Powell i Curry walczą o miejsce, Spurs wygrywają dzięki de Colo

Bez trójki liderów (Parker – Ginobili – Duncan), ale z całą grupą graczy chcących udowodnić trenerowi Popovichowi swoją przydatność, San Antonio Spurs ograli Atlanta Hawks.

Bohaterem zawodów był Nando de Colo. Debiutant z Francji zanotował bardzo dobre zawody (11 punktów, 9 asyst). Dodatkowo zdobył punkty trudnym rzutem z półdystansu na dwie sekundy przed syreną. To one dały gospodarzom wygraną.

Drużyna I kwarta II kwarta III kwarta IV kwarta Wynik
Atlanta Hawks 25 27 20 26 99
San Antonio Spurs 23 28 16 30 101

W skrócie

Jeżeli ktoś miał wątpliwości, czy ławka Spurs jest mocna, to po wczorajszym meczu może je włożyć między bajki. Popovich potrafi dostrzecz talent, tam gdzie większość go nie widzi.

Przykłady? Choćby Derrick Brown. 25-letni skrzydłowy ostatnio nie znalazł miejsca w składzie Bobcats, a wczoraj pokazał, że może być ciekawą alternatywą na pozycji skrzydłowego. W 22 minuty na bosku trafił 5 z 7 oddanych rzutów (w tym dwa efektowne wsady, które można zobaczyć w skrócie spotkania).

San Antonio potrzebowało nowej krwi pod koszem? Dajmy więc walczyć o wolne miejsce w rotacji Eddiemu Curry’emu i Joshowi Powellowi. Efekty? Center wyszedł w S5 i zanotował 11 punktów i 8 zbiórek. Grający trochę dalej od kosza Powell wchodził z ławi i był najskuteczniejszym graczem spotkania z 14 punktami (6/7 z gry, 1/1 z dystansu).

Idziemy jeszcze dalej. Nie wiem ile drużyn chciało zaprosić Wesley’a Witherspoona na swoje treningi (przypuszczam, że jednak niewiele) po tym jak w ostatnim roku gry w NCAA notował 7.2 ppg, 3.7 rpg i 1.1 apg. Pop jednak coś w nim dostrzegł i młody gracz odwdzięczył się wczoraj dwiema trójkami, z których szczególnie ta druga (w czwartej kwarcie) była bardzo istotna.

Na koniec bohater wczorajszego wieczoru – Nando de Colo. Wiem, że nie można wyrokować zaledwie po jednym spotkaniu preseason, ale wygląda na to, że Francuz jest gotowy na grę na najwyższym poziomie. Szczególnie dlatego, że ma obok siebie kolegów z kadry (Parker i Diaw), którzy pomagają mu w aklimatyzacji i doradzają jak zachowywać się na parkiecie.

Trener Drew w obozie Hawks także mocno rotował składem. W podstawowym składzie wybiegli m. in. James Anderson i Damion James. Tylko poniżej 17 minut zagrała dwójka liderów gości – Josh Smith i Al Horford. Z mniej znanych graczy dobrze zaprezentowali się skrzydłowy Mike Scott (11 punktów, 5/8 z gry) i Keith Benson (10 punktów, 5/8 z gry).

Spurs w przebiegu całego spotkania zdominowali strefę podkoszową. Zdobyli w pomalowanym 52 punkty przy tylko 34 gości. Dodatkowo, co charakterystyczne dla Spurs, mieli niewiele strat –13 przy 20 Hawks.

Kolejne spotkania preseason

Hawks:

  • Grizzlies (wyjazd)
  • Pacers (wyjazd)
  • Hornets (dom)

Spurs:

  • Nuggets (dom)
  • Rockets (wyjazd)
  • Heat (wyjazd)

Filmowe podsumowanie spotkania

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=nLx_TkeiZYA&w=585]

Boxscore

Hawks: James 11 (8zb), Smith 3, Horford 8 (7zb), Williams 10, Anderson 5, a także Benson 10, Johnson 6, Muhammad 1, Scott 11, Tolliver 4, Korver 9, Petro 2, Johnson 0, Jenkins 9, Teague 10

Spurs: Leonard 2, Joseph 4 (5zb, 5ast), Green 7, Brown 10, Curry 11 (8zb), a także Jackson 10, Diaw 2 (8zb), Splitter 2 (6zb), Blair 8 (5zb), Neal 12 (5ast), de Colo 11 (9ast), Wilkerson 2, Powell 14, Witherspoon 6

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *