Nowe plotki transferowe i kontrakty

Teraz jest cisza w NBA pod względem kontraktów, ale ku mojemu zaskoczeniu, sporo zawodników podpisało wczoraj kontrakty (niegwarantowane, ale to też kontrakty). Oczywiście są to osoby, które jeśli znajdą miejsce w nowych drużynach na nowy sezon to będą siedziały na samym końcu ławki. Na nic więcej nie mogą liczyć.

Na początku powiedzmy o drużynie Jay’a Z, do której wczoraj dołączył Josh Childress. Będzie on grał w nowym sezonie w Brooklyn Nets, a jego kontrakt jest ważny tylko jeden rok. W zeszłym sezonie zdobywał marne 2.9 punktów i 2.8 zbiórek, ale w latach świetności grał na poziomie 13 punktów.

Wizards podpisali niegwarantowany kontrakt z wolnym agentem Earlem Barronem. Pojawi się on na campie drużyny i będzie walczył o miejsce w składzie na nowy sezon. Ciekawe jest, że w każdym sezonie, od początku kariery, grał w innej drużynie. Heat, Knicks, Suns, Bucks, Trail Blazers i Warriors to byłe drużyny Barrona.

Shavlik Randolph i Steven Gray także będą próbować swoich sił na treningach Wizards. Shavlik to center, który grał w NBA już 5 lat w takich drużynach jak Heat, Sixers czy Trail Blazers. Notował 2.4 punktów i tyle samo zbiórek w nieco ponad 8 minut gry na mecz. Steven to PG, który grał w tegorocznej summer league, ale ciągle czeka na oficjalny kontrakt.

Miami Heat podpisali niegwarantowany kontrakt z Garrettem Temple. Tak jak wyżej opisani zawodnicy, będzie on musiał pokazać swoją wartość na campie Heat, a to może być trudne, bo w przedsezonowym składzie Heat jest już 18 zawodników. Parę osób będzie musiało się pożegnać i prawdopodobnie grać w D-League.

Wolves i Will Conroy, podpisali częściowo gwarantowany kontrakt na jeden rok za minimum. Ciekawostką jest, że Conroy jest bliskim przyjacielem Brandona Roy’a.

To by było tyle na temat kontraktów, a teraz plotki, a raczej plotka.

Leandro Barbosa prowadzi rozmowy z Lakers i Nets. Zainteresowani jego osobą są też Phoenix Suns. Steve Nash i Barbosa grali kiedyś razem w Suns i byli dobrymi kumplami. Nash przekonuje go, by wybrał Lakers. Zawodnik najwięcej może zarobić w Suns, ale nie będzie walczył z tą drużyną o mistrzostwo.

Adam Wiśniewski

Fan NBA i Miami Heat od 2006 roku, kiedy to D-Wade (mój ulubiony zawodnik) zdobył pierwszy tytuł. Z niegrających już zawodników jestem wielkim fanem Iversona. Obecnie staram się z dnia na dzień polepszać swoją grę. Wciąż czeka na telefon od menadżera drużyny z NBA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *