Andrew Bogut wraca do zdrowia

Z obozu Golden State Warriors napływają kolejne dobre informacje. Po tym jak pisałem o postępach rehabilitacji Stepha Curry’ego, teraz wypada napisać o szybkim powrocie do zdrowia Andrew Boguta.

27-letni center ma być gotowy do gry już na początku obozu przygotowawczego (3 października). Jak sam mówi, przypuszcza, że w kontrolnych spotkaniach nie będzie jeszcze wykorzystywany na 100%, aby uniknąć dodatkowego ryzyka.

Najważniejsze dla fanów Warriors jest to, że Australijczyk ma być w składzie i w pełni formy na pierwszy mecz sezonu – 31 października przeciwko Phoenix Suns.

Zdecydowanie chcę być gotowy na obóz. Prawdopodobnie mi się uda. Najważniejsze jest jednak to, by bym gotowy na pierwszy mecz sezonu. Chodzi o to by rozważnie dozować obciążenie, nawet kosztem wystąpienia w zaledwie połowie spotkań przedsezonowych. Nie będziemy naciskać na start 1 października jeżeli będziemy czuli, że dodatkowy tydzień może pomóc. Musimy monitorować sytuację i nie robić niczego głupiego. – Andrew Bogut

W zeszłym tygodniu Bogut zaczął ćwiczenia biegowe i stopniowo zwiększa intensywność. Mierzący 213 cm center przeszedł operację na kontuzjowanej kostce 27 kwietnia. Zabieg miał na celu oczyszczenie kości i usunięcie odłamków kostnych z kończyny.

Uraz, który do tego doprowadził miał miejsce 25 stycznia. Andrew niefortunnie upadł podczas spotkania z Rockets i w tym momencie było już wiadomo, że ma z głowy resztę sezonu.

Kontuzje są niestety chroniczną przypadłością Boguta. Na koncie ma już wybity bark, zwichnięty nadgarstek, złamaną rękę, a także pojawiające się od czasu do czasu bóle pleców i migrena.

Ostatnie sześć miesięcy było dla mnie bardzo frustrujące. Wszystko przez operację i długi proces rehablitiacji. Próbuję mimo wszystko być pozytywnie nastawiony. (…) Przez ostatnie lata miałem wiele problemów z kontuzjami. Ten sezon będzie przełomowy. – Andrew Bogut

Warriors są podekscytowani możliwościami jakie daje im nowy center. Ze zdrowym Bogutem i Currym, a także mocnymi partnerami mogą być czarnym koniem rozgrywek.

Nasz zarząd zrobił świetną robotę. Na papierze wyglądamy świetnie, ale wszystko zweryfikuje parkiet. – Andrew Bogut

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *