, ze CP3 jest gorszy od Carmelo (juz nie bede dyskutowal o tym, ze wg mnie i wiekszosci ekspertow aktualnie jest lepszy od Kobe’ego oraz Wade’a) -> usuwam serwis z zakladek.

    • Enbiejpl Woy pisze:

      ilość All Star Game, liczba występów na IO i MŚ. medale na tych imprezach i coś czego CP-3 nigdy nie doznał – finał konferencji. nam też było miło!

    • Szerszeń pisze:

      Czyli Kobe jest najlepszy bo gra w najlepszej druzynie.Ten gosc nie gra pod statystyki(LBJ).Nie robie rzutow na sile(Kobe,Wade,Melo,Westbrook)Nie ma w tej lidze takiego gracza ktory potrafilby rzucac i rozegrac-ze znakomitym skutkiem.Przy Paula wielu zawodnikow wyglada na lepszych niz sa w rzeczywistosci.

    • Gienek pisze:

      Cp3 lepszy niż Wade i Bryant? Weź się palnij w łeb człowieku, również żegnam i nie wracaj, bo kretynów tu nie chcemy…

  3. shw pisze:

    Enbiejpl Woy: Chyba sami nie rozumiecie co piszecie. Co ma ilość występów na IO i MŚ, występów w All Star Game czy dojście do CF kilka lat temu do obecnej wartości zawodnika? To mniejwięcej tak jak bym powiedział, że Westbrook, Rose i Paul mogą czyścić buty Fisherowi, bo zrobił 3 pierścienie 10 lat temu (i nawiasem 2 w ostatnich latach). Tak jak napisał ‚serio?’ postawienie Wade’a i Bryanta obecnie nad Paula podchodzi pod żart, a Anthony to już kompletna kpina. Myślę, że powinieneś nadrobić troche wiedzy z tworzonych obecnie rankingów zawodników
    Co do Paul’a to spokojnie można go uznać za top5, ale najlepszy nie jest na pewno. Ostatnio niestety wsród gwiazd straszna sodówa się narobiła, szkoda.

    • Enbiejpl Woy pisze:

      @c48eea60d90fc6663dd521ff96a1171e:disqus @8630a30afb67ffc33a6a545fb43c8f7c:disqus mówimy o wyborach fachowców i trenerów oraz ekspertów którzy potrafią docenić najlepszych graczy , nie na zasadzie naszych pyskówek (bo już Wasze wyzywanie i nawet wciskanie w to nas wcale nie mobilizuje mnie do dyskusji). Nobilitacje i nagrody najlepiej oceniają graczy, a awans do najwyższych faz play offs czy różnych imprez (Melo jest na nich od wielu lat i nawet przy LBJ’u został wybieranym najlepszym graczem roku w USA) podkreśla rolę liderów drużyn m.in. tych o których mówimy. Anthony w mojej opinii to najlepszy clutch shooter oraz G2G w finałowej odsłonie meczu. Paul by zaistnieć musi mieć wianuszek graczy i tak sobą budowani Clippers. Nie twierdzę ,że jest gorszy czy lepszy ale ma więcej do udowodnienia w moim przekonaniu niż Melo, bo tak naprawdę w NBA sporo się mówi o jego talencie i oczywiście na wiele go stać, ale jakoś tego jeszcze nie ukoronował..Ten sezon będzie w moim zdaniu kluczowym dla niego.
      Poza tym nie zapomnijcie ,że po pierwsze to blog i Adam pisze nieco od siebie (a nie portal) bazując na amerykańskich źródłach czyli cytatach. Co do rankingów ESPN lub CBS to nikt nie musi się z nimi zgadzać, bo ja dla przykładu mam swoją wiedzę , wiele meczów oglądam i inaczej odbieram pewnych graczy. I nie piszemy o Fishu , którego tematu w ogóle nie ma w tekście.

      Jeśli chcecie poznać moje top5 graczy to proszę: LBJ, Durant, Howard,Rose i ciągle Bryant. Wade’a, Paula, Anthony’ego widzę za nimi.

    • shw pisze:

      Nie zauważyłem, żebym Cie wyzywał w którymś miejscu. Co do wyborów fachowców, to masz przytoczony ranking fachowców z ESPN, czy redaktorów z MVP i chociaż dla mnie oni nie są jakimiś wzorami, bo od groma głupot produkują, to jednak w ogólności potrafią ocenić wartość zawodnika. Tam ktoś taki jak Anthony zajmuje miejsca 15-20, Wade’a i Bryanta także sklasyfikowano niżej niż Paula, czy
      przereklamowany Rondo także z samych rozgrywających klasyfikowany jest na miejscach 4-5 więc na różnych fachowcach można się różnie opierać. Nagrody są jakimś wyznacznikiem, ale na dany konkretny moment, jak ktoś kiedyś coś wygrał to co to ma wspólnego z jego obecną wartością? Jak chcesz porównywać kto był wybitnijeszym koszykarzem to naturalną sprawą rzeczy trzeba spojrzeć na
      nagrody, ale jak oceniasz kto jest lepszy w tej chwili to za wyjątkiem nagród obecnych reszta nie oddaje zupełnie nic.
      O jakich najwyższych fazach w przypadku Anthony’ego mówisz? Gość poza jednym dojściem do CF przez 8 pozostałych lat nie wyszedł z I rundy. Poza tym ocena gracza na podstawie tego gdzie dochodzi w PO jest marną oceną, bo wpływa na to od groma innych czynników od
      konkretnego zawodnika niezależnych. A dla mnie na przykład umiejętność rzucenia w końcówce to tylko znikomy ułamek wartości zawodnika, Carmelo poza rzucaniem punktów na i tak słabych skutecznościach nic ponad to nie wnosi, słaba psychika, kiepski lider, bezużyteczny w obronie. A skoro piszesz, że Paul jeszcze nie ukonorował swojego talentu, to chce wiedzieć czy oglądałeś NBA w latach 2008 i 2009, bo Paul osiągnął wtedy poziom gry o jakim Anthony może i będzie mógł w swojej karierze pomarzyć. Statystycznie tak efektywnego rozgrywającego w historii NBA to mógłbyś się nie doszukać. Miał pecha, że złapały go później kontuzje, które kolosalnie go osłabiły. Jak szybko ludzie zapominają…

      Ale masz racje, to blog, autor mógł napisać co chciał (choć czytelnicy mogą się nie zgadzać) nie ma sensu się konfliktować :)

    • Enbiejpl Woy pisze:

      Z tym przezwiskiem (dwóch odpowiadających) to akurat nie do Ciebie @8630a30afb67ffc33a6a545fb43c8f7c:disqus Carmelo 2006-7 i 2008-9 – w tym też finał konferencji (a PAUL ile meczów w PO rozegrał? 34 z czego 11 w Clippers i praktycznie bez Tysona Chandlera jego drużyna była skazana wyłącznie na niego.) O tym ułamku możemy mówić z jednej strony ,że to mała cześć gracza , a dla niektórych różnica między przecietnymi graczami a wyjątkowymi. Całkiem do niedawna LBJ był opluwany ,że niemoc w końcówkach. Zobacz ile zyskał podczas ostatnich finałów..

      Co do Melo to czy uważasz ,że on coś źle zrobił wśród Knicks mówiąc o braku mocnej psychiki? Bo ja uważam ,iż zawalił im play offs Pan Gaśnica oraz brak PG z prawdziwego zdarzenia (stąd też czekam na start gry z Kiddem i Feltonem).

      Zostając w temacie rozgrywających do Paul obok Kidda i Nasha jest jednym z najwszechstronniejszych PG w historii ostatnich lat. Osobiście czekam jeszcze na lepsze czasy Derona Williamsa, którego przed odejściem z Utah stawiałem ponad Paulem ze względu na większe umiejętności rzutowe (po koźle) oraz jeszcze skuteczniejsze penetracje. Przez te całe zajście ze Sloanem stracił w moich oczach.

    • shw pisze:

      Hmm no CF miał tylko w 2009, w 2007 koniec na I rundzie. Poza tym tak jak mówie ocenianie na podstawie ilości meczy w PO jest bez sensu, przecież na to wpływa od groma czynników i w głównej mierze zależy od zespołu. Istotne jest, że Paul koszykarsko jest wyraźnie lepszy i wnosi znacząco więcej do zespołu.
      A to, że ludzie opluwają Jamesa, za zawalanie końcówek (co swoją drogą nie jest prawdą), bo o nic innego się przyczepić nie mogą, to już ich problem, jak go oceniam całościowo jako koszykarza i to co pewne – James od wielu lat jest jednym z lepszych a właściwie to najlepszym zawodnikiem w tej lidze
      W przypadku psychiki mówie ogólnie, Melo nie jest kimś na kim można polegać, kimś kto pociągnie zespół wtedy kiedy będzie trzeba. Dla mnie on i Stoudemire to taki typowy przykład niby dobrych zawodników, ale takich którzy nigdy do niczego jako I opcje nie dojdą, bo wokół nich nie da się zbudować walczących o mistrzostwo zespołów. Dlatego uważam, że problem nie jest w rozgrywającym, i nie sądze by 40-letni Kidd miał tam cokolwiek zmienić.

  4. Taha20 pisze:

    Bismak Biyombo jest najlepszy i tyle. Paul może sie schować ze swoim ego.

  5. Durantula pisze:

    Carmelo lepszy od CP3, dawno tak dobrego żartu nie czytałem, spaślak nie wiem czy się łapie w top 30 ligi, wiem jedno do top 5 najgorszych obrońców w NBA na pewno, piszcie dalej takie herezje

  6. serio2 pisze:

    Myslalem zawsze, ze argumenty w stylu ‚pierscienie, mistrzostwa, nagrody’ zawsze byly uzywane tylko przez nastoletnich hejterow Lebrona (ktorzy notabene nie mieli nic ciekawszego do powiedzenia), kolega juz wytlumaczyl czemu bezsensowne jest uzywanie tego. Raz – mistrzostwa nie oddaja wartosci gracza przez to, ze zespol ma 12 zawodnikow, dwa – dlatego, ze gracz ktory 5 lat temu cos osiagnal, nie jest 5 lat pozniej juz tym samym graczem.

    Dziekuje za wyzwanie mnie, specjalistow z ESPN czy redaktorow MVP (ostatni ranking top100) oraz wszystkich ludzi ktorzy uwazaja, ze obecnie CP3 > Wade, Kobe od kretynow.

    PS. Jest tez w tej lidze taki gracz jak Dwight Howard, nie wiem czy znacie – duzy, czarny, ostatnio chyba zmienil klub. Rozumiem, ze autor tez go uwaza za slabszego od trojki Wade/Bryant/Carmelo? :))))

  7. Maro pisze:

    Nie wiem po co ta spina, to tylko subiektywna ocena, każdy może mieć inną. Obiektywna nie jest możliwa, ze względu na ilość kryteriów, ktoś kieruje się trofeami, ktoś punktami a ktoś inny bilansem w sezonie regularnym. Osobiście uważam, że Paul jest najlepszym PG ligi, ale ciężko mi porównywać umiejętności faceta mojej postury do nadludzi postury Lebrona czy Dwighta.

  8. MiecioMiszcz pisze:

    Ok, najlepszy nie jest, co do jego wyższości nad Wade’m i Bryant’em też się nie wypowiem, bo pewien nie jestem, ale powiedzieć, że jest gorszy od Rondo czy Anthonego to już jest jakiś ponury żart. Żeby nie być gołosłownym, powiem, że od Rondo jest dużo lepszy w ataku, od Melo w obronie, od obu lepszy w clutchu, a poza tym to, jakim jest liderem, to już w ogóle poziom zarezerwowany dla LeBronów i Kobe’ich tego świata…

  9. Szerszeń pisze:

    Lebron,Durant sa tylko od niego lepsi.Kobe jest porownywalny.Melo nie dorasta mu do piet.Wade jest troche slabszy.Rondo nie ma do niego startu-gosc nie ma rzutu …

  10. pitrekk pisze:

    @facebook-100001145980087:disqus sorry ale Twoje argumenty o ilości występów na IO i MŚ i ilość ASG są śmieszne. Melo to medialny gość i do ASG bedzie wybierany zawsze. To, ze jest jednym z najlepszych scorerów w lidze to fakt (choć wyżej stawiam Duranta), ale jego postawa w obronie to jest jakis żart. Osobiście lubię liczby i uważam, że żadko kłamią. Wg wszystkich rankingów fantasy (juz od kilku lat) pierwsza trójka to LeBron, Durant i CP3. Melo? przełom 2 i 3 dziesiątki.

    • Enbiejpl Woy pisze:

      @c0400a45226a4f1d03565934d9244ed0:disqus po pierwsze chciałbym zobaczyć tą Twoją pierwszą 20stkę przed Melo? Po drugie na IO i MS nie wybierają kadry ludzie w głosowaniu. Melo jest w kadrze bardzo długo a to mi wystarczy ,że kolejni trenerzy znają jego wysoką klasę, doceniają ją i potrafią z niego wykrzesać najlepsze. Pomyśl sobie jak wyglądali w przeszłości Kobe Bryant czy LeBron James i czy byli najlepsi albo wykorzystali swój potencjał pracując z takimi coachami jak Tomjanovich, Rambis czy Brown. Jak pisałem poniżej to jest blog i każdy ma prawo do swojego zdania, ale jeśli Ty negujesz wybory milionów ludzi do All Star, którzy też wybierają Paula, Garnetta, Jamesa i Bryanta bo są najlepsi wg tych milionów i nie mówimy tu o Yao Mingu (przecież ci dwaj ostatni też są regularnie hejtowani i zawsze znajdzie się mądrala który wytknie im ceglenie lub słabą psychikę) to już nie wiem jaki argument do Ciebie trafi. W grze jeden na jeden ścisłe top5 ligi w ataku i nikt mu tego nie zabierze. Jeśli dogada się z Woodsonem, a wierzę ,że tak to pokarze niejednemu niedowiarkowi jaki jest gruby z niego gość;-)

    • pitrekk pisze:

      no gruby to on jest, tego mu odebrać nie można :)
      proszę bardzo. ponizej pierwsza 24 wg rankingu fantasy za ostatni sezon (srednie).

      W ataku, jak najbardziej, ścisłe top 5 ligi, powiedziałbym nawet że top 3. Co z tego skoro w obronie top 10 najgorszych obrońców ligi??

      Jeśli chodzi o wybory do ASG to jeszcze raz powtórzę, dla mnie argument żaden. Jeszcze gdyby go wybierali trenerzy to powiedzmy, że bardziej. Ale Melo w większości ASG był wybierany przez kibiców. tych samych, którzy omal nie wybrali jeszcze bodajże 2 lata temu do piątki Tracy’ego, Iversona czy Vince’a…

      Kadra USA? Ok jest przydatny w ataku i dlatego go biorą. jednak w kadrze jest tyle świetnych obrońców, że trenerzy wiedzą, że będą w stanie „ukryć” Melo w jakimś matchupie w obronie i wykorzystać w ataku.
      Jest to (jak już napisałem dwa razy) wybitny scorer, jednak liderem zwycięskiej drużyny nigdy nie był i chyba nigdy nie będzie. Jak go tak obserwuje (w grze i poza nią) to mam nieodparte wrażenie, że jemu się nie chce tak bardzo jak takiemu jamesowi, durantowi, Bryantowi itp… Melo chyba wystarcza to, że gra w NBA, zarabia kupę kasy, rzuca sobie po 30 pkt na mecz, a wygrywanie?? No fajnie jakby się udało, ale jak się nie uda to tragedii nie ma. To go chyba najbardziej odróżnia od tej absolutnej elity ligi (james, durant, paul). Ci goście są w stanie umrzeć na parkiecie aby wygrać.

      I jeszcze jedno. Talent w koszykówce dotyczy głównie gry w ataku. Gry w obronie można się zwyczajnie nauczyć ciężką pracą na treningach…

      LeBron James

      Kevin Durant

      Chris Paul

      Kevin Love

      Russell Westbrook

      Dwyane Wade

      Al Jefferson

      Deron Williams

      Dirk Nowitzki

      Andrew Bynum

      Josh Smith

      LaMarcus Aldridge

      Paul Millsap

      Kyrie Irving

      Dwight Howard

      Kobe Bryant

      Ty Lawson

      James Harden

      Marc Gasol

      Al Horford

      Serge Ibaka

      Pau Gasol

      Brandon Jennings

      Carmelo Anthony

      PS. nie twierdzę, że np Jennings jest od niego lepszy, to tylko ranking na podstawie ub sezonu. Jednak mysle, że znalazłoby się jeszcze kilku graczy, których nie ma na tej liscie a którzy mają większy wpływ na grę swoich zespołów. Choćby kolega klubowy Melo – Tyson Chandler.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *