Brandon Roy powoli, ale wraca do formy

Jak wiecie, Brandon Roy podpisał niedawno dwuletni kontrakt z Wolves i wraca do NBA. Ta informacja ucieszyła wszystkich fanów talentu niezwykle energicznego zawodnika i dała nam nadzieję, że jeszcze nie raz i nie dwa będziemy mieli okazję oglądać efektowne zagrania Roya. No właśnie, czy energicznego? Czy zawodnik bez chrząstek w kolanach może jeszcze skakać, jak dawniej?

Z tym może być problem, ale niewątpliwy talent i wielkie umiejętności umożliwią Royowi dopasować swoje możliwości do potrzeb zespołu z Minny. Podczas corocznego turnieju organizowanego przez Jamala Crawforda w Seattle, Roy sporo rozgrywał, i właśnie więcej gry na tej pozycji należy się po nim spodziewać w następnych miesiącach. Widać, że to już nie ten sam, atakujący z pasją kosz zawodnik, ale miejmy nadzieję, że uda mu się jeszcze grac na wysokim poziomie.

 

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

3 komentarze

  1. Jakub Szefler napisał(a):

    mogłeś napisać ile zdobył punktów 32 zdobył a to nie mało

  2. gladysh napisał(a):

    Tak, ale to akurat mniej ważne. Ważne jest to, jak Roy się rusza, a obecnie jeszcze , jak widać, daleko mu do optymalnej formy:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *