Gdzie zagra Dragić w przyszłym roku?

W obliczu zamieszania jakie niedawno powstało wokół pozycji rozgrywającego w zespole Houston Rockets bardzo ciekawą deklarację złożył Goran Dragić. Słoweński playmaker, który kończył sezon jako podstawowy gracz Rakiet zadeklarował chęć pozostania w ekipie z Teksasu, z tym, że nie jest to jedyna opcja jaką rozważa.

Goran Dragić po znakomitym sezonie jest jednym z najciekawszych graczy na rynku wolnych agentów.  Przypomnijmy, że był on czołową postacią swojej drużyny w czasie kiedy niezdolny do gry był Kyle Lowry. Niezadowolony z takiego obrotu spraw Lowry wyraził ostatnio opinie, że raczej nie widzi on siebie i Dragicia w jednej drużynie, mimo, że ponoć trener Kevin McHale w swojej wizji gry dałby radę wystawiać obu swych zawodników.

Dragić, któremu kończy się kontrakt będzie tego lata niezastrzeżonym wolnym agentem.  Sam gracz wypowiadając się na temat swojej przyszłości stwierdził, że chciałby zostać w Rockets. Priorytetem jednak dla niego jest odgrywanie znaczącej roli w zespole, a chce uniknąć sytuacji,  że po powrocie do pełnej dyspozycji Lowry’ego on sam powróci na ławkę rezerwowych i będzie jedynie zmiennikiem urodzonego w Philadephii gracza.

Alternatywą jest ponoć powrót do Phoenix Suns skąd Dragić trafił do Teksasu. Słońca mogą stracić Steve’a Nasha i gracz pokroju Dragicia byłby niewątpliwie godnym zastępcą kanadyjskiego koszykarza. Władze zespołu z Arizony także byłyby zainteresowane pozyskaniem Słoweńca. Warto jednak podkreślić, że Dragić o możliwości podpisania kontraktu w Phoenix wypowiadał się bardzo dyplomatycznie, a zatem temat jego gry u boku Marcina Gortata jest czysto opcjonalny jak na razie.

Gdzie zagra Dragić w przyszłym roku? Odpowiedź na to pytanie jeszcze przez jakiś czas trzeba będzie jeszcze zaczekać.

Paweł Kołakowski

Od lat wierny kibic Houston Rockets i wielbiciel Charlesa Barkleya (głównie z czasów gry w Suns). Wychowany na transmisjach NBA w TVP2 wspominający z łezką w oku te godzinne transmisje w piątkowe popołudnia z komentarzem Szaranowicza i Łabędzia :). Ahh te lata 90-te :)

5 komentarzy

  1. gratek pisze:

    Z tego co pamiętam, to Dragic swego czasu nie chętnie podawał Gortatowi, więc może dla niego dobry news?

  2. saturn pisze:

    kilka razy już pisałem, że to idealny zawodnik dla Bulls. Może grać jako PG i jako SG a to oznacza, że jest idealnym dopełnieniem/zmiennikiem dla Rose’a. Nie jacyś weterani, tylko młody energiczny Jugol.

  3. Ryo pisze:

    Od samego początku wiedziałem że wymiana Dragica za Aarona Brooksa to był strzał w kolano. Goran pokazał na co go stać i po kontuzji Lowrego wygryzł go ze składu. Powrót do PHX byłby dla teamu zbawienny, zwłaszcza po odejśćiu Nasha.

  4. Finley pisze:

    W tamtym czasie Brooks to był ktoś, zdobywca nagrody MIP, a Dragic uchodził za kogoś kto nie do końca potrafi wykorzystać potencjał na parkietach NBA. Gdzieś tam kojarzony głównie z czwartą kwartą przeciwko Spurs na PO. Pamiętam, że jak broniłem Rubio, podając za przykład właśnie Dragica od którego Hiszpan jest przecież lepszy. To sceptycy twierdzili, że właśnie takie jest miejsce Rubio, gracza na rotacji w średniaku jak Słoweniec. Nie mam pojęcia co kombinują Rakiety na pozycji PG, ja uważam, że Lowry jest jednak lepszym zawodnikiem.

    • woy9 pisze:

      od razu podpowiem Ci ,że Dalambert w pakiecie z 16 pickiem 2012 są do wymiany od wczoraj. Rockets szukają chętnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *