‚Shimmy-dancer’ czyli ze szczytu w dołek..

Autor: Mac

Od kilku lat boryka się z problemami finansowymi. Całkiem niedawno sprzedał swój mistrzowski pierścień. W kwietniu, po przygodzie w Idaho, w klubie Stampede postanowił zakończyć karierę.Dziś obchodzi 36.urodziny.

12 sierpnia 1976 roku na świat w Chicago przybył niejaki Antoine Walker. Jako młody chłopak postanowił ukierunkować swoje życie w stronę koszykówki. Chodził do szkoły średniej Mount Carmel, gdzie całkiem dobrze sobie radził, dzięki czemu przykuł uwagę wielu uniwersyteckich scoutów. Ostatecznie Walker wybrał Uniwersytet Kentucky. W dużej mierze pomógł swojej uczelni w wygraniu mistrzostwa 1996. Walker notował wtedy średnio na mecz 15.2 pkt oraz 8.4 zb. Po takim dużym sukcesie w dopiero drugim roku gry na poziomie NCAA postanowił zrobić duży krok do przodu i zgłosić się do draftu NBA.

Draft 1996 należał do naprawdę bardzo ciekawych. Z jedynką Sixers wybrali Allena Iversona, z 5 numerem do Timberwolves trafił Ray Allen, z 13 Hornets zdecydowali się na Kobe’go Bryanta, a z 15 Suns wybrali Steve’a Nasha, Z 6 numerem wybierali Boston Celtics. Ich wybór padł właśnie na Walkera.

Sezon 1996/1997 okazał się jednak dla Celtów wręcz tragiczny. Rozgrywki zakończyli z bilansem 15-67 co jest ich najgorszym wynikiem w jakże bogatej historii. Można jednak przyznać, że w tym całym nieszczęściu wyrósł Antoine Walker. Młody chłopak stał się najlepszym zawodnikiem Bostonu. W debiutanckim sezonie notował 17.5 pkt, 9 zb oraz 3.2 as. Zaowocowało to wyborem do pierwszej piątki pierwszoroczniaków. W kolejnym sezonie na ławce trenerskiej Celtics pojawił się Rick Pitino. Dla Walkera zapewne to była bardzo dobra wiadomość, gdyż panowie przecież wspólnie pracując zdobyli mistrzostwo NCAA z Uniwersytetem Kentucky w 1996 roku. Po tej zmianie zarówno Boston jak i Walker zrobili krok do przodu. Draft 1998 przyniósł Celtom takiego zawodnika jak Paul Pierce, który wraz z Walkerem stworzyli śmiertelnie niebezpieczny duet. Razem przez najbliższe lata prowadzili Boston do boju. W 2002 roku dotarli nawet do finału Konferencji, ale musieli uznać wyższość New Jersey Nets. Dobra gra Walker zaprocentowały tym, że został trzykrotnie wybrany do All-Star Game: 1998, 2002 (jako starter), 2003.

Antoine Walker stał się bardzo rozpoznawalnym zawodnikiem. Jego główną cechą charakterystyczną była miłość do oddawania rzutów trzypunktowych. Gdyby dać mu całkowicie wolną rękę to pewnie tylko w taki sposób zdobywałby punkty. W latach 2001-2003 był nawet najczęściej rzucającym trójki zawodnikiem w całej lidze. Jedni za to go pokochali, a inni wręcz znienawidzili. Inną cechą charakterystyczną Walkera był taniec zwany „The Shimmy” po różnych udanych zagraniach.

Po siedmiu latach spędzonych w Bostonie nadszedł czas na zmianę otoczenia. Walker w wymianie trafił do Dallas Mavericks. Tam wyraźnie obniżył loty (14 punktów na mecz) i kolejne rozgrywki zaczynał już w Atlancie Hawks. W barwach Jastrzębi było lepiej, ale w trakcie sezonu znowu był bohaterem pewnej wymiany. Ten trade zapewnił mu jednak powrót na stare śmieci, czyli do Bostonu. Znowu okazał się dość ważnym ogniwem C’s i pomógł swojej ekipie awansować do Playoffs.

Przed sezonem 2005/2006 związał się z Miami Heat. Cel był tylko jeden – mistrzostwo. Walker pierwszy raz w swojej karierze musiał pogodzić się z rolą rezerwowego. Był jednak bardzo ważnym punktem wchodzącym z ławki. Kluczowe jest jednak to, że 2006 rok przyniósł mu wymarzony pierścień mistrzowski. Kolejny sezon również spędził w Miami, ale nie było już tak dobrze zarówno pod względem drużynowym jak i indywidualnym. W sezonie 2007/2008 jego pracodawcą została Minnesota Timberwolves. Walker mając 31 lat na karku przygasł jeszcze bardziej i sezon zakończył ze średnią 8 pkt na mecz. Okazało się, że to jak dotychczas był jego ostatni kontakt z ligą NBA. W wakacyjnej przerwie 2008 trafił wprawdzie jeszcze do Memphis Grizzlies, ale nie rozegrał tam żadnego ligowego meczu i w grudniu został zwolniony.

Łącznie w NBA rozegrał 893 mecze. Jego średnie to 17.5 pkt, 7.7 zb oraz 3.5 as. W każdym meczu oddawał też 4.6 rzutów za trzy z czego trafiał 1.6.

Zejście z parkietu nie oznaczało jednak, że o tym zawodniku zrobi się cicho. Stało się wręcz przeciwnie. Na taki rozgłos Walker jednak nie miał ochoty. W 2009 roku wyszły na jaw albo rozpoczęły się kłopoty tego zawodnika. Dopadły go naprawdę spore problemy finansowe. Wydawał dużo i często na różne ekskluzywne rzeczy zaczynając od samochodów czy domów, a kończąc na biżuterii. Do tego doszedł również hazard. Walker trafił nawet do więzienia za wystawianie czeków bez pokrycia w jednym z kasyn. Człowiek, który przez 13 lat gry zarobił ok. 108 mln $ (z samych kontraktów z zespołami) pewnego dnia stał się bankrutem. To oczywiście wynik wielu nieodpowiedzialnych decyzji i ogólnej lekkomyślności.

W 2010 roku Walker grał w zespole Mets de Guaynabo z Portoryko. Zdobywał tam średnio 12.4 pkt i notował 8.6 zb. W kwietniu jednak upuścił ten zagraniczny zespół. Próbował jeszcze wrócić do NBA, ale nikt nie był chętny, aby zatrudnić tego doświadczonego gracza. W grudniu roku ubiegłego zakotwiczył w Idaho Stampede. Jest to zespół występujący w D-League. Walker stał się tam czołową postacią. Średnio na mecz dostarczał 16 pkt, 6.3 zb oraz 3.4 as.

STO LAT Antoine!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *