Głos fanów: Czy Knicks powinni zatrzymać Lina?

Po transferze Raymonda Feltona wydaje się, że z New York Knicks nadszedł czytelny sygnał – „nie zamierzamy wyrównywać oferty Rockets dla Jeremy’ego Lina”. Co o tym myślicie? Czy około 25 mln $ za trzy lata gry to absurd jak twierdzi Carmelo Anthony?

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

12 komentarzy

  1. ajax123 pisze:

    Carmelo tak mówi??? Może dlatego że widzi w nim rywala…taka prawda beż carmelego i amarego Knicks wygrywali kilka meczy z rzędu…Sie go boi i tyle
    Wiadomo że teraz Lin sie nie może równać z carmelo ale ten chińczyk robi taki progress że miazga..

  2. Dawno nie było tak zaciętej sondy :)

  3. mac_3 pisze:

    Lin faktycznie wystrzelił, ale jaką można mieć pewność, że długo pogra na takim poziomie. Wcześniej nikt nigdzie nie dostrzegł w nim takiego talentu. Za krótko gra na wysokim poziomie, aby oferować mu takie pieniądze. Przede wszystkim jednak NYK mają już obsadzoną pozycję PG, więc nie ma sensu stwarzać tam tłoku ;).

  4. know pisze:

    Zaciętej?? 90% jest zdania, że to przepłacony gracz… :)

  5. niepoprawny pisze:

    Panie i Panowie, możemy się spierać, wyrażać swoje zdanie, hejtować, ale przyznać należy, że to co w lutym i marcu wyprawiał Jeremy Lin nie miało miejsca nigdy w NBA, a przynajmniej Ja osobiście nie pamiętam takiego wydarzenia, żeby ktoś z zera stał się bohaterem i rozegrał tak świetne spotkania, pokonał w pojedynkę Lakers, mając wsparcie zawodników, którzy niekiedy nie łapali by się do D-leage.
    Taki Fields czy Novak zawdzięczają swoją przyszłość, która nieźle się rysuje dzięki Lin’owi. Nie wiem, czy patrząc na niego uwierzyli, że też umieją grać, nie wiem czy może przestali jarać zioło i przychodzić na treningi, ale wcześniej to taki Novak był dla nas synem sąsiada naszej babki, który do USA pojechał myć okna w WTC, a dzisiaj z gościa który na trening przychodził po autograf Melo dla swojego 15 letniego brata, stał się zadaniowcem i obrońcą z ławki pełną gębą.

    Czy Jeremy dostał za duży kontrakt? No a kto nie dostał? JJ w Hawks dostał ogromny, Griffin też dostał gigantyczny, ba! Nawet Rose moim zdaniem dostał za duży i to całe naciągane MVP nie zmienia tego (chociaż Rose jest najlepszym PG i top5 graczy – nie że go hejtuje, ale MVP było naciągane).

    Jeremy jest dla mnie takim Azjatyckim Brandonem Royem z twarzy. Miły chłopak, aż człowiek by chciał, żeby chodził z naszą młodszą siostrą.
    Wracając jeszcze do kontraktu, bo się nie do końca wypowiedziałem jasno – TAK, kontrakt dla Lina jest zdecydowanie za duży, ale tylko wtedy kiedy przyznamy, że i Fields dostał za duży i Asik i Lewis i JJ i Melo i Chanlder i Rose i Griffin i tak dalej i tak dalej. Jedno jest pewne – jeżeli Lin będzie grał w jakimkolwiek zespole w S5, jeżeli będzie kręcił średnie na poziomie 15+/7+/3+ – co wiemy, że jest w stanie, jeżeli od czasu do czasu rzuci game winnera, jeżeli z 5 – 6 razy w sezonie zrobi mecz na pograniczu 30+/10+ to po pierwsze, będziemy mogli mówić, że wcale tak przepłacony nie jest. No a na dodatek, zagości w All-Star weekendach na najbliższe lata i zapewne przegoni Czarną Mambę czy Króla w ilości sprzedawanych koszulek, a organizacja dla której będzie grał jak i sama NBA utonie w żółtych dolarach.

    I teraz odpowiedzmy sobie na pytanie, czy biorąc pod uwagę powyższe – Lin jest nadal przepłacony? Może, ale jest bardziej prawdopodobne, że wniesie coś do zespołu i że przyjdą za nim pieniądze, niżeli w przypadku takiego Feltona, czy przepłaconego Asik’a.

    A co do Melo – cóż, on chce być gwiazdą… tylko niech później się nie zdziwi, jak nie będzie chętnych na grę z nim i zamieni salę treningową na nocne kluby.
    (Aż mi się przypomniał AI <3…) Mowa jest srebrem a milczenie złotem, ale Melo tego nie zrozumie, bo dla niego liczy się jedynie złoto na szyi, bo na palcu z napisem NBA Champion, to będzie miał tylko i wyłącznie po 32-33 roku życia jak się dołączy do jakiejś ekipy jako weteran… więcej pokory… eh i nie zmienia to faktu, że lubię oglądać go w akcji…

    • NBAfan pisze:

      No ale z tym „przepłaconym” Rose’m to zajeba**** jak łysy warkoczem. Piszesz, że jest najlepszym PG a chwilę później, że jest przepłacony.
      I nie chciałbym, żeby chodził z moją młodszą siostrą.

    • niepoprwany pisze:

      To, że jest najlepszym PG, nie znaczy, że należy mu się taka kasa w takim wieku. Prawdę mówiąc, lockout był przez to, że zarobki graczy były kolokwialnie mówiąc „z dupy wzięte”, a tu proszę… nie zdziwię się, że w ciągu najbliższej dekady zaliczmy jeszcze jeden lub dwa lockouty.

      ps.
      Nie chciał byś mieć szwagra co gra w NBA? … ok

    • NBAfan pisze:

      „To, że jest najlepszym PG, nie znaczy, że należy mu się taka kasa w takim wieku.”
      A co ma wiek do zarobków? Zarobki są (a raczej powinny być) współmierne do jakości gry. A tą jakość D. Rose posiada. Przecież bez niego w składzie Bulls nie potrafili wygrać serii z 76ers.
      I jak chcesz mieć lockout kiedy nowa umowa obowiązuje?
      Żadne CBA nie zakaże klubom podpisywania umów za gigantyczne pieniądze.

      Na pewno nie chciałbym mieć Lin’a za szwagra.

      „No a na dodatek, zagości w All-Star weekendach na najbliższe lata i zapewne przegoni Czarną Mambę czy Króla w ilości sprzedawanych koszulek”
      Akurat tego „dokona” tylko ze względu na swoje pochodzenie.

    • Finley pisze:

      A ja bym wolał płacić Asikowi 25 w trzy lata niż 15 Linowi w trzeci rok kontraktu. Po pierwsze środkowych z dobrym defence w tej lidze jak na lekarstwo. Jak ktoś już ma pojęcie, to uchodzi za niezłego, a swego czasu Hakeem lub Chris Webber ( wydaje mi się, że Webber, chociaż sam był przeciętnym obrońcą jak na tamte czasy ) mówił, że od centra zależy 60% defensywy z czym się zgadzam. Obecni gracze na pozycji środkowego to jest poziom Bradleya, Reevesa czy Ostartaga tylko, że są bardziej efektowni, głównie ze względu na wsady. Najbardziej dobitny przykład to DeAndre Jordan ( ile on dostaje ? 10 mln za sezon ? )

      A Lin nie powiem, początek był fajny, ale wybuchła Linomania połączona z hejtem na Melo to szybko mi zbrzydł. Widać było w jego grze, że ma pojęcie o rozgrywaniu, ale jednak czy jest wart takich pieniędzy ? Takiego ryzyka ? Wątpliwe.

    • M2V3P pisze:

      Rose to najlepsze 16.4 miliona zielonych jakie porusza się po tej lidze, jeżeli Wade, James czy Bryant dostają takie pieniądze, to nie widzę powodu dla, których nie miałby ich dostawać D-Rose.

  6. GPRbyNBA pisze:

    Mac ma poniekąd racje. Lin grał nieźle, ale przez chwilę. Z tego co pokazał widać że chłopak jest ambitny i coś potrafi. Jestem tylko ciekaw czy się sprawdzi na większym dystansie. Czy został przepłacony? Jeśli chodzi o jego umiejętności to na pewno TAK ale… tak jak większość „wolnych” ostatnio. Jego wyższością nad innymi jest natomiast jego pochodzenie. Gdy się weźmie ogromny rynek marketingowy jaki jest w Azji i z którego można coś uszczknąć dla siebie to porównanie jego kontraktu do np kontraktu Asika staje się nadużyciem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *