Jeff Green wraca do Celtics

Dobra wiadomość dla wszystkich fanów Celtics. Jeff Green nie tylko wraca do gry, ale także znów założy zielony trykot. W tej chwili wciąż trwa dogrywanie formalności, ale według źródeł stacji ESPN umowa ramowa jest już zaakceptowana.

Agent Greena, David Falk, nie chciał wyjawić najbardziej interesujących szczegółów jak wartość i długość umowy, ale przyznał że i jedno i drugie jest już ustalone. Jednocześnie podkreślał wzorcowe zachowanie Celtics i dał do zrozumienia, że miało to duże znaczenie przy negocjacjach.

Boston to miejsce, w którym Jeff zawsze chciał być. – David Falk

25-letni Green trafił do Bostonu w ramach wymiany z lutego 2011. Wraz z nim do C’s powędrował Nenad Krstic i wybór w pierwszej rundzie draftu (okazał się nim być Fab Melo), a do Oklahoma City Thunder Kendrick Perkins i Nate Robinson.

Mierzący 206 cm skrzydłowy stracił cały ubiegły sezon z powodu problemów z sercem. Na szczęście dla niego i wszystkich fanów jego talentu operacja się powiodła i Jeff może wrócić do profesjonalnego uprawiania sportu.

Co ciekawe więź Greena z Celtics nie tylko nie zmalała w wyniku problemów zdrowotnych, ale wręcz wzrosła. Młody gracz miał cały czas wsparcie Danny’ego Ainge’a, który odwiedzał z nim lekarzy i cały czas był dla niego wsparciem.

Jeff bardzo chce udowodnić, że wymiana do Celtics nie była naszym błędem. Problemy zdrowotne, operacja, rehabilitacja i powrót do sportu są czymś co go dodatkowo motywuje. Chciał wrócić do Bostonu i pokazać swoją wartość. W czasie Playoff chłonął fantastyczną atmosferę TD Garden. – Danny Ainge

To ciekawe jak w krótkim czasie może się zmienić sytuacja Celtics pod koszem. Przede wszystkim karierę będzie kontynuował Kevin Garnett. W drafcie wybrano utalentowanych Sullingera i Melo. Teraz do gry powraca dodatkowy skrzydłowy w osobie Greena. Jeżeli jeszcze uda się sprowadzić doświadczonego centra, który da więcej minut KG na czwórce to Boston znów będzie musiał być traktowany jako contender.

Wiele klubów było zainteresowanych Jeffem, ale tak samo jak mówiłem w przypadku Jareda (Falk jest również agentem Sullingera przyp. autor)  – wierzę, że dużo ważniejsze od możliwości marketingowych i zainteresowania mediów jest bycie w miejscu do którego się pasuje i wiedza o zaufaniu swojego trenera. Gdy gracz ma oparcie w swoim szkoleniowcu to już połowa sukcesu. Jeff dzięki Docowi Riversowi może na to liczyć. – David Falk

Green w czasie czterech lat w lidze średnio notował 13.9 ppg, 5.6 rpg i 1.6 apg.

Mateusz Babiarz

Manager i biznesmen, a po godzinach pasjonat NBA. Od lat kibic San Antonio Spurs i Philadelphia 76ers. Fan Popovicha, ostrej gry dawnych Pistons i fryzur Andrew Bynuma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *