Terry Stotts nowym trenerem Blazers.

Były trener Atlanty Hawks i Milwaukee Bucks, legitymujący się w lidze bilansem 115-168 został nowym trenerem Portland Trailblazers. Terry Stotts po czteroletnim asystowaniu Rickowi Carlisle wróci do posady pierwszego trenera i przejmie stery od Kaleba Canalesa.

Szefowie klubu poinformowali o zmianie trenera wczoraj wieczorem, zastąpując 34-letniego Canalesa (bilans po Nate’cie McMillanie 8-15), bardziej doświadczonym, 54-letnim Stottsem.

Nowy główny trener Smug w latach 2002-2004 prowadził Atlantę Hawks, by następnie objąć posadę head coacha w Milwaukee (2005-2007). Stotts to były zawodnik, który swoje najlepsze lata w koszykówce rozgrywał na europejskich parkietach, wśród drużyn ligi hiszpańskiej (Estudiantes Madryt) czy ligi francuskiej (Chorale Roanne, Etoile de Voiron).

O zatrudnieniu nowego szkoleniowca zadecydowała inna nowa osoba w szeregach klubu z Oregonu, Neill Olshey, który po roli generalnego managera w Clippers, przeniósł się tego lata do Portland. Jednym z powodów przy tej decyzji były ofensywne pomysły ex asystenta w Dallas, Seattle czy Milwaukee (zanim został pierwszym trenerem Bucks, piastował posadę asystenta).  

„Terry is one of the elite offensive minds in the NBA, has extensive experience with multiple organizations and was instrumental in the Dallas Mavericks winning the 2011 NBA championship. He understands the vision for the future of the franchise, appreciates the process involved and will create an environment on the court that will produce championship habits.”

Przed nowym opiekunem Smug duże zadanie, wyciagnięcie Blazers z kryzysu i wprowadzenie do zespołu utalentowanych graczy jak Damian Lilliard, Joel Freeland oraz Victor Claver. Celem nadrzędnym wydaje się jednak powrót do play offs.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *