Howard już trenuje.

Najgłośniejsze nazwisko transferowego okresu wraca do treningów. Dwight Howard pod okiem asystentów Mike’a Browna – Chucka Persona i Darvina Hama (byłych graczy ligi) rozpoczął przygotowania do premierowego sezonu w barwach L.A. Lakers. Jak wiadomo, najlepszy center NBA ostatnich lat, przeszedł na wiosnę operację kręgosłupa i długo pozostawał poza treningiem. Tymczasem ostatnie doniesienia ze Staples Center mówią, że Superman pracuje nad poprawą swojej grze blisko kosza oraz tyłem do obrońcy.

Gra w low post to zmora większości zawodników. Zwinność, dynamika, atletyzm czy silny charakter to nie są zalety pierwszego, lepszego gracza.  By świetnie ustawiać się w pomalowanym trzeba świetnie pracować na nogach, nie bać się twardej gry – bark w bark, być odpornym na łokcie przeciwnika, dysponować kilkoma wyuczonymi manewrami, a przede wszystkim zachowywać cierpliwość, gdy rywal okłada Cię nie tylko po plecach, ale i po przedramionach oraz dłoniach..Jest też aspekt stawania na linii rzutów wolnych z obolałymi palcami, drętwiejącymi od okładania przedramionami etc.

Wydaje się bardzo łatwe te zdobywanie kolejnych oczek, zwłaszcza kiedy ma się 211cm wzrostu, 120kg i jest się Mistrzem wsadów (zwłaszcza tych z przeciwnikiem na ramieniu lub na plecach;-)

Okazuje się, że pewne elementy i warianty w grze, trzeba stale doskonalić, usprawniać a w przypadku Howarda poprawiać. Powszechnie wiadomo, iż w latach ’90-tych poprzedniego stulecia zawodnicy z jego pozycji byli lepiej wyszkoleni technicznie, dysponowali lepszym rzutem z półdystansu i umiejętnie zdobywali teren w strefie przeciwnika zaczynając swoją akcję nawet na 5 metrze. Takie cuda czynili legendarni centrzy, którzy mieli okazję szkolić Dwighta jak Olajuwon i Ewing.

Howard większość swoich punktów – zdobywa w odległości jednego/dwóch – metra/metrów od kosza rywala. Najczęściej atakuje obręcz przeciwnika potężnym wsadem po zbiórce w ataku lub dokładnym podaniu partnera pod samą dziurę. Mimo, że partnerzy rozciągają defensywę przeciwnika – spacing – atakując częstymi rzutami z trzy punkty – zostawiając mu sporo miejsca w pomalowanym, to wiele akcji Howarda wcale nie przypomina kogoś na miarę Dominatora – niszczącego rywala i żądnego każdej następnej piłki w podobnej sytuacji.

Są wg mnie trzy przyczyny takiej a nie innej gry centra. Pierwsza – ze znakiem zapytania – może tkwić tylko i wyłącznie w charakterze zawodnika oraz sile fizycznej. Doskonale pamiętamy w końcu Shaqa, który kochał dostawać piłkę i od razu zdobywał swoją przestrzeń ogromnym naporem 135-145 kg ciała – na przeciwnika. Druga – oczywiste wręcz – brak skutecznego rzutu z półdystansu, który mógłby zmusić rywala do innego rodzaju obrony (zwykle przyklejanie się do boku lub pleców Howarda i wypychanie go przed 3-ci metr); czyli coś czym dysponowali Hakeem the Dream, The Admiral, a na pewno Pat Ewing. Trzecia – słabe wyszkolenie techniczne i wąski repertuar zagrań (temat do głębszej dyskusji i zastanowienia się).

Przed rokiem wydawało się, że pewne rzeczy w psychice (bo jest to też trening mentalny) zmieni Howardowi – Olajuwon. W dodatku pracował on z byłym środkowym Magików nad poprawą repertuaru zagrań (m.in. operowania hakiem). Efekt był taki, iż wielkiej zmiany w grze, człowieka robiącego wokół swojego transferu show medialne, nie dostrzegliśmy..

Na kolejne zmiany w grze dużego centra postarają się namówić go nowi koledzy, kolejni szkoleniowcy i może nawet legendy klubu Lakers. Wg niżej pokazanego – tylko 27 sek – filmiku – szkolenie się właśnie rozpoczęło. Jak na razie Howard gra w pasie oplatającym jego plecy oraz ćwiczy indywidualnie na Dervinie Hamie (ex gracz kilku klubów NBA, 201cm wzrostu) i nie może się doczekać pierwszych zespołowych akcji z Kobem, Stevem i Pau’em.

Jak będzie zdobywał punkty DH-12 w nowym sezonie?

– po pick’n’rollach z Nashem, częstszych aniżeli z Nelsonem.

– po dobitkach rzutów , najczęściej Kobego – z tym będzie musiał się oswoić

– po dograniach Gasola – coś nowego dla niego i na pewno dodatkowy atut w grze Lakers

– po indywidualnych akcjach Dwighta – tylko w jakim procencie i na jakiej skuteczności?

– i na koniec po osobistych;-)

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

1 Odpowiedź

  1. noname pisze:

    dont hate

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *