Jutro loteria draftu

draft-logo30 maja odbędzie się loteria draftu (o godz. 2 czasu polskiego, transmisja w ESPN). Od tego momentu wszystkie teamy będą miały twarde dane, który los przypadł im w udziale. Ruszy machina rozmów, układania potencjalnych tradów w dniu samego Draftu oraz strategii na samą noc Draftu. Jednym słowem najbliższy miesiąc dla  większości GMów będzie jednym z najbardziej gorących w całym sezonie.

O zasadach loterii pisałem już dość szczegółowo w felietonie abecadło draftu. W tym wpisie o szansach poszczególnych drużyn.

Tym samym do samego Draftu został miesiąc i przez ten czas postaramy się napisać kilka newsów o prospektach (a jest o czym pisać). Tegoroczny Draft zapowiada się naprawdę wybuchowo.

Na początku spójrzmy na rekordy drużyn z sezonu zasadniczego, które nie dostały się do play-off  i ułóżmy je od najsłabszej do najlepszej.

1. Charlotte Bobcats
2. Washington Wizards
3. Cleveland Cavaliers
4. New Orleans Hornets
5. Sacramento Kings
6. New Jersey Nets (nie wiem czy nie powinienem już o nich pisać jako o Brooklyn Nets)
7. Golden State Warriors
8. Toronto Raptors
9. Detroit Pistons
10. Minnesota Timberwolves (przechodzi do New Orleans)
11. Portland Trail Blazers
12. Milwaukee Bucks
13. Phoenix Suns
14. Houston Rockets

Drużyny, których bilans był taki sam (Cleveland i New Orlean, Sacramento i New Jersey, Golden State i Toronto) przeszły dodatkowe losowanie (konkretnie rzut monetą) określające, które z nich będą promowane w rozstawieniu (ma to decydujące znaczenie przy ustaleniu ostatecznej kolejności drużyn nie wybranych w pierwszej trójce oraz w każdym przypadku drużyna wyżej rozstawiona ma o 1 los więcej w loterii). Procentowe szanse otrzymania 1 numeru przedstawiają się tak:

1. 250 losów (25% szans na 1 nr)
2. 199 losów (19,90%)
3. 138 losów (13,80% )
4. 137 losów (13,70%)
5. 76 losów (7,60%)
6. 75 losów (7,5%)
7. 36 losów (3,6%)
8. 35 losów (3,5%)
9. 17 losów (1,7%)
10. 11 losów (1,1%)
11. 8 losów (0,8%)
12. 7 losów (0,7%)
13. 6 losów (0,6%)
14. 5 losów (0,5%)

Pick New Jersey jest broniony do 3 miejsca (czyli jeżeli New Jersey trafi losy 1, 2, 3 to je zatrzymuje dla siebie, w innym przypadku przechodzi do Portland)

Pick Golden State jest broniony do 7 miejsca – inaczej przechodzi do Utah

Numery 15-30 przydzielone są automatycznie:

15. Philadelphia

16. Houston (od New York)

17. Dallas

18. Minnesota (od Utah)

19. Orlando

20. Denver

21. Boston

22. Boston (od Clippers)

23. Atlanta

24. Cleveland (od Lakers)

25. Memphis

26. Indiana

27. Miami

28. Oklahoma City

29. Chicago

30. Golden State (od San Antonio)

A teraz parę ciekawostek (made by Wojtek Żuławiński)

– Odkąd ustanowiono obowiązujący obecnie format loterii (1994r.), drużyna z największymi szansami na jedynkę losowała ją tylko trzykrotnie. Chodzi o lata 1996 (Allen Iverson, 76ers), 2003 (LeBron James, Cavaliers) i 2004 (Dwight Howard, Magic).

– Więcej szczęścia miały drużyny z trzecim i piątym największym procentem szans na jedynkę, bowiem losowały ją po cztery razy.

– To nie wróży dobrze dla bezsprzecznie najgorszej drużyny ligi, Charlotte Bobcats. Tym bardziej, że w ciągu ośmiu lat istnienia Rysie ani razu nie dostąpiły zaszczytu wybierania z jedynką. W 2004 roku z drugim numerem wybrali Emekę Okafora. Nawet ten wybór pierwotnie nie należał do nich (wymienili czwórkę za pick Clippers).

– Oprócz Bobcats, jeszcze dziewięć istniejących organizacji nie wylosowało od 1966 (początek ‚wspólnego’ Draftu) pierwszego numeru. Spośród nich tylko Suns biorą udział w loterii, ale na pierwszy numer mają bardzo małe szanse (0.6%). Ale – w roku 2008 Bulls wygrali loterię z tylko 1,7% szans na zwycięstwo. W zeszłym roku Cavaliers pozyskali (z picku Clippers) pierwszy wybór w Drafcie, choć mieli tylko 2,8% szans na niego. Ale i tak największymi farciarzami okazali się Magic, którzy w 1993 roku wygrali z 1,5% szans (1 na 66!).

– Jeszcze jedna ciekawostka. Houston Rockets już trzeci rok z rzędu startują w loterii z najmniejszym procentem szans na pierwszy wybór (0,5%). Na 98,2% skończą z czternastym pickiem. Są w środku – ani nie grają w play-offs, ani nie wybierają wysoko w Drafcie. A Kyle Lowry chce odejść.

– Nagrodą dla zwycięzcy loterii będzie najprawdopodobniej wybór Anthony’ego Davisa. Od 1985 roku (początek loterii) 13 z 27 pierwszych wyborów w Drafcie zostawało Rookie of the Year.

– Dzięki ESPN (http://espn.go.com/nba/lottery2012/mockdraft) zrobiłem sobie własną loterię. Efekt? Pierwszy pick dla Kings, drugi dla Wizards, trzeci dla Hornets. A Bobcats najgorzej, jak mogli – z czwórką.

Marek Miłuński

Z racji swojego wzrostu typowy point guard, choć już na emeryturze. Po burzliwej karierze zdecydował się osiąść. Ma żonę i dwójkę synów, których już teraz wychowuje na przyszłego Chrisa Paula i Rajona Rondo (niestety przekazany materiał genetyczny nie rokuje na wyższy wzrost).

7 komentarzy

  1. Wojtek Konieczny pisze:

    Mi wylosowało kolejno 1. Cleveland, 2. Golden State, 3. New Orleans, 4. Charlotte
    Bobcats wygrali dopiero za czwartym podejściem… :)

  2. 1. Cavaliers 2. Bobcats 3. Kings 4. Wizards

  3. drizzycare pisze:

    1. PHX
    2. NOH
    3. CHA
    4. WAS
    za 1 podejściem :D mogłoby tak zostać :D

  4. mac_3 pisze:

    1. Wizards

    2. Hornets
    3. Bobcats
    4. Cavaliers
    5. Kings

    Tak mi wylosowało ;)

  5. Lanfaust pisze:

    u mnie
    1. PHX
    2.SAC
    3.NOH
    Phoenix 2 razy pierwsze pomimo 0,6% szans, może to dobry omen:)

  6. Doteno pisze:

    U mnie Bobcats wylosowali 1 xD

  7. Szerszeń pisze:

    u mnie:Cavs,Wizards,Hornets,Bobki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *