Zmiany w zarządzie Utah Jazz

Na dzisiaj rano amerykańskiego czasu Utah Jazz zaplanowali konferencję prasową. Mają być na niej przedstawione zmiane w zarządzie, które mogą mieć wpływ na funkcjonowanie organizacji w najbliższych latach.

Chodzi przede wszystkim o awansowanie dotychczasowego GMa Kevina O’Connora do funkcji zarządczej i zastąpienie go Dennisem Lindsey’em.

O’Connor pełnił funkcję General Managera Jazz od 1999 roku. Mimo wielu dobrych ruchów kadrowych kibice wciąż najbardziej w pamięci mają zakończenie współpracy z Jerrym Sloanem i wytransferowanie Derona Williamsa.

Co ciekawe biorąc pod uwagę zamieszanie jakie generowali lub generują LeBron James, Carmelo Anthony czy Dwight Howard, to odesłanie D-Willa do Nets można mimo wszystko uznać za mały sukces. Oczywiście Utah nie otrzymali przesadnie wiele w zamian (Favors!), ale dokonali transferu szybko, sprawnie i bez zbędnego rozgłosu – tak jak się powinno to robić.

Dennis Lindsey był poprzednio związany z organizacją San Antonio Spurs. Pełnił w niej funkcję asystenta GMa. Z drużyną z Teksasu był związany od 2007 roku.

Jazz będą wobec tego kolejną organizacją, która zatrudniając pracowników Spurs chce pójść w ich ślady. To nie może dziwić, w całej lidze nie ma równie dobrze zarządzanego klubu.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

7 komentarzy

  1. Ely3 pisze:

    Naprawdę uważasz że otrzymali mało: nr 3 draftu Favors, nr 3 draftu 2011 ( Kanter a gdyby nie lockout to byłby pewnie albo Irving albo Barnes) nr 2 draftu 2005 – Marvin Williams( formalnie Harris ale wymiana jeden do jeden) i gdyby nie pechowy rzut monetą to byłby nr 8 obecnego draftu ale i tak stawiam że za rok wybór Golden będzie ok 10 miejsca. Jakby nie spojrzeć 4 wybory w TOP 10 za jednego gracza który nota bene gra gorzej niż W Jazz. Skuteczność padła mu o 5 %( a TS nawet o 7-8) ma więcej strat. Trochę Jazz miało pecha ale konstrukcja wymiany była najlepsza ze wszystkich w ostatnich latach

  2. Bezpośrednio poza Faworkiem nie dostali nic poza kontraktem Harrisa/Williamsa. Z draftem wiesz, że jest zawsze loteria – może się udać, ale nie musi. Kanter jeszcze nic nie pokazał, a drugi pick tak jak mówisz jeszcze nie jest wykorzystany.

    Subiektywnie uważam, że to mało za jedną z gwiazd ligi i TOP4 PG.

    Ps. Pamiętaj, że w końcówce sezonu Williams grał z urazem, nie wiedział gdzie wyląduje po sezonie, a Nets tankowali.

  3. q69 pisze:

    Zgadzam się z Ely3, akurat przykład trade’u D-Willa jest nietrafiony. Fakt, podczas gry w Utah był jednym z dwóch najlepszych PG, ale w Netsach już mu tak dobrze nie szło. Za to Utah pozyskała Favorsa, który ma spore szanse na zostanie allstarem i to szybciej niż ktokolwiek podejrzewa, wcale by mnie to nie zdziwiło gdyby już w następnym sezonie zagrał w meczu gwiazd (gdyby był kolegą Lebrona z drużyny to już pewnie w tym miałby na to szanse). Ciekawie wygląda sprawa z Kanterem, póki co nie pokazał zbyt wiele, ale też i minut nie dostawał za dużo, na pewno ma potencjał by być jednym z lepszych centrów w lidze, ale póki co porusza się jak jakaś melepeta, no ale zobaczymy, ma jeszcze czas by się przystosować. Harris faktycznie nie pokazał w Utah zbyt wiele, a szkoda, bo to ogólnie nienajgorszy grajek, no ale z takim frontcourtem w Jazz MUSI grać PG, który trafie 3-4 trójki na mecz, a Harrisowi się to nie udawało. No i jest jeszcze pick od GSW, prawdopodobnie będzie to dawało możliwość wyboru gracza z numerem między 9 a 12, no ale faktycznie, draft to loteria, no ale nowy GM będzie miał okazję się wykazać.
    Czy to tak mało za sfochowanego Williamsa, o którym było wiadomo, że raczej nie będzie zainteresowany kontynuowaniem kariery w Salt Lake City? Wg mnie to jeden z lepszych ruchów KOC’a, choć faktycznie gdy usłyszałem o tej wymianie pierwszy raz to parę razy zaklnąłem;)

  4. Hej, ale ja przecież pochwaliłem ten trade :) Co nie zmienia mojego zdania, że dostali mało za takiego gracza.

    Faworek jest ok i bardzo go cenię, ale przykładowo Hornets za CP3 dostali Gordona, który, jak tylko był/jest zdrowy, to jest w tej chwili kandydatem do ASG.

    Analogicznie z Howardem. Wyobrażacie sobie, że Orlando go odda za dwa picki, zły kontrakt i gracza, który może być dobry?

  5. Ely3 pisze:

    Ale mi chodzi o samą koncepcję . W roku 2010 Jazz otrzymało nr 3 draftu+ Harris ( który był rok wcześniej w ASG)+ pewny pick w TOP 5 kolejnego draftu ( tak słabe było Nets w momencie wymiany) + pick od Golden który też wydawał się pewny jako TOP 10. JAkby nie spojrzeć pakiet 3 graczy z TOP 10 + niedawny AllStar a teraz MArvin wygląda naprawdę fajnie. Powiem więcej gdyby Jazz zaproponowało Magic ten pakiet Favors+KAnter+Marvin Williams + pick Golden to myślę że za taki pakiet oddaliby Howarda

  6. Wydaje mi się, że nie poszliby na to Ely3. Gdyby tak było i chcieli młode talenty to dawno by przyklepali deal z Rockets.

  7. Ely3 pisze:

    Ale pakiet od Rakiet był słabszy. 3 picki z tego roku (żaden w TOP 10) + pick od Toronto który będzie na poziomie tego z Golden i Martin który jest cieniem samego siebie. Nie dość że brak podkoszowych to jeszcze żaden z tych wyborów nie jest w TOP 10 a Martin jest skończony. Jazz w momencie dealu dostało gracza nr 3 i pewny wybór w TOP 5 + pick od Golden + Harrisa który nawet wtedy był o niebo lepszy niż teraz Martin jest. No i o sile tej wymiany świadczy fakt że Utah było tylko rok poza PO a Hornets nawet w tym roku nie wejdą i nie wiem czy w przyszłym też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *