Migawka z historii: najbardziej kontrowersyjny mecz w NBA Finals.

1976 rok, dlaczego w ogóle o tym wspominamy, skoro nie widzieliśmy tego wydarzenia na żywo? 5 mecz finałów NBA pomiędzy Słońcami i Celtami. W składach drużyn same sławy koszykarskie, które m.in. znacie ze stołków trenerskich w lidze. W Suns: Pat Riley i Paul Westphal. W Celtics: Dave Cowens oraz Paul Silas.

Po czterech spotkaniach, wielcy faworyci tej rywalizacji, bostończycy, tylko remisowali. W kluczowym starciu numer 5 prowadzili oni już 36:18 po pierwszej odsłonie meczu!Legenda Zielonych, Jo Jo White rozgrywał kapitalne zawody, notując 33pkt i 9zb. Miał on też świetnie wsparcie w parze John Havlicek – Dave Cowens. Miejscowi jednak znajdowali odpowiedź już od trzeciej kwarty, wygranej 27:16. Paul Westphal i Ricky Sobers – najlepsi strzelcy w tym spotkaniu – wstrzelili się w kosz rywali i dołożyli po 25 oczek.

Podczas meczu miały miejsce kontrowersyjne sytuacje, które przez lata były analizowane:

1. Przy stanie po 95, Silas poprosił o czas, mimo, że jego zespół go nie miał. Konsekwencji z tego nie wyciągnęli sędziowie

2.  Takiego samego niedopatrzenia nie ustrzegli się Suns, a o time out prosił Westphal..bez reakcji sędziów.

3. Przed końcem regulaminowego czasu (22 sek), niecelny rzut wolny wykonał Havlicek. Następnie White zebrał piłkę i niecelnie dobił. Na pięć sekund przed końcem piłkę pod własnym koszem zebrał w końcu Westphal, ale sędziowie mocno zaspali przy jego prośbie na przerwę. Mimo, że prosił on o nią od razu, to czas jeszcze leciał przez 2 sekundy, a Suns dostali tylko trzy na finałową akcję.

4. Na trzy sekundy przed końcem pierwszej dogrywki (101-101) John Havlicek (od tego czasu mówiono STEAL – przechwyt, po akcji gracza HOF) przeciął podanie Słońc i biegł w kierunku kosza w nadziei oddania zwycięskiego rzutu. Kiedy przestał dryblować dopiero zegar ruszył..

5. Najbardziej niewyobrażalne dziś zdarzenie miało miejsce po rzucie Havlicka na 2 sekundy do końca II dogrywki.  Obsługa stolika włączyła syrenę kończącą mecz, publiczność wpadła na parkiet, a zawodnicy podbiegli do szatni. Mimo powinności zatrzymania czasu po rzucie, puszczono zegar do stanu zero!Sława NBA, Rick Barry komentująca ten mecz, zwróciła uwagę arbitrom, że zostały do dogrania 2 sekundy meczu. Rozpętało się piekło!

Kibice zaatakowali jednego z sędziów, konieczna była interwencja policji, Westphal dostał przewinienie techniczne, a rywale zwiększyli dystans do 112-110. Suns wzięli czas, ich ławka była atakowana przez fanów Celtów, kilku kibiców znów pojawiło się na parkiecie. Jerry Colangelo użył słów, że w przypadku G7 nie przywiezie swojej drużyny do Boston Garden!! Kiedy ostatecznie wprowadzono piłkę do gry rzut z obrotu, po wyskoku na 1sek przed końcem, oddał Garfield Heard i doprowadził do remisu!!!!

W trzeciej i ostatniej dogrywce Zieloni objęli 6-punktowe prowadzenie (128-122), którego omal nie stracili..Wynik: 128-126. Po dwóch graczy pierwszej piątki obu teamów nie dotrwało 3 O.T. Dwóch kolejnych spadło za faule w ostatnich sekundach meczu. Cichym bohaterem ostatnich minut został Glen McDonald, który jako głęboki role player C’s zdobył 6 z 8 oczek w finałowej dogrywce.

Pointa i  odpowiedź na pytanie: ten mecz przeszedł do historii NBA jako największe pojedyncze spotkanie w finałach ligi! Ten mecz przypominano podczas finałów 1993 roku, kiedy Słońca (z Westphalem na ławce i Barkley’em w składzie) potykały się o Byki (z Philem Jacksonem i Michaelem Jordanem). Game 3 finałów 1993 również przyniósł trzy dogrywki. Ale tym drugim razem to Suns byli górą, znajdując sposób  na Jordana!

P.S. Suns nie wrócili do Boston Garden. Celtics wygrali mecz 6 w Arizonie i całą serię 4-2.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

7 komentarzy

  1. robaczek napisał(a):

    Naprawdę ciekawy artykuł. Jako fan Słońc lubię poczytać tego typu ciekawostki i cieszę się że znajdę je również tutaj ;]. Swoją drogą nie do pomyślenia w dzisiejszych czasach, takie sytuacje… i to w finałach ;D

  2. gość napisał(a):

    P.S. Suns przegrali mecz 6, a nie wygrali 

    • woy9 napisał(a):

       o którym błędzie mówisz? w końcówce napisałem: Suns nie wrócili do Boston Garden. Celtics wygrali mecz 6 w Arizonie i całą serię 4-2.
      Co do Suns vs. Bulls wspominamy mecz numer 3 NBA Finals 1993.

  3. moses malone napisał(a):

    Obejrzalem ten mecz z 76 niezly balagan -> to za delikatne slowo. Kibole jak na stadionach :) Nr 3 z 93 to tez mega hardcore. Ogladalem go na zywo na tvp2 :) jako malolat z podstawowki. Nawet mam oryginalny vhs z tego haha kaseta skończyła mi sie po 2 dogrywce :) Po tym meczu to jeden z lepszych byl chyba nr 6 z tego samego roku. Takie moje top 2. Do tego dodamy 6 mecz z 98 i bedzie komplet top 3 all time:)

    • woy9 napisał(a):

      widzę ,że coraz więcej rówieśników czyta nas.pozdro;-)

      cały ten mecz kiedyś dawałem jako mecz wieczoru.

      Co do Bulls i Suns to były świetne finały a wzmianki o nich jeszcze się pojawią.

      p.s. z kasetą ja wytrzymałem do startu 3 O.T. choć miałem 240;-)

  4. Ely3 napisał(a):

    O ile pamiętam to Westphal dostał techniczne gdyż poprosił o czas którego Suns nie miało i to było wtedy karane technikiem. Kiedyś w ogóle była większa dzicz. W finałach z 88 r Magic w ostatniej akcji po prostu skosił Thomasa na sekunde do końca przy 3 pkt prowadzeniu Lakers i tłum wpadł na boisko nie pozwalając dokończyć meczu. No i tamtem Phantom Call na Jabbarze.
    P.s. Ostatnio Simmons z Grantland.com stwierdził ,że Suns z 76 to obok Cavs 07 najsłabszy zespół jaki kiedykolwiek wszedł do finałów

  5. Ely3 napisał(a):

    tzn phantom Call był z meczu nr 6 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *