Co w Nowym Orleanie piszczy?

To, że drużyna z Luizjany będzie najciężej pracującą ekipą podczas tegorocznego offseasonu nie podlega chyba wątpliwości. Generalny Menadżer „Szerszeni” – Dell Demps – będzie miał najpierw za zadanie dobrze wybrać trzech zawodników w Drafcie 2012, a później tak poskładać tą drużynę do kupy, aby wreszcie mieli swoje upragnione żądła. Jakie są więc plany i jakie plotki krążą w Nowym Orleanie?

Pierwszą sprawą jest wybór z pierwszym numerem w Drafcie 2012. „Szerszenie” miały ogromne szczęście (chociaż według kilku osób to nie szczęście pomogło tej drużynie), bowiem wygrali loterię draftową mając zaledwie 13.7% szans na zwycięstwo. Kogo więc wybierze Dell Demps i jego sztab? Tutaj nie będzie raczej żadnych niespodzianek – murowanym kandydatem jest Anthony Davis, który posiada w tym roku największy potencjał i ma ogromne możliwości do bycia najlepszym defensorem tej ligi i jest tzw. ‚franchise playerem’ wokół którego można budować swoją drużynę. Władze z Nowego Orleanu już potwierdziły, może i nieoficjalnie, ale potwierdziły, że zawodnikiem, który zostanie wyczytany jako pierwszy przez Davida Sterna 28 czerwca podczas nocy draftowej będzie silny skrzydłowy i były zawodnik Kentucky Wildcats.

Zupełnie inaczej sprawa ma się do 10 picku, który „Szerszenie” nabyli podczas wymiany z Los Angeles Clippers (wymiana z Chrisem Paulem), a Ci mieli go natomiast od Minnesoty Timberwolves. Początkowo mówiło się o tym, że tenże pick nie zostanie do 28 czerwca w Nowym Orleanie i ktoś inny będzie miał szansę wyciągnąć perełkę w tym roku z tego miejsca. Dell Demps miał bowiem zamiar wymienić kontrakty Trevora Arizy oraz/lub Emeki Okafora dodając do tego również właśnie 10 pick, a w zamian chciał wyciągnąć rozgrywającego lub rzucającego obrońcę.

Do tego dnia  najwięcej mówiło się o wyborze Austinie Riversie z Duke, Kendallu Marshallu z North Caroliny oraz Damianie Lillardzie z Weber State. Jednak już po wymianie z Washington Wizards bardzo dużo wskazuje na to, że drużyna z Nowego Orleanu postawi na wysokiego, a najlepszym na tej pozycji przy wyborze numer dziesięć będzie najprawdopodobniej Tyler Zeller.

“With this draft class, I really like the 10th position. We’re going to look at the best available player, and I think we can get any position. I think we’re going to get a good player in here. If someone is going to make us a deal to make the organization better, we definitely will take a look at it. But as of today right now nothing has happened. We plan on using the 10th pick.’’ – mówił Dell Demps.

Następną bardzo ważną sprawą jest wymiana Emeki Okafora oraz Trevora Arizy do Washington Wizards za Rarsharda Lewisa oraz 46 pick w tegorocznym Drafcie. Dla „Czarodziei” jest to wymiana, która pomoże im wypełnić spore luki w drużynie natomiast dla ekipy Monty’ego Williamsa jest to przygotowanie do Lata 2012, dlaczego? Kontrakt Rasharda Lewisa zostanie wykupiony (potwierdzone przez Della Dempsa) przed 1 lipca i dzięki temu „Szerszenie” sporo zaoszczędzą. Jego ogromny kontrakt kończy się po sezonie 2012/13, a w kolejnych rozgrywkach mógłby zarobić około $24 miliony(!). Jednak ‘tylko’ $13.75 milionów z tych $24, jest gwarantowane. Tak więc jeśli Hornets zdecydują się zwolnić go przed pierwszym lipca będą musieli zapłacić mu ‘tylko’ te niespełna $14 milionów, dzięki czemu aż $10 zaoszczędzą. To jest już pierwszy ogromny plus tejże wymiany. Drugi to wymiana samego Okafora oraz Arizy, a raczej pozbycia się ich kontraktów. Dzięki tej wymianie budżet „Szerszeni” odchudził się aż o $20 milionów dzięki czemu, jeżeli będą chcieli, zatrzymają u siebie Erica Gordona. Będzie również sporo pięniędzy w kasie na innych, bardzo potrzebnych zawodników (a nawet za rok miejsce na… Chrisa Paula).

Następną sprawą jest zatrzymanie Erica Gordona w Luizjanie, który został po tym sezonie zastrzeżonym wolnym agentem. Oznacza to, że „Szerszenie” będą mogły wyrównać każdą złożoną ofertę temu zawodnikowi przez inne zespoły co pozwoli im zatrzymać go u siebie. Według Monty’ego Williamsa jest to sprawa priorytetowa i najważniejsza, bowiem to według niego właśnie Eric Gordon będzie tym ‚franchise playerem’ jego ekipy. Dell Demps oznajmił więc, że jest w stanie zapłacić każdą sumę, nawet jeżeli będzie to oznaczało zaoferowanie mu maksymalnego kontraktu, który w przypadku 5 lat będzie opiewał na $80 milionów. To właśnie po to była potrzebna wymiana z Washington Wizards i już dzisiaj można śmiało stwierdzić, że Hornets obierają bardzo dobrą drogę i dokonali świetnego ruchu.

Teraz może trochę jak wyglądają działania na rynku ‚wolnych agentów’ drużyny Toma Bensona, który swoją drogą już oficjalnie przejął Hornets z rąk Davida Sterna. Wolnymi agentami po tym sezonie w drużynie „Szerszeni” zostali Eric Gordon (o którym już wspomniałem), Marco Belinelli, Carl Landry, Lance Thomas oraz Chris Kaman.

Bardzo możliwe, że w drużynie New Orleans Hornets na sezon 2012/2013 zostaną Carl Landry oraz Marco Belinelli z którymi Dell Demps dąży do przedłużenia kontraktu, a raczej do stworzenia nowego. Oboje nie mają nic przeciwko pozostaniu tutaj na dłużej. Inaczej sprawa wygląda z Chrisem Kamanem, z którym na 99.9% „Szerszenie” nie przedłużą kontraktu i pozwolą mu odejść (do Boston Celtics?). O Lancie Thomasie natomiast nic nie słychać i wydaje się, że został ściągnięty do Luizjany w sezonie 2011/2012 tylko i wyłącznie po to, aby uzupełnić skład.

Aktualnie o tym kogo New Orleans Hornets chcieliby do siebie sprowadzić po Lecie 2012 nie ma zbyt wiele. W kręgu ich zainteresowań możliwe, że są Willie Green, D.J. Augustin, Omer Asik, Rudy Fernandez oraz Goran Dragić, który przecież był zawodnikiem Hornets przez kilka godzin (słynne zawetowanie wymiany przez Davida Sterna po trójstronnej wymianie). Jednakże z pieniędzmi jakie w tym roku niewątpliwie w budżecie posiadają mogą ustawić się w kolejce nawet po Derona Williamsa..

Coraz więcej wiadomości napływa do nas z dnia na dzień, ale już o wiele więcej będziemy wiedzieć dopiero po Drafcie 2012 kiedy to „Szerszenie” zyskają trzech zawodników (#1, #10 oraz pick #46) i będziemy wiedzieli kogo do swoich szeregów i na jakiej pozycji będą chcieli ściągnąć.

Lato 2012 będzie zdecydowanie gorące!

Rafał Kamieński

Prawdopodobnie największy fan New Orleans Pelicans w Polsce. Uwielbia twardą obronę i shooterów urywających się jej po zasłonach. Tęskni za czasami Alexa Fergusona w Manchesterze United. Twitter - @rkamienski pelicans.pl

8 komentarzy

  1. Lordam pisze:

    Williams – Gordon- Belinelli – Davis- Landry
    Było by czym postraszyć , kilku dobrych roles’ów i by była ekipa

  2. gratek pisze:

    „o wiele więcej będziemy wiedzieć dopiero po Drafcie 2012 kiedy to „Szerszenie” zyskają trzech zawodników (#1, #10 oraz pick #46)”

    Mały błąd. Jak już wcześniej zostało wspomniane, pick #46 został wymieniony.

    • Afek pisze:

      Tak, wymieniony do Hornets ;)

    • gratek pisze:

      faktycznie :-) źle początkowo zrozumiałem i wydawało mi się, że to pick 46 poszedł do Wizards :-)

  3. Szerszeń pisze:

    Gordon-tylko nie maksymalny kontrakt dla niego.
    Landry za duzo chcialby zarabiac.
    Zeller-mam nadzieje,ze wybiora kogos innego z ’10’

    Augustin/Dragic,Rudy Fernandez,Asik jak najbardziej za.IMO warto o Batuma zawalczyc albo o G-Force’a ale on pewnie wybierze wiekszy klub

  4. EA97 pisze:

    Ja to bym widział tak:
    #1 Oczywiście Anthony Davis
    #10 Austin Rivers
    #46 Jakiś wysoki (H. Sims albo M. Plumlee)
    Przedłużenie z Landrym i Bellinellim.
    Z FA Batum i ewentualnie Augustin.
    I zapomniałbym już o panu o nazwisku Chris Paul.

  5. Arkess pisze:

    Dragic – Gordon – Batum – Davis – Zeller/Landry
    Z takim starting five mogliby powalczyc o PO niewiem tylko czy nie zaduzo strzelcow na obwodzie ale Monty Williams by to jakoś poukładał:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *