Enbiej Mock Draft 2012: 4 czerwca

Po przedstawieniu najciekawszych graczy z tegorocznego draftu pora na pierwszy w tym roku Enbiej Mock Draft. Przewidujemy jakich wyborów 28 czerwca dokonają zespoły w 1 rundzie naboru.

1. New Orleans Hornets Anthony Davis PF (Kentucky)
Pewny wybór, który właściwie przesądzi o odejściu Carla Landry’ego z Nowego Orleanu. Nie wiadomo jak Szerszenie będą zapatrywać się na gruby kontrakt Emeki Okafora, ale gdyby ten pozostał i stworzył podkoszowy duet z Davisem ich siła w defensywie byłaby naprawdę imponująca.

2. Charlotte Bobcats Michael Kidd-Gilchrist SF (Kentucky)
Wróżenie z fusów. Nie mam pojęcia co zrobi Jordan, może nawet pominie i MKG i Thomasa Robinsona, ale skrzydłowy z Kentucky wydaje się najrozsądniejszym wyjściem na dziś dla Bobcats. Maggette w tym zespole już raczej wiele nie zdziała, a przyda się tam ktoś z cechami przywódczymi kto dobrze wpasuje się w ten młody zespół.

 

Washington Wizards3. Washington Wizards Thomas Robinson PF (Kansas)
Wydaje mi się, że Wizards mogą postawić w większym stopniu na rozwój Jordana Crawforda dlatego z dwójki Robinson – Beal wybiorą tego pierwszego (choć nawet Barnes wchodzi tu w rachubę kiedy patrzy się na obsadę Wizards na SF…). Robinson doda temu zespołowi twardości, siły, będzie kończył alley-oopy od Walla i pobierał cenne nauki od Nene. Chyba nikt już nie wierzy w odrodzenie Andray’a Blatche’a czy ostatnie chwile chwały Rasharda Lewisa.

 

4. Cleveland Cavaliers Bradley Beal SG (Florida)
Cavs po sezonie zostają właściwie bez shooting guarda dlatego w dniu draftu to powinien być ich priorytet. W końcu ciężko będzie im przekonać do siebie OJ’a Mayo czy Erica Gordona. Beal stworzyłby mega interesujący duet z Kyrie’m Irvingiem. Mieszanka dwóch takich młodych wilków wsparta Tristanem Thompsonem – jakie wrażenia? Nie zmienia to faktu, że (po raz kolejny) wybór Barnesa jest tutaj także dosyć pewną opcją.

 

5. Sacramento Kings Andre Drummond C (UConn)
Kings nieźle wzmocnili się w ostatnich trzech draftach (Evans, Cousins, Thomas), ale nadal droga do play offs jest daleka. Drummond to ryzyko i być może w Sac-Town bardziej potrzebowaliby kogoś kto od razu wniesie wiele do tego zespołu, ale czuję, że jeśli Drummond spadnie do tego momentu nikt nie będzie chciał tego wyboru przespać. Ile to już razy zespoły ulegały presji mock draftów…

 

6. Portland Trail Blazers Jared Sullinger PF (Ohio State)
Blazers już od dawna szukają grupy wsparcia dla Aldridge’a i o ile będą chcieli zachować ten pick dla siebie wybiorą Sullingera. W rotacji jest jeszcze JJ Hickson tak więc Jared mógłby wchodzić z ławki i zgarniać minuty zarówno na pozycji 4 jak i 5. Jeśli jednak będą chcieli handlować, a to opcja bardzo prawdopodobna wezmą Barnesa, bo jego wartość na rynku w momencie draftu może być większa.

 

7. Golden State Warriors Harrison Barnes SF (North Carolina)
W Oakland tylko czekają na to by Barnes spadł do 7 numeru. Kiedy popatrzymy w ich rotację wyraźnie widać, że jest potrzeba wzmocnienia na trójce. Dorrel Wright ma za sobą kiepski sezon i jego pozycja osłabła. Wyobraźcie sobie piątkę: Curry-Thompson-Barnes-Lee-Bogut. GSW mają 4 picki w tym drafcie więc wzmacnianie siły podkoszowej mogą przełożyć na później.

 

8. Toronto Raptors Perry Jones SF/PF (Baylor)
Jako fan Raptors nie widzę sensu wybierania SG kiedy na rynku pozostaje nadal kilku ciekawych graczy na pozostałych pozycjach. Raptors potrzebują koniecznie kogoś na 3 i to musi być priorytet w tym drafcie. Jones nie jest pewnym wyborem, ale opłaca się ryzykować, bo jeśli wypali będzie najlepszym Amerykaninem w Toronto od czasów Chrisa Bosha.

 

9. Detroit Pistons John Henson PF (North Carolina)
Mam wątpliwości co do tego czy Henson poradzi sobie w NBA już w pierwszym sezonie, ale z ławki powinien dawać w obronie solidnego kopa. Szkoda tylko, że Ben Wallace odchodzi na emeryturę, bo absolwent UNC miałby przy kim nabierać doświadczenia. Arnett Moultrie też jest opcją w tym miejscu.

 

 

10. New Orleans Hornets Jeremy Lamb SG (UConn)
Nie jest tajemnicą, że szanse na pozostanie Erica Gordona w Hornets z każdym dniem maleją. Szkoda, bo po game-winnerze przeciwko Suns wydawało się, że może zagrzać tam na dłużej i to jako lider przebudowywanego, perspektywicznego zespołu. Dlatego jeśli Lamb będzie nadal dostępny w Nowym Orleanie nikt nie powinien mieć wątpliwości.

 

11. Portland Trail Blazers Kendall Marshall PG (North Carolina)
W Oregonie przyda się taki dystrybutor. Kontrakt Feltona na całe szczęście dla Blazers wygasa i Marshall z miejsca mógłby wskoczyć w jego miejsca. Siłą PTB jest w tej chwili LaMarcus Aldridge, a lepszych podań nie dostanie on od nikogo w tym drafcie. A może Smugi przechwycą Steve’a Nasha?

 

12. Milwaukee Bucks Tyler Zeller C (North Carolina)
Ersan Ilyasova będzie tego lata kuszony i kusicielem nie będą za pewne tylko Sieci z Brooklynu. Wygasa także kontrakt Kwame’go Browna, a Andrew Bogut jest już w Oakland. Ktoś musi wypełnić tą lukę i Zeller pasuje tutaj po prostu najlepiej. Nie wiadomo jakie plany związane z rozwojem Ekpe Udoha i Larry’ego Sandersa ma Scott Skiles, ale i tak czy tak Tyler powinien dostać sporo minut u boku Drew Goodena.

 

13. Phoenix Suns Damian Lillard PG (Weber State)
Nie wiadomo czy Steve Nash zostanie, a ściągnięcie D-Willa do Arizony graniczy z cudem, dlatego Suns muszą zabezpieczać się na każdy możliwy sposób. Jeśli Lillard lub Marshall będą dostępni to prawdopodobnie w Phoenix nie będą się zastanawiać. Tylko czy rozgrywający, którego domeną jest zdobywanie punktów i atakowanie kosza będzie w stanie odpowiednio rozprowadzać podania w tak specyficznym zespole jak Suns? Co na to Marcin Gortat?

14. Houston Rockets Terrence Jones SF/PF (Kentucky)
Mam przeczucie, że McHale zdecyduje się właśnie na mistrza NCAA. Daleko mu do klasycznego PF, ale ma potencjał, jest świetnie przygotowany fizycznie, a Rockets potrzebę wzmocnienia strefy podkoszowej. W razie potrzeby uzupełni Parsonsa i Budingera na trójce. Swoją drogą pamiętacie kogo Rockets wybrali rok temu? Marcus Morris po 1 sezonie zanosi się na póki co największy bust tamtego draftu.

 

15. Philadelphia 76ers Meyers Leonard C (Illinois)
Może za bardzo sugeruje się zeszłorocznym wyborem Nikoli Vucevica, ale jeśli Tony Battie ma być tam w dalszym ciągu backup centrem to taki wybór wygląda już całkiem logicznie. Leonard powinien grać mniej więcej tak jak Czarnogórzec w tym roku, ale na dzień dzisiejszy liczy się przede wszystkim to, że jest 7-footerem, a zespoły mogą bać się ryzyka (lub krytyki) związanego z wyborem Fab’a Melo tuż za loterią.

 

16. Houston Rockets Dion Waiters SG (Syracuse)
Waiters to jeden z bardziej ekscytujących prospektów tego draftu, ale mocna konkurencja na jego pozycji może wypchnąć go za loterię. Jeśli Kevin Martin nadal będzie rozczarowywał coacha McHale’a i kibiców rola Waitersa w zespole może sukcesywnie wzrastać. Na początek powinno wystarczyć mu 20 minut z ławki by szybko zapoznać ze sobą publiczność.

 

17. Dallas Mavericks Terrence Ross SG (Washington)
Mavs mają w tym roku naprawdę dużą szansę by wybrać solidnego gracza. Może Dallas nie jest miejscem szczególnie przyjaznym dla rookies, ale pod okiem Ricka Carlisle’a Ross mógłby spokojnie aklimatyzować się w NBA i jeśli okazałby się wystarczająco dobry może już w pierwszym sezonie dostałby około 20 minut. W końcu może grać na 2 pozycjach.

 

18. Minnesota Timberwolves Austin Rivers SG (Duke)
Pozycja numer 2 w Minneapolis wygląda mniej więcej tak samo zabawnie jak do niedawna stan rozgrywających w LA Lakers. Kahn wreszcie miałby szansę na pozyskanie gracza, który mógłby realizować w pełni swój potencjał z pożytkiem dla zespołu i odciążać trochę Ricky’ego Rubio przy rozgrywaniu akcji. Chyba, że w Minnesocie chcą w nieskończoność grać duetem Rubio-Ridnour.

 

19. Orlando Magic Arnett Moultrie PF/C (Mississippi State)
Coraz głośniej o możliwym odejściu Dwighta Howarda, a nawet jeśli tak się nie stanie Magic zwyczajnie potrzebują kogoś pod kosz. Big Baby grywał w play offach aż 38 minut (!) – po pierwsze dlatego, że grał dobrze, po drugie – Van Gundy wolał grać zmęczonym Davisem niż świeżym Danielem Ortonem… Moultrie w ostatnim sezonie zrobił duży postęp i gdyby ostał się do 19 picku byłby zwyczajnie najlepszą alternatywą dla Magic.

 

20. Denver Nuggets Tony Wroten Jr. PG/SG (Washington)
Mierzący 196cm combo guard znany z gorącej głowy i zamiłowania do forsowania efektowności ponad skutecznością. Kto inny miałby go nauczyć korzystania z rozumu jeśli nie George Karl? Wroten ma wielki potencjał i gdyby tylko był bardziej dojrzałym graczem pewnie poszedłby w tym drafcie znacznie wyżej. Rotacja Nuggets jest napięta i ktokolwiek trafi tam z draftu będzie miał spore kłopoty by wywalczyć stałe miejsce w składzie dlatego Bryłki powinny w tym roku postawić na potencjał.

 

21. Boston Celtics Fab Melo C (Syracuse)
Podkoszowa obsada Celtics już od dłuższego czasu nie zachwyca. Nie chodzi o pierwszą piątkę, lecz o rezerwy gdzie dzielnie walczą Greg Stiemsma i Ryan Hollins. Tak jednak długo ciągnąć nie można dlatego C’s siłą rzeczy muszą w tym drafcie wybrać centra. Melo to najlepsza opcja więc musi paść na niego. Obrońca, który może robić różnicę.

 

22. Boston Celtics Royce White SF/PF (Iowa State)
Ze swoim drugim pickiem Celtics powinni zaryzykować. White to jeden z najbardziej wszechstronnych graczy w tym drafcie i tak naprawdę nie można jednoznacznie wykluczyć, że wyrośnie na startera w tej lidze. Brakuje mu trochę wzrostu by być pełnowymiarowym power forwardem, z drugiej strony świetnie podaje co premiuje go jako small forwarda. Musi jednak przezwyciężyć własne słabości (strach przed lataniem samolotem) jeśli chce zagościć w NBA na dłużej. Być może Celtics wybiorą jeszcze jednego podkoszowego dla większego pola manewru.

 

23. Atlanta Hawks Moe Harkless SF (St.John’s)
Wybór Harklessa byłby najlepszym powodem do zakończenia współpracy z Marvinem Williamsem. Utalentowany, bardzo młody skrzydłowy, który powinien mieć wystarczającą siłę przebicia w NBA. Nie jest jednak wykluczone, że Hawks będą kombinować z ewentualnymi trade’ami w noc draftu i pick wejdzie w taką transakcję.

 

24. Cleveland Cavaliers Andrew Nicholson PF/C (St.Bonaventure)
Zakładając, że Cavs wybiorą najpierw gracza obwodowego można spodziewać się wzmocnienia pod koszem przy ich drugim wyborze. Big man z St.Bonaventure będzie pozostaje wówczas najlepszą obok Festusa Ezeli alternatywą. Powinien pomóc mu fakt, że może grać na dwóch pozycjach i potrafi co nieco w ofensywie.

 

25. Memphis Grizzlies Evan Fournier SG/SF (Poitiers, Francja)
W lato prawdopodobnie z Memphis pożegna się OJ Mayo. Dlatego można przypuszczać, że Niedźwiadki będą szukały właśnie zmiennika dla Tony’ego Allena. Fournier to ciekawa opcja, gracz sprawdzony we Francji, z niezłymi warunkami fizycznymi – postrzegany jako najlepszy Europejczyk w drafcie. Tylko czy trafi do NBA już od przyszłego sezonu? Will Barton, który właśnie w Memphis spędził swoją uniwersytecką karierę też może być brany pod uwagę, a dostępni będą jeszcze Doron Lamb czy John Jenkins.

 

26. Indiana Pacers Quincy Miller SF (Baylor)
Indiana ma za sobą świetny sezon i kiedy patrzy się na ich skład ciężko kogokolwiek byłoby tam jeszcze wcisnąć. Miller byłby w tym momencie najlepszym dostępnym graczem i choć istnieją spore wątpliwości co do tego czy poradzi sobie w NBA to Pacers nie powinni być w tym roku szczególnie wybredni.

 

27. Miami Heat Jeff Taylor SF (Vanderbilt)
Ciekawy skrzydłowy dostałby szansę na pobieranie nauk od samego LeBrona Jamesa. Nie jest graczem, któremu grozi zawojowanie NBA dlatego w roli ucznia i rezerwowego na czas odpoczynku gwiazd miałby szansę wypaść przyzwoicie i powalczyć o przetrwanie w rotacji czołowego zespołu ligi.

 

28. Oklahoma City Thunder Festus Ezeli C (Vanderbilt)
Ezeli to Nigeryjczyk, którego domeną jest gra w obronie. Daleko mu co prawda do Serge’a Ibaki i bynajmniej nie dlatego, że też pochodzi z Afryki uważam, że trafi do Thunder (choć może mieć to minimalny wpływ). Po prostu przyda się tam ktoś w miejsce Nazra Mohammeda, który młodszy niestety nie będzie, a nadal otrzymuje te 11 minut gry. Ezeli za plecami Kendricka Perkinsa mógłby sprawnie wprowadzić się do tej ligi.

 

29. Chicago Bulls Marquis Teague PG (Kentucky)
Gdyby Teague spadł aż do wyboru Bulls, ci z pewnością nie przeoczyliby tej okazji. Wiadomo, że D-Rose zbyt szybko nie powróci, a play offy pokazały ograniczone możliwości Johna Lucasa. Dlatego perspektywiczny Teague mógłby bardzo przydać się Tomowi Thibodeau. Nawet jeśli Bulls znajdą kogoś bardziej doświadczonego na rynku wolnych agentów.

 

30. Golden State Warriors Kevin Jones PF (West Virginia)
Utalentowany power forward, który w ostatnim swoim sezonie w NCAA notował niecałe 20 punktów i ponad 10 zbiórek na mecz. Jak już wcześniej pisałem GSW mają sporo picków dlatego będzie to dla nich świetna okazja wzmocnić ławkę na pozycjach 4/5. Na dzień dzisiejszy mają tam Andrisa Biedrinsa, Jeremy’ego Tylera i Chrisa Wrighta. Niezbyt imponujące grono.

 

Kto za wysoko, kto za nisko, kogo brakuje? Czekamy na wasze opinie.

13 komentarzy

  1. Skaii pisze:

    Damian Lillard pójdzie przed Kendallem Marshallem. Lillard to najlepszy PG w tym drafcie, więc nie widzę jak mógłby pójść za leworęcznym PG, który złamał prawy nadgarstek w tournamencie. Poza tym wydaje mi się że Lamb pójdzie niżej, natomiast Waiters wyżej.

  2. gratek pisze:

    Po co Sacramento center, skoro mają Cousinsa?

    • Skaii pisze:

      Prawda. Sac Town potrzebuje skrzydłowego. Barnes byłby dla nich idealny. 

    • Bargnani7 pisze:

      Drummond mógłby grać na 5 jako zmiennik Cousinsa, a resztę minut dostawać na 4. Sorry, ale Jason Thompson Sacramento nie zbawi, a Drummond od razu nie będzie Dwightem Howardem.

    • Skaii pisze:

      Będąc trenerem w Sacramento, na prawdę wolałbyś z 5 numerem jednego z najlepszych draftów ostatnich lat wziąc kogoś kto będzie back-upem? Bo ja nie. Zdecydowanie sięgnąłbym kogoś na skrzydło, Barnes, lub Sullinger. Obaj by im się przydali. 

    • Bargnani7 pisze:

      a ty nie chciałbyś wybrać gracza, który za 3 lata może grać jak Stoudemire w czasach swojego prime?

      tu nie chodzi o samo dopasowywanie gości do składu. draft ma swoje własne prawa i czasami wybieranie dla uzupełnienia kończy się pominięciem kogoś kto zrobi wielką karierę (Sam Bowie?).

      Wytłumacz mi czemu w 2009 Grizzlies wybrali Thabeeta mając w składzie Gasola i do wyboru takie nazwiska jak chociażby Harden, Rubio, Steph Curry?

      Zresztą ostatnie zdanie: „Ile to już razy zespoły ulegały presji mock draftów…” chyba sporo wyjaśnia w kwestii tego dlaczego postawiłem tam Drummonda.

      ale dzięki za opinię.

  3. Szerszeń pisze:

    Hornets wezma PG z ’10’ , Pistons mowi sie o Centrze zas Kings chca Barnesa.

  4. PTBlazers pisze:

    Portland musi to sobie wszystko dobrze wykombinować, bo np. jeśli Batum odejdzie to IMO z tym 6 numerem trzeba brać jakąś strzelbę na SF, dziura na pozycji Centra też jest oczywiście sporym problemem , ale oni potrzebują jeszcze PG… kogoś mogą z wolnego transferu podpisać, mają kasę- zobaczymy, jeśli źle wybierzemy to będziemy w ciemnej dupie ;)

  5. PTBlazers pisze:

    A co do handlowania 6 numerem to mi się to osobiście nie podoba, nikt nam za wybór w drafcie all stara nie da, a z takim numerem naprawdę można wyciągnąc kogoś kto w przyszłości będzie wart znacznie wiecej niż to co ktoś nam zaoferuje za jakiś-tam-anonimowy 6numer ;)

  6. Finley pisze:

    Houston wzięli też Parsonsa i był to chyba największy steal Draftu 2011 :) Jakaś równowaga do Morrisa :) Zapowiada się świetny draft.

  7. Eraser pisze:

    Wydaję mi sie ze Austin Rivers moze rowniez w przyszloscinamieszac i nie zdziwie sie jak pojdzie wyzej

  8. Erwin Pysiak pisze:

    Przede wszystkim należałoby zamienić graczy z picku 5 i 6. Kings mają na centrze murowanego przyszłego All-Stara, a dziurę na skrzydłach, tą na niskim mniej widoczną, bo mógłby tam grać Evans, ale Thompson to będzie co najwyżej świetnym zmiennikiem, za to Robinson mógłby z miejsca stworzyć najlepszy młody frountcourt ligi, natomiast Blazers na gwałt potrzebują centra, a Drummond mimo iż niepewny i strasznie surowy technicznie, to jednak trzeba powiedzieć, że prawie całe pomalowane zajmuje i w przyszłości mógłby rywalizować z takim Bynumem.

  9. Ost333 pisze:

    Ja na miejscu Jordana wybrałbym B.Beala. Dla mnie to największy talent tego draftu nie licząc Davisa. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *