Nelson zostanie w Orlando

Choć wydawało się, że drogi Jameera Nelsona i Orlando Magic rozejdą się na zawsze rozgrywający jednak przedłuży swój kontrakt z zespołem z Florydy.

Ostatnimi czasy Nelson był rzekomo na celowniku Portland Trail Blazers i Los Angeles Lakers (zanim ściągnęli Steve’a Nasha). Szczególnie transfer do ekipy Smug wydawał się bardzo dobrą okazją dla zawodnika, ponieważ mógłby zająć tam miejsce w pierwszej piątce po Raymondzie Feltonie. Tymczasem Magic ogłosili dziś przedłużenie umowy z 30-latkiem. Szczegóły nie są jeszcze znane, ale według niektórych informacji kontrakt będzie obowiązywał przez 3 lata.

Nelson jest związany z zespołem z Orlando od 2004 roku kiedy to właśnie Magic wybrali do w drafcie z numerem 20. W sezonie 2008-2009 kiedy point guard rozgrywał swój życiowy sezon (16.7 ppg, 5.4 apg) został nawet wybrany do meczu gwiazd, w którym ostatecznie nie wystąpił. W minionych rozgrywkach rozgrywający często poddawany był krytyce, a było to spowodowane jego kiepską formą. W średnio 30 minut na parkiecie zdobywał niecałe 12 punktów oraz zaliczał 5.7 asysty.

9 komentarzy

  1. Doteno napisał(a):

    Jak dla mnie to Orlando strzeliło sobie w kolano.

  2. LALfan napisał(a):

    Krok w tył dla Orlando. Zostawi ich Howard (pójdzie do Nets mam nadzieję) i będą w dupie. A tak mogliby zawalczyć choćby o R. Sessionsa który jest wolnym agentem a PG na pewno lepszym od Jameera „chyba sobie rzucę” Nelsona

    • Finley napisał(a):

      W czym niby Sessions jest lepszy od Nelsona ?

    • niepoprawny napisał(a):

      Może w tym, że Sessions ma lepszy przegląd pola i jest bardziej dynamicznym zawodnikiem.

      Nelson to jest dno… rozumiem wszystko, ale grając z taką maszyną jak Howard i nie mieć tych 8 – 9 asyst to kpina… swoją drogą nie wiem jakim gdzie on uzbierał te średnio 5+ asysty… widziałem z 10 może 12 spotkań Magic z tego sezonu i powiem tak: Hinrich czy Sessions go zjadają.

    • Bargnani7 napisał(a):

      wiem, że co do statystyk można dyskutować, ale Sessions z ławki robił lepsze niż Nelson i to chyba zamyka temat… Nelson to lepszy strzelec (czyli to co pasowało Van Gundy’emu), ale Sessions znacznie więcej wnosi do gry.

    • Lanfaust napisał(a):

      hm.. jest młodszy, wyższy, lepiej podaje i podobnie rzuca (słabiej tylko wolne) i pewnie będzie tańszy

      BTW. poprzedni koment mi zjadło

  3. klosos napisał(a):

    Ogladalem 2 mecze Orlando i jak gra ten koles to mnie krew zalewa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *