Migawka z historii: pomyłka sędziów przy rzucie Elliotta.

Dzisiaj rzucimy okiem na wydarzenia po poprzednim lock oucie. Gratka – uwaga – dla kibiców Spurs, którzy tak jak i dziś, tak i wówczas świętowali wielkie wygrane nad kolejnymi drużynami z Zachodu. Będzie też coś dla tych fanów, których irytują panowie w mundurkach, psujący nie raz wydarzenia na najwyższym poziomie czy faworyzujący kolejne teamy..

Otóż 13 lat temu, San Antonio Spurs w legendarnej Alamodome podejmowali Portland Trail Blazers z Rasheedem Wallacem, Arvydasem Sabonisem czy Damonem Stoudamirem. Smugi Mike Dunleavy’ego szły jak burza podczas regular season i wygrały 35 z 50 spotkań. Play offs rozpoczęli oni równie udanie, najpierw sweep-ując Phoenix Suns (3-0) a następnie odprawiając z kwitkiem Jazz-manów (4-2) z Karlem Malonem i Johnem Stocktonem, którzy ciągle odczuwali w nogach starcia z poprzednich finałów przeciwko Wielkim Bykom..

Wielki test dla Blazers miał nastąpić w finale konferencji, w którym zmierzyli się z Ostrogami. Blazers mieli w składzie takich ciekawych graczy i zadaniowców jak Brianowie Grant i Shaw, młodziutkiego Jermaine’a O’Neala, nieokiełznanego J.R. Ridera, wszechstronnego Walta Williamsa oraz będącego w wysokiej formie Bonziego Wellsa. W dwóch słowach kopalnia talentów.

Team Gregga Popovicha – kolejna analogia do dzisiejszego zespołu – rozjechał niczym walec zespół z Miasta Aniołów (Lakers) w drugiej rundzie (teraz byli Clippers) i mając w składzie Twin Towers w osobach młodego Tima Duncana i zasłużonego Davida Robinsona mocno zmierzał w kierunku NBA Finals.

Po latach uważa się, że to co za chwilę obejrzycie na filmie poniżej mocno wpłynęło na wynik rywalizacji.

Otóż na 9.9 sek do końca spotkania goście z Portland prowadzili 87-85 po rzucie Stoudamire’a. Po czasie miejscowych do piłki, zza zasłony wyszedł Sean Elliot (który borykał się z poważnymi problemami nerek i był po operacji). Kiedy skrzydłowy Spurs łapał podanie to nadepnął stopą na linię końcową – ale sędziowie nie mogli wówczas stosować powtórek telewizyjnych do analizy sytuacji – i po chwycie piłki wpakował ją po rzucie zza łuku do kosza Smug!

Całe zdarzenie zostało nazwane jako Memorial Day Miracle. Spurs zmietli Blazers 4-0.

Woy

Największy i najstarszy Dinozaur na Enbiej.pl, współtwórca strony. Fan koszykówki z lat końcówki lat '80-tych oraz początku lat '90-tych ; show-time Lakersów czy mocnej defensywy Pistons oraz Knicks. Kibic Chicago Bulls oraz Magica Johnsona czy Scottiego Pippena.

1 Odpowiedź

  1. MarJan Wsk pisze:

    Nie nadepnął lini, naprawdę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *