Co byś zrobił będąc Jordanem?

Zamiast podsumowania sezonu 2011-12.

Nie będziemy się tutaj pastwić nad niechlubnym rekordem Rysi oraz wrzucać oceny na poziomie szkolnej jedynki za występy kolejnym graczom. Zacznijmy od faktu, że w Charlotte jeszcze nigdy do tej pory nie było tak źle! Podejrzewam, że gdyby Michael Jordan jeszcze dziś ogłosił koszykarskiemu światu, że wraca po raz 3 to znalazłyby się tłumy chętnych na mecze Bobcats.

Jordan nie miałby problemu z zaniżaniem cen biletów, wypełnieniem hali czy trafieniem na anteny czołowych amerykańskich sieci telewizyjnych. Podejrzewam, że chwyt marketingowy wraz z koszulkami sprzedawałby się niczym przysłowiowe świeże bułeczki..Zlećmy jednak na ziemię;-)

Zaczynamy poszukiwania trenera!

Jordan musi znaleźć osobę, która zyska wiele szacunku (on sam też powinien mieć go sporo dla nowego szkoleniowca) u młodych i rozwijających się graczy. Niektóre źródła sugerują, że blisko posady jest Brian Shaw, który ma świetne praktyki w L.A. u samego Mistrza Zen, czyli dobrego znajomego His Airness. Druga wieść jednak niesie, że Jerry Sloan, publicznie wyraził zainteresowanie posadą trenera w Charlotte i osobiście przyznał, iż M.J. to jedyny G.M. z NBA, który skontaktował się z nim w sprawie powrotu do pracy w lidze.
Jak wiadomo Jordan w ostatnim czasie mocno zaciskał pasa i ograniczał wydatki w najsłabszym klubie NBA, ale być może zainwestowanie w trenera z górnej półki szybko się spłaci awansem do ligowego środka Wschodu (patrz Cavaliers, Pistons i Bucks).

Marketing.

Jak powszechnie wiadomo Air podchwycił pomysł zmiany nazwy klubu w Nowym Orleanie. Nowi sternicy Hornets, być może zechcą nawiązać do tradycji stanu i przemianują się na (?)..Sytuację może wykorzystać Jordan, który chętnie by powrócił do źródeł klubu z Charlotte i przejął nazwę Szerszeni. Charlotte Hornets to oryginalna nazwa jak by nie patrzeć!

Teraz jednak spece od klubowego marketingu zmienią barwy klubowe na mocno błękitne i w nawiązaniu do North Caroline’y czyli uczelni Jordana; gracze Bobcats będą biegać po parkietach NBA w light blue colours;-) Na pewno nowe koszulki też przyniosą klubowi nieco zysku do klubowej kasy..

Michaelowi jednak ciągle brakuje magnesu, pod nazwą ligowa gwiazda oraz lider drużyny, za którym pójdzie większość nieokiełznanych graczy (typu Tyrus Thomas). Co z tym fantem zrobić??

Rynek wolnych agentów (?!)

43 mln USD do wydania, a 23 mln zajmują wygasające kontrakty.

Nie od razu Rzym zbudowano, choć 3 lata wstecz Rysie walczyły w play offs z Orlando Magic. Ówczesny trzon zespołu wyglądał całkiem solidnie – G-Force i Capitan Jack – ale Michael to wszystko zburzył m.in. szukając oszczędności. Nie jest tajemnicą, że Jordan miał nie najlepszy kontakt z czołowym w przeszłości trenerem NBA, Larrym Brownem. Co zatem powinni zrobić w klubie z Charlottte by znów zaczęło się lepiej dziać w drużynie?

Przede wszystkim nie stawiać tak uparcie na młodych graczy, bo za 2-3 lata większość z nich wyfrunie do większych miast by robić prawdziwą karierę w NBA. Jasne jest, jeśli team nie odniesie małego sukcesu, nie zacznie bić się o play offs, to młodzi gracze nie będą chcieli zostać tylko dla jednego powodu – by grać – no i przegrywać.

Ratunkiem mogą być ciekawi wolni agenci, którzy pojawią się na rynku już tego lata (a i następnego NBA dostanie wysyp całkiem ciekawych zawodników). Zatem do dzieła Mike!

Mając Kembę Walkera i zastrzeżonego D.J. Augustina (4,4 mln USD), zrezygnowałbym z tego drugiego, stawiając na Walkera i solidnego weterana, pokroju : Kirka Hinricha i Andre Millera (obaj to granica 8mln USD) . Jak pisałem wyżej, zespół potrzebuje wodza. Można również zaryzykować i spróbować zarzucić sieci na Jeremy’ego Lina (sukces w Azji murowany!). Tańszą opcją, ale bardzo pożądaną w lidze wydaje się być doświadczony George Hill (3,1 mln USD).

Rzucający obrońcy to już bardziej skomplikowana sprawa, gdyż Ci sobie słono życzą za usługi. Ponadto wiele czołowych klubów Wschodu będzie zabiegało o O.J. Mayo czy Erica Gordona. Wg mnie Mike nie ma szans na nich..nie dziś i nie w tej złej sytuacji.

Matt Carroll i jego kontrakt powinny zostać odpuszczone..gdyż nie ma zachodu utrzymywać gracza za 3.9 mln USD, który niewiele wnosi do zespołu. Poszukajmy jego następców i zacznijmy od weteranów. Postawiłbym na wartościowe zmiany przy osobie weterana All Star – Michaela Redda – który wrócił do wysokiej formy z Phoenix. Złoty medalista z Pekinu ma wymagania na poziomie 1,5 mln USD. Dla słabych na dystansie Bobcats mógłby naprawdę wiele zrobić. Ciekawą opcją mógłby również być Courtney Lee, gdzieś lekko schowany w Houston zawodnik, który przyszłość ma dopiero przed sobą (jego zarobki mogą oscylować na poziomie 3,2 mln). Również intrygującą opcją może być – mocniejszy w defensywie – Landry Fields, o którego zbyt mocno nie powalczą Knicks z racji ograniczonych możliwości finansowych. Oczywiście do wzięcia będą takie nazwiska jak: Jamal Crawford, Nick Young lub J.R.Smith ale oni przy Jordanie nie pasują mi do koncepcji spokojnej drużyny. Aspekt wyższych kontraktów , większych żądań również przekreśla oferty dla nich..

Z niskich skrzydłowych proponuję Majkelowi – mocne wejście i próbę pozyskania Nicolasa Batuma (choć konkurencja i walka o niego będzie nie bywała tego lata; Spurs, Suns etc.) lub postawienie na Michaela Kidda-Glichrista . Skrzydłowy Kentucky mógłby wyciągnąć skrzydło Rysi na poziom dwukrotnie wyższy, a jego predyspozycje osobowościowe dają nadzieję w przyszłości na znakomitego lidera. Corey Maggette może być jego zmiennikiem lub momentami zajmować pozycję rzucającego obrońcy.

Na czwórce widzę dwóch godnych uwagi graczy, którzy mogą dać dodatkową motywację Tyrusowi Thomasowi. Pierwszym z nich jest rewelacyjny w Bostonie Brandon Bass. 4,3 mln USD przy opcji zawodnika, brałbym w przysłowiowe ciemno. Chętnych na jego usługi, przy rosnących możliwościach w ataku i obronie ciągle rozwijającego się gracza, na pewno nie zabraknie. Drugi to ukryty gdzieś na ławce w Minnesocie, Anthony Randolph. Ten gracz od dwóch lat uchodzi za talent, który nie może się przebić do większego grania. Po przygodach w Nowym Jorku i Minnesocie, może będzie w stanie pokazać nam arsenał swoich umiejętności w Charlotte? 4 mln USD to wg mnie opcja godna ryzyka.
D.J White i jego 2,0 mln USD za sezon, mogą szukać wsparcia finansowego w innym stanie USA;-) Również Eduardo Najera i jego 2,8 mln za rok mogą wracać do Meksyku..

Na koniec Bismack Biyombo i ktoś, kto go wesprze w dalszym rozwoju i odciąży podczas 82 gier następnych rozgrywek. Mogliby to z powodzeniem zrobić: Semih Erden (0,8 mln USD), Aaron Gray (2,5 mln USD) czy Jamaal Magloire (1,3mln i nick pasujący do Kotów – Big Cat!).

DeSagna Diop i trzymanie jego kontraktu za 6,9 mln USD nie ma dla mnie największego sensu (opcja zawodnika).

Ciekawym rozwiązaniem byłoby złożenie wysokiej oferty np. na poziomie 10 mln USD Brookowi Lopezowi z Nets. Gracz jest niezastrzeżonym wolnym agentem a 4,2 mln pozwalają wejść w grę jakiejkolwiek drużynie ligi. Ofensywny Lopez i bardziej defensywny Biyombo mogliby nawet momentami występować jako Twin Towers Rysi.

Mój skład nowych Rysi miałby się następująco:

Miller lub Hinrich/ Walker
Fields i Lee/ ewentualnie Redd
Kidd-Glichrist i Maggette
Thomas/ Randolph lub Bass
Biyombo/ Erden lub Gray

Czy wg Was byłaby szansa z Jerrym Sloanem udanie rywalizować o ósemkę z Bucks i Pistons? Jeśli nie to kolejna szansa na wzmocnienia (i bez tankowania) już za 12 miesięcy, kiedy zespół będzie miał już solidny monolit, by przekonać, kolejne do gry w Charlotte, gwiazdki NBA.

Pointa: Michael Jordan jako czynny zawodnik nie lubił przegrywać. W tym sezonie zależało mu na ograniu młodych zawodników, by przekonać się o ich potencjale. Niestety ten nie jest zbyt wielki i nie gwarantuje wielkich skoków w hierarchii NBA. Czas na zmiany, na pójście po solidnego szkoleniowca, sięgnięcie po 2 wartościowych weteranów i może jedną gwiazdę NBA. W drafcie nie udało wyciągnąć się pierwszego numeru, ale to nie oznacza, iż inny zawodnik jak Kidd-Glichrist czy Thomas Robinson nie zagwarantują Rysiom lepszej przyszłości. Twój ruch Mike! My czekamy na poprawę gry Bobcats z niecierpliwością, wierząc, że Ci się uda!!

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

9 komentarzy

  1. Szerszeń pisze:

    Bobki sa raczej straceni na pare lat,ich jedyna szansa to drafty.

  2. Finley pisze:

    Wreszcie jakiś artykuł, gdzie nie ma kopania leżącego. Woy w dobrej formie :)

    Szkoda mi Bobcats, bo byłem przekonany, że będą budować rewelacyjnie zapowiadający się duet Davis-Byiombo, jak na obecne czasy, to mógłby być tytaniczny duet defensywny. Nic z tego nie wyszło, ale wzięcie Kidda może odbudować i wypromować Bobcats przy jakiejś konkretnej liczbie zwycięstw. 

    Ja osobiście uważam, że DJ Augustin jest mocno niedoceniany i jak odejdzie to będzie sporym wzmocnieniem jakiegoś klubu za stosunkowo nieduże pieniądze, ale klub podobnie jak i ty woli nowego Russella Westbrooka w osobie Kemby Walkera. Jakiś weteran by się przydał, ale rozsądny. 

    Na SG mają całkiem niezłego Geralda Hendersona, ale Redd z ławki byłby fajnym pomysłem. 

    Randolph ciekawy pomysł, Minnesota ma tam przesyt, a to jest zawodnik na zdecydowanie większe minuty. Mógłby by być ciekawym uzupełnieniem dla defensywnego Byiombo.

    • woy9 pisze:

       Finley: zaczynam się bać. druga pozytywna reakcja Twoja na mój wpis;-) a tak szczerze mówiąc to można powiedzieć, że w końcu jest czas na opisywanie czegoś poza meczami i bieżącymi wydarzeniami. w off-season postaramy się o więcej tego typu artykułów. pozdro!!

  3. Max Billewicz pisze:

    Też jestem zdania że DJ Augustin jest graczem o wiele za dobrym jak na grę Rysi

  4. rastan pisze:

    Przede wszystkim potrzebują lidera przy ktorym wszyscy beda grac lepiej.

  5. Sciemnix pisze:

    Mogli by zaatakować beasleya a w drafcie wziąć T-Roba . W sezonie 2010/2011 Beasley pokazał że umie być liderem zespołu także czekamy Majk

    • woy9 pisze:

       O Beasley’u też myślałem , tylko jakoś jego charakter mnie nie przekonuje.

  6. GRD pisze:

    Fajnie opisane, ze wględu na to że kiedyś grał tu G-Force którego uwielbiam zaraz po AI3 polubiłem Rysie i tak zostało mi do dziś, na konsoli ciąglę buduję mocną pakę grając właśnie ryśkami, szkoda ich bardzo, mam nadzieję że w ciągu kilku sezonów Jordan coś wymyśli żeby z chłopców do bicia stali się poważnym przeciwnikiem.

  7. Doteno pisze:

    Jak dla mnie na sg Crawford jest najlepszą opcją do tego powinni przedłużyć kontrakt DJ’a, ściągnąć jakiegoś zmiennika na pf lub c i będą mieli szanse żeby tak po przyszłym drafcie powalczyć o play offs.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *