Statystycznie: po czwartym meczu Finałów

Miami Heat zyskali taką przewagę, jakiej w Finałach nie roztrwonił jeszcze nikt. Prowadzą 3-1. Odkąd wprowadzono do Finałów format gier 2-3-2 (1985), wszystkie 13 zespołów, które doprowadziły do 3-1 na swoją korzyść, wygrywały mistrzostwo. LeBron nie był jeszcze tak blisko pierścienia. To właśnie jemu oraz Russellowi Westbrookowi będzie poświęcony ten odcinek „Statystycznie”. Plus mała, negatywna wrzutka nt. Jamesa Hardena.

LeBron James był dziś bardzo blisko swojego ósmego play-offowego triple-double. Zabrakło mu do niego tylko jednej zbiórki. Ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem 26 punktów, 12 asyst i 9 zbiórek. Być może zebrałby jeszcze jedną piłkę, gdyby nie skurcze męczące go w czwartej kwarcie. Mimo to, statline 26/12/9 ostatni raz w Finałach widziano w 1986 roku, gdy dokonał tego Larry Bird.

James w tym meczu wykreował w sumie 55 punktów  (26 własnych + 29 asystowanych). Od sezonu 1996/97 tylko pięciu graczy dokonało tej sztuki w meczu Finałów. Byli nimi: Allen Iverson (2001, 61 pkt), Shaquille O’Neal (2002, 61 pkt +2001, 56 pkt), Kobe Bryant (2009, 58 pkt), Michael Jordan (1997, 58 pkt) i Paul Pierce (2008, 55 pkt).

LeBron zdobył w tym meczu 16 punktów z pomalowanego. W każdym spotkaniu tych Finałów zdobywał min. 15 takich punktów. Przeciwko Mavericks, w zeszłym roku, w żadnym meczu nie zdobył tylu oczek ‚in the paint’.

W tych play-offs LeBron notuje średnio aż 30,5 punkta, 9,7 zbiórki i 5,3 asysty na mecz. Ostatnim graczem, który miał w jednej edycji PO 30/9/5 na mecz, był.. James (2009). LBJ’owi wciąż daleko do Oscara Robertsona, który w Play-Offs 1963 miał średnie 31,8 PPG, 9 APG i 11 RPG.

LeBron przedłużył swoją serię meczów PO z +25 punktami do czternastu. To jego druga taka seria, która miała miejsce w jednej edycji play-offs (wcześniej w 2009). Nikt inny nie miał choć jednej takiej serii.

James został także pierwszym graczem, który w jednej edycji PO uzbierał 650 punktów, 200 zbiórek i 100 asyst.

Ale przede wszystkim – jest już o jedną wygraną od pierścienia.

Nareszcie James pozbył się klątwy, która wisiała nad nim przed rokiem. Pozbył się, albo przerzucił na innego Jamesa – Hardena. Najlepszy rezerwowy sezonu regularnego miał być bohaterem Finałów, a jak na razie bardzo zawodzi. Nie trafia z czystych pozycji, a nawet w kontratakach. Wygląda też na to, że „psuje” ofensywę swojego zespołu. Jeśli wierzyć statystykom. Dziś, w ciągu 11 minut bez Hardena na parkiecie OKC trafili 57% rzutów, nie popełniając żadnej straty. Natomiast podczas 37 minut z „Brodą” na parkiecie skuteczność z gry Thunder wynosiła 46% (11 strat). Był to drugi z rzędu mecz, w którym Harden miał ujemny wskaźnik +/- po tym, jak w siedmiu wcześniejszych ów wskaźnik był zawsze na plusie.

G3 i G4 były dla Hardena bardzo słabe. Z nim na parkiecie Thunder w przeliczeniu na 48 minut gry mieli tylko 89.2 punkta (44,6% FG, 16%3pt). W G1 i G2 Grzmot z Hardenem na parkiecie zdobył aż 110.2 punkta per48 (49,5% FG, 30,8%3pt).

Znacznie, znacznie lepiej (z wyjątkiem faulu na Chalmersie) od Hardena wypadł Russell Westbrook. Zdobył on aż 43 punkty, trafiając 20 rzutów z gry. To najlepszy wynik w ostatnich ponad dwóch sezonach. Ostatni raz tyle trafień miał Luis Scola (marzec 2010). Guard Thunder został trzecim graczem w ostatnich 25 latach, który w meczu Finałów trafił 20 rzutów. Pozostała dwójka to Shaquille O’Neal (43 pkt, 2000) i Michael Jordan (55 pkt, 1993)

Westbrook został pierwszym graczem w historii Finałów, który zdobył 43 punkty przy max. 3 próbach z linii rzutów wolnych.

43 punkty na skuteczności 62,5% – na przestrzeni ostatnich 25 sezonów tylko Michael Jordan (46 pkt, 1992) i Shaq (44 pkt, 2001) mieli więcej punktów w meczu Finałów na skuteczności min. 60%.

Poza 43 punktami Westbrook miał też 7 asyst i 5 zbiórek. 43/7/5 w meczu Finałów w ostatnich 25 latach miało miejsce tylko dwukrotnie. (Jordan 1993, Shaq 2001)

Westbrook trafił aż 8 z 14 rzutów oddanych z odległości +15 stóp. Osiem takich trafień to wyrównany rekord kariery. Był to siódmy mecz PO, w którym RW#0 trafił min. pięć takich rzutów, ale dopiero pierwszy, który Westbrook przegrał.

Wojtek Żuławiński

Fan Orlando Magic, człowiek od statystycznych ciekawostek. Prawdopodobnie rekordzista świata w liczbie godzin spędzonych na basketball-reference.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *