Video: Łzy Rose’a na konferencji Adidasa

Przyznam szczerze, że zaczęły mnie już ostatnio męczyć filmy dotyczące powrotu na boisko Derricka Rose’a. Widzę w nich nie tylko pasję fanów młodego rozgrywającego, ale także dużo hype’u generowanego przez sponsorów.

Nie wiem jak zakwalifikować to co zobaczycie poniżej. Nie chce mi się wierzyć, że to było zaplanowane zagranie marketingowe. Każdy kto doświadczył poważniejszego urazu i rehabilitacji by powrócić do sportu który kocha powinien zrozumieć to co czuł lider Bulls.

[youtube=http://www.youtube.com/watch?v=XC_kZd5nSjw&w=585]

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

5 komentarzy

  1. anonim pisze:

    Widać jak ryczy, widać że nie udawane…szczery i skromny koleś :) jako nieliczny popierdziela z plecaczkiem na plecach zamiast torby od KOKO SZANEL :P

  2. niepoprawny pisze:

    Wzruszające. Cóż, Rose wydaje się być takim chłopakiem z sąsiedztwa a nie gwiazdą z czerwonego dywanu.
    Swoją drogą, Bulls i Adidas znaleźli chłopaka, który dożywotnio ich nie opuści… respect.

  3. Fan pisze:

    Do tej pory Rose był zawodnikiem, którego doceniałem za umiejętności, ale nigdy jakoś specjalnie nie darzyłem go sympatią. Ale po tym filmie …
    Sam mam od miesiąca problem z kolanem, na szczęście niż bardzo groźnego, da się wyleczyć i będę mógł jeszcze grać.
    Patrzę tak na te filmy (szczególnie na ten) i sympatia do tego chłopaka wzrosła bardzo, na pewno będę mu bardzo kibicował, żeby powrócił nie tylko do NBA, ale żeby powrócił do swojej wielkiej formy i żeby zdobył kilka pierścieni

  4. Bargnani7 pisze:

    Już nie mogę doczekać się jego powrotu. Gdyby było trzeba nie spałbym 3 dni i 3 noce żeby to obejrzeć.

  5. Rav pisze:

    Mam do niego wielki szacunek za miłość do gry, poświęcenie, za to jak reprezentuje swoje miasto i niesie klub w górę :] Mimo wszystkich jego osiągnięć – RoY, MVP i drużynowych widać, że to zwykły koleś o ogromnym talencie, który potrafił wykorzystać. Mimo wszystko dobrze, że na parkiecie zachowuje zimną krew, jest pewny siebie i nie ma momentów zawahania. Prawdziwie koszykarski charakter zabójcy i zwykły chłopak – kto by pomyślał :) Go D-Rose! Go Bulls!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *