10 ‚najgłośniejszych’ butów ostatnich lat.

Dziś cofniemy się w czasie i powspominamy nie graczy, a obuwie jakie niektórzy z Was nosili. Buty w których graliście zapewne podejrzeliście u swoich idoli z NBA, oceniając ich faktyczną przydatność na parkiecie czy asfalcie. Osobiście pamiętam jedną ze swoich pierwszych par markowych butów – NIKE (biało – pomarańczowe Air Force) – które były nie do zdarcia! 3 lata gry i nic ich nie ruszało! Chwilę później dostałem od Rodziców kolejny koszykarski prezent, marki CONVERSE, TarMax, które reklamował sam Larry Johnson. Z tych butów co pamiętam to pękający spód, mniej więcej na środku podeszwy i one szybko poszły w odstawkę..

Wystarczy o mnie i moich prywatnych wspomnieniach na wstępie – czas nieco na Was i Wasze spostrzeżenia oraz małą wędrówkę w przeszłość. Zapraszam do komentarzy (UPDATE).

10. Adidas Crazy 8, pierwsze buty podpisywane przez Kobego Bryanta z #8. Mocno obudowana kostka, niezbyt lekkie jak na dzisiejsze czasy, ale bardzo solidne w wykonaniu. Można je było znaleźć w wielu odcieniach koloru, a Kobe występował w nich i w barwach purpurowo-żółtych.

9. Reebok Omni Zone Pump czyli buty w których Dee Brown wygrał konkurs wsadów podczas All Star Weekend 1991. Model, który zasłynął z pompki i całkiem niedawno można było znaleźć w sklepach wznowioną edycję Reeboka. Co można o nich powiedzieć to fakt, iż były bardzo popularne (miałem kilku kolegów z drużyny, długo w nich grali i chwalili sobie solidne wykonanie oraz trwałość ich). Swój model z pompką dostał też wchodzący do NBA w 1992 roku, Shaquille O’Neal.

8. Converse the Weapon, obuwie, które promowali Magic Johnson i Larry Bird. Jeden z najpopularniejszych butów jakie można było znaleźć na Dolnym Śląsku u kolegów z drużyny przeciwnej. Fakt faktem ,że w latach dziewięćdziesiątych znalezienie dobrego buta w sklepie nawet firmowym (Adidas, Reebok, Nike), który przetrwałby 5 treningów w tygodniu i mecz w weekend  – a następnie przy którym nie zgłaszalibyśmy reklamacji – graniczyło niemal z cudem. Z tego co pamiętam ten Convers miał swoje walory oraz długą żywotność (biało-szare i czarno-białe dotarły na nasz  rynek).

7. Nike Air Force 1, bardzo wygodne, lekkie jak na lata ’80-te, ale miały jedną wadę. Mimo rzepa naokoło kostki, kontuzje stawu skokowego były w nich niezwykle częste. Mimo, iż ładnie wyglądały, a Nike po latach wznowił ich edycje (więcej niż jedna; grał w nich Rasheed Wallace) nigdy nie znalazły uznania na parkiecie. Co ciekawe ich urok mimo prostoty fascynuje kupujących do dziś (sam mam w szafie jedną taką – zdartą – parę;-)

6. Puma Clyde, to nie żart Panie i Panowie, w takich butach też grano w kosza. Dziś na nie patrzymy tylko w perspektywie Retro obuwia, ale w nich po parkietach NBA biegał Walt Frazier. Osobiście – jak i pewnie nie jeden z Was – nie poleciłbym ich dziś do gry w kosza. Ewentualnie na spacer!

5. Reebok the Question – but Allena Iversona, który promowany był bardzo mocno w Polsce. Wielu fanów A.I. zakładało Reeboka, w hołdzie Iversonowi i nie narzekało na jakość buta. Osobiście bardziej do gustu przypadały modele – o innych nazwach – promowane wcześniej przez Shaqa O’Neala lub Shawna Kempa. 

——————————————————————————————————–

4. Nike Air More Uptempo, były marzeniem fana Chicago Bulls. But, który zdobił stopę Scottiego Pippena zdobył wielkie uznanie i popularność. Podeszwa z systemem, który wspomagał amortyzację przy skokach (parę lat później po 1996 roku wydano jeszcze bardziej udoskonalone Nike). Znakiem firmowym tego buta było słowo Air, widoczne na boku buta. W tych butach niektóre gwiazdy NBA zdobywały złoty medal Igrzysk w Atlancie. Osobiście, również chorowałem na nie i miałem okazję je kupić czy następnie grać w nich.

3.  Adidas Pro Model czyli but legenda. W nich występował sam wielki Kareem Abdul Jabbar. Obuwie, które jest popularne do dziś, nie do końca jednak do grania. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych stawiano na nie i uważano za numer jeden po względem zabezpieczenia kostki (kto pamięta legendarne trampki Converse, wie o czym mówię;-) Palce były chronione przez grubą warstwę gumy.

2. Nike Air Jordan One noszone przez ‚wiadomo kogo’ i promowane do dziś. Ich cena w latach ’80-tych to 65 USD, a dziś można je nabyć za 138 USD!  Z nimi związana jest pewna wielka historia, otóż za każdym razem kiedy M.J. je zakładał to David Stern wlepiał mu karę. Niegdyś bowiem w NBA buty musiały zawierać biel (poza podeszwą) a drużyna jednolite obuwie podczas meczu (chodzi o kolor).  Tym samym Stern doprowadził nieświadomie do wielkiej promocji buta początkującego erę Air Jordanów.

1. Adidas StreetballZdziwieni? Model nie do zdarcia, którego promował Dikembe Mutombo wchodząc do NBA i Nuggets. Solidny, mocno trzymający kostkę, ale przede wszystkim prosty wykonaniu i cieszący oko.  Wiele razy dane mi było oglądać tego buta (nie tylko w sklepie) ale również na parkiecie czy asfalcie. Tak naprawdę to nie spotkałem osoby, nie lubiącej lub narzekającej na niego. Klasyka wśród nastolatków i koszykarzy w połowie lat ’90-tych.

UPDATE: ZE WZGLĘDU NA KOMENATRZE WYJAŚNIAM DWIE RZECZY:

1. W Barcelonie chodzi o firmę Reebok i zasłanianie jej logo przez koszykarzy ze stajni Nike’a. Reebok ubierał US-Team.

2.  Słynna biel i kara za nie. Nie sprecyzowałem tego dobrze w tekście więc dodaję info; niegdyś w NBA było tak ,że drużyna musiała mieć jednolite obuwie. Tzn. wszyscy białe w jednej drużynie podczas meczu (potem doszły czarne, a dla przykładu Byki grały często w czarnych na wyjeździe). Jeśli weźmiemy ten u góry prezentowany model Jordana, to zobaczymy, że nie ma w nim bieli. Więc przy każdym meczu ‚w domu” M.J. dostawał ‚mandat’ od NBA, bo jego zespół grał w biało-czarnym obuwiu a on sam w czerowno-czarnym.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

9 komentarzy

  1. gratek pisze:

    Czym podyktowany był przepis dotyczący zawierania bieli?

  2. c. pisze:

    Crazy 8 to nazwa modelu w wersji retro – wypuszczone były jako KB8, ale z racji że retro wypuszczane były po rozstaniu Bryanta z Adidasem, to nazwa została zmieniona.

  3. rookiessj pisze:

    z tego co ja wiem to nie o kolor chodziło tylko o brand, bo w tamtych czasach głównym „dostawcą” nba był chyba Convers. nie bez przyczyny jeszcze w 1992 podczas ceremonii medalowej w Barcelonie MJ i inni zasłaniali flagami logosy NIKE

  4. maxacid pisze:

    Ja znalazłem coś takiego wiec chyba nie do końca chodziło o biała podeszwę……….

    Nike released the first design of its instant-classic line of Air Jordan
    sneakers on September 15, 1985. On October 18th of that year, Stern
    officially barred Michael Jordan from wearing his signature kicks during
    games. Stern wasn’t just being an arbiter of fashion, though. He banned
    the shoes because their vibrant red-and-black color scheme didn’t match
    the shoes and jerseys that the rest of Jordan’s Chicago Bulls teammates
    were wearing.

  5. Jakub Szefler pisze:

    do updatu 2 kary nakładano do czasu jak Nike dała trochę bieli do butów
    Na sport.pl był kiedyś artykuł na ten temat (około lutego)

  6. Jakub Szefler pisze:

    A no MJ nie płacił tych kar tylko Nike bo powiedzieli że ma nosić a oni będą płaci
    Kara to było około 2k USD (mało jak na promocję)

  7. maxacid pisze:

    Sorry ze sie jeszcze udzielę:) ale kara jaka dostawał było 5000 usd( choć różne źródła mogą mieć różne dane ,oczywiście nieistotna sprawa:) ) za każdy mecz, czyli około 410 000 usd za sezon, a MJ zarabiał w tamtym roku 630 000 usd .Nike jednakże wyrównało wszystko z nawiązką bo była to najlepsza forma reklamy butów http://www.youtube.com/watch?v=wJujlpcIQCk

  8. nostalgia pisze:

    Jak ktoś mi powie jaki to był model reeboka w latach 94-95-96 (trzy kolory były dostępne-żarówa seledyn, niebieskie i fiolet) Będę wdzięczny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *