Lakers i Ray Allen?

Kibice Los Angeles Lakers powoli godzą się z tegoroczną porażką w półfinałach Konferencji Zachodniej z Thunder. Każdy dzień przynosi nowe myśli na temat przyszłego sezonu i ewentualnych wzmocnień. Co powiedzielibyście na Raya Allena w LA?


Kibice Celtics powiedzą – bez żartów. Fakt, ciężko wyobrazić sobie człowieka, który przez ostatnie pięć lat stanowił/stanowi o sile „Koniczynek” w złoto-fioletowym trykocie „Jeziorowców”. Jakie problemy w zespole prowadzonym przez Mike’a Browna mógłby rozwiązać Ray Allen, który w finałach Konferencji Wschodniej, w których C’s remisują 2-2 po czterech meczach z Heat, notuje 11.3 punktów i trafia 36% rzutów zza łuku oraz tylko 38.1% z gry.

Po przegranym sezonie 2011/12 mówi się głównie o wytransferowaniu Pau Gasola, ewentualnie Andrew Bynuma lub użyciu amnestii na Mettę World Peace’a. Prawdopodobnie największym problemem Lakers w tegorocznych PO był brak klasowych rezerwowych, bo ciężko póki co zaliczyć do takich, grającego dobrze raz na jakiś czas Jordana Hilla, czy zawodzącego Matta Barnesa.

Allen mógłby być doskonałym backupem dla Kobe Bryanta, który z każdym rokiem będzie potrzebował coraz więcej minut do odpoczynku, głównie podczas sezonu regularnego. Allen mimo słabszego sezonu 2011/12, kiedy wypadł w pewnym momencie z pierwszej piątki na rzecz Avery’ego Bradleya, ciągle jest niezwykle ważną postacią Celtics, a każdy zespół grający z bostończykami zdaje sobie sprawę, że zostawienie mu pół metra wolnego miejsca za linią rzutów za trzy, dalej grozi łatwym trafieniem.

Mimo problemów z kostkami, Ray Ray trafiał w tym sezonie aż 45.3% rzutów za trzy, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Oczywiście nie jest już tak szybki na nogach w defensywie, jak jeszcze kilka lat temu, ale doświadczenie pozwala mu ciągle być ważnym ogniwem swojego teamu.

Dla pochodzącego z Kalifornii Allena, mógłby to być powrót w rodzinne strony, a Lakers mieliby szansę skusić 35-letniego strzelca możliwością walki o jeszcze jeden tytuł,proponując nawet niewielki kontrakt dla weterana.

Myślicie, że taka opcja w ogóle mogłaby mieć miejsce?

Piotr Gładczak

Miłośnik NBA od prawie 20 lat. Tropiciel ciekawostek statystycznych i wielbiciel NBA lat 90-tych. Nauczyciel WF i właściciel firmy gomaster.pl.

6 komentarzy

  1. Erwin Pysiak pisze:

     Nie, oby nie, bez jaj, Ray by nam tego nie zrobił.

  2. Torquemada pisze:

    To samo może mu zaoferować klub w którym gra:) „możliwością walki o jeszcze jeden tytuł,proponując nawet niewielki kontrakt dla weterana”.

  3. rikitiki pisze:

     Ray Allen w obecnych P-O gra z kontuzją, po zakończeniu rozgrywek ma poddać się operacji. Jego obecna skuteczność wynika z dyskomfortu.
    Podwórkowy koszykarz nie wie jak to jest grać mecz z kontuzją…

  4. Szerszeń pisze:

    lepszym rozwiazaniem bylby transfer do Clippers.Dostałby wyzsza umowe i gralby wiecej.

  5. Tomek Piwek pisze:

    Ja myślę że ray allen powinien zostać w bostonie tylko że boston potrzebuje pożądnego centra kturego narazie nie mają,bo to za centra teraz gra kevin garnett co mnie to boli.
    Np ;dłaig Howard  ktoś taki .
    To że boston teraz gra w 3 rundzie Play off to jest cud nad wisłą to jest ciężką praco wypracowana gra w 3 rundzie play off ,mają szanse na finał

  6. Tomek Piwek pisze:

    Modlę się żeby boston wszedł do finału ale mają marne szansę bo grają bez paru zawodniku ,brak centra ,brak jeffa green ,wilcóx.
    40% daję bostonowi na pokonanie heat  małe mają szanse z zatrzymaniem wade i lebrona jamesa.szkoda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *